Czas to życie – zwłaszcza w onkologii. Tymczasem z danych Onkofundacji Alivia wynika, że pacjenci w Polsce muszą czekać na badania obrazowe tygodniami, a często miesiącami. Diagnoza nowotworu nie powinna być kwestią przypadku, ale efektem szybkiej, sprawnej i dostępnej diagnostyki. Niestety, rzeczywistość wygląda inaczej – polski system zdrowia nie nadąża za potrzebami pacjentów, a skutki mogą być tragiczne.
Dramatyczne dane – czekanie trwa miesiącami
Według raportu Onkofundacji Alivia „Potrzeby i doświadczenia pacjentów onkologicznych” opublikowanego w styczniu 2025 roku, aż 38 proc. pacjentów musiało czekać na diagnozę nowotworu ponad 3 miesiące, licząc od momentu zgłoszenia objawów lekarzowi. To zbyt długo, szczególnie w przypadku nowotworów, gdzie każdy dzień opóźnienia może znacząco obniżyć szansę na wyleczenie.
Spośród wszystkich badań najdłużej oczekuje się na rezonans magnetyczny z opisem – średnio 106 dni w trybie normalnym i 83 dni w pilnym. Na tomografię komputerową z opisem czeka się średnio 63 dni w trybie normalnym i 51 w trybie pilnym. Do tego dochodzi czas oczekiwania na opis, który może wynosić nawet 46 dni.
Pierwsza wizyta onkologiczna? Nawet 225 dni oczekiwania
Nawet jeśli pacjentowi uda się wykonać badania, nie oznacza to, że szybko rozpocznie leczenie. Na pierwszą wizytę onkologiczną w trybie normalnym czeka się średnio 47 dni, a z kartą DiLO – 23 dni. W województwie zachodniopomorskim sytuacja jest dramatyczna – tam bowiem w trybie normalnym na konsultację onkologiczną pacjent czeka aż 225 dni.
Gdzie mieszkasz, tam chorujesz – ogromne różnice regionalne
Równość w dostępie do ochrony zdrowia to wciąż mit. Z danych portalu Alivia Onkoskaner z lutego 2025 roku wynika, że długość kolejek do diagnostyki różni się nawet o kilka miesięcy w zależności od regionu. Przykłady są wymowne:
- Rezonans magnetyczny (tryb normalny): Kujawsko-pomorskie – 153 dni, Świętokrzyskie – 34 dni
- Tomografia komputerowa (tryb normalny): Małopolskie – 108 dni, Podlaskie – 14 dni
- PET-CT: Łódzkie – 83 dni, Podkarpackie – 5 dni
- Pierwsza wizyta onkologiczna (tryb normalny): Zachodniopomorskie – 225 dni, Podlaskie – 7 dni.
Pacjenci, którzy mają świadomość, że czas oczekiwania na badania różni się w zależności od województwa, zmuszeni są do uprawiania turystyki medycznej. Niestety, osoby wykluczone cyfrowo, które nie mają dostępu do takich informacji, stają przed poważnym problemem. Dodatkowo osoby wykluczone transportowo nie mają możliwości skorzystania ze świadczeń w placówkach, w których terminy są najkrótsze. To pokazuje, jak ważne jest zapewnienie równych szans dostępu do opieki zdrowotnej dla wszystkich pacjentów – podkreśla Aleksandra Ciompała, koordynatorka projektu Alivia Onkoskaner.
Brakuje specjalistów, pacjenci czekają
Jednym z głównych powodów długiego oczekiwania na badania obrazowe jest niedobór radiologów. Choć między 2017, a 2021 rokiem ich liczba wzrosła o 14 proc., to nadal niemal jedna trzecia placówek nie ma wystarczającej liczby specjalistów. Obecnie w Polsce pracuje ok. 4300 radiologów – to za mało, by sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu.
Tymczasem aż 80 proc. rozpoznań nowotworów stawianych lub potwierdzanych jest na podstawie badań obrazowych. Braki kadrowe wpływają bezpośrednio na jakość i tempo diagnostyki.
System w kryzysie – finansowanie pod znakiem zapytania
Problemy z dostępem do diagnostyki to tylko wierzchołek góry lodowej. Polski system ochrony zdrowia mierzy się bowiem z coraz większymi wyzwaniami finansowymi. Eksperci ostrzegają, że w latach 2025–2028 może zabraknąć nawet 249 miliardów złotych na jego finansowanie.
W tym samym czasie rząd planuje obniżenie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców, co miałoby uszczuplić budżet NFZ o 5 miliardów złotych rocznie. Nawet ministra zdrowia Izabela Leszczyna sprzeciwia się temu rozwiązaniu.
Wzywamy rządzących do zakończenia rozmontowywania systemu finansowania ochrony zdrowia oraz opracowanie strategii przywracającej stabilne finansowanie NFZ możliwie niezależne od decyzji politycznych i dotacji z budżetu państwa – apeluje Joanna Frątczak-Kazana, wicedyrektor Onkofundacji Alivia.
Każdy dzień ma znaczenie
Rak to choroba, która nie daje drugiej szansy. Czas to najważniejszy zasób w walce z nowotworem – a polscy pacjenci go tracą. Kolejki, niedobory kadrowe, brak dostępności badań i nierówności regionalne to problemy, które powinny być traktowane priorytetowo.
Każdy dzień oczekiwania może zatem oznaczać zmniejszenie szans na skuteczną terapię, a w skrajnych przypadkach – brak możliwości wyleczenia. Musimy dążyć do usprawnienia procesów diagnostycznych i skrócenia kolejek, aby każdy pacjent mógł jak najszybciej otrzymać odpowiednią pomoc – przypomina Aleksandra Ciompała.
Źródło:
- Alivia

