Eksperci alarmują – liczba przypadków kleszczowego zapalenia mózgu (KZM) w Polsce wzrosła kilkukrotnie w ciągu ostatnich lat. W 2019 roku odnotowano 265 zachorowań, w 2023 roku było ich już 659, a w 2024 roku – aż 793. Choroba ta może prowadzić do ciężkich powikłań neurologicznych, a co najważniejsze – nie ma skutecznego leczenia przyczynowego. Jedyną skuteczną formą ochrony jest profilaktyka, w tym szczepienia, na które od lat decydują się leśnicy, co skutecznie chroni ich przed zachorowaniem.
W odpowiedzi na rosnące zagrożenie zainicjowano 8. edycję kampanii edukacyjnej „Nie igraj z kleszczem! Wygraj z kleszczowym zapaleniem mózgu!”, której celem jest zwiększenie świadomości społeczeństwa na temat KZM oraz promocja szczepień jako jedynej skutecznej metody ochrony.
Kleszcze groźniejsze niż kiedykolwiek – zmiany klimatyczne sprzyjają zakażeniom
Jeszcze do niedawna kleszcze były kojarzone głównie z lasami i terenami wiejskimi. Dziś można je spotkać wszędzie – w parkach miejskich, na działkach, w przydomowych ogrodach, a nawet na balkonach. Jak wynika z badań, to właśnie w pobliżu miejsca zamieszkania miało miejsce 90 proc. przypadków ukłucie kleszcza.
Prof. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych, Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku podkreśla:
Zmiany klimatyczne powodują, że obserwujemy coraz więcej kleszczy i dotyczy to nie tylko Polski, ale też krajów sąsiednich.
Wzrost zachorowań obserwuje się również w krajach skandynawskich, Holandii, Francji i Wielkiej Brytanii, gdzie wcześniej KZM praktycznie nie występowało.
Łagodne zimy sprawiają, że kleszcze przeżywają i mają dogodne warunki do rozmnażania:
Kleszcz to nie komar i go (niska temperatura – przyp. red.) nie wymrozi, bo mieszka zimą w ziemi. (…) Kleszcze padają dopiero przy minus 35 stopniach Celsjusza – tłumaczy dr inż. Anna Wierzbicka z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Nie tylko borelioza. Wirus KZM przenika do organizmu natychmiast
Wielu osobom kleszcze kojarzą się głównie z boreliozą, którą można uniknąć poprzez szybkie usunięcie pasożyta. Niestety, w przypadku KZM sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Szybkie wyjęcie kleszcza zabezpiecza nas wprawdzie przed zakażeniem boreliozą, natomiast nie zabezpiecza nas przed zachorowaniem na kleszczowe zapalenie mózgu – ostrzega prof. Zajkowska.
Wirus KZM zostaje bowiem wprowadzony do organizmu już w momencie ukłucia, gdy kleszcz wprowadza ślinę do skóry.
Przebieg choroby – od objawów grypopodobnych po ciężkie powikłania neurologiczne
Pierwsza faza KZM przypomina przeziębienie – pojawiają się gorączka, bóle mięśni i stawów, osłabienie. U części pacjentów choroba kończy się na tym etapie, jednak w przypadkach, gdy wirus dostaje się do układu nerwowego, rozwija się groźna neuroinfekcja.
Do objawów neurologicznych należą:
- silne bóle głowy,
- sztywność karku,
- zaburzenia równowagi,
- drgawki,
- porażenie mięśni (w tym splotu barkowego),
- niewydolność oddechowa wymagająca założenia rurki tracheostomijnej.
W skrajnych przypadkach KZM może prowadzić do porażenia czterokończynowego, problemów z mową oraz trwałej niepełnosprawności.
Nawet łagodne przejście infekcji wirusem KZM może mieć długofalowe skutki, takie jak bóle głowy, problemy z koncentracją, czyli problemy poznawcze – dodaje prof. Zajkowska.
Szczepienia – dlaczego leśnicy nie chorują na KZM?
Obecnie nie istnieje skuteczny lek na KZM, dlatego eksperci apelują o szczepienia ochronne.
Szczepienie to najskuteczniejsza metoda zabezpieczenia się przed KZM. Naprawdę doskonale się sprawdza – podkreśla prof. Zajkowska.
Skuteczność tej profilaktyki potwierdzają przypadki leśników.
Leśnicy są szczepieni przeciw wirusowi KZM od 1993 roku i nie chorują – wskazuje ekspertka.
Szczepionkę podaje się w schemacie trzydawkowym, a następnie co 3-5 lat należy przyjmować dawki przypominające. Jest ona dostępna zarówno w przychodniach, jak i w aptekach, gdzie farmaceuta może zakwalifikować pacjenta do szczepienia i podać preparat na miejscu.
Koszt jednej dawki wynosi około 200 zł, co w porównaniu do potencjalnych skutków choroby stanowi niewielki wydatek.
Źródło:
- PAP

