System domowej opieki hospicyjnej w Polsce boryka się z poważnymi problemami, a województwo świętokrzyskie jest jednym z regionów, gdzie sytuacja jest szczególnie trudna. Najnowsza kontrola Najwyższej Izby Kontroli ujawniła braki kadrowe, nieprawidłowości w prowadzeniu list oczekujących oraz zbyt małą liczbę placówek, co skutkuje ograniczonym dostępem do świadczeń dla pacjentów terminalnych.
Społeczeństwo Świętokrzyskiego – starzejąca się populacja a rosnące potrzeby opieki hospicyjnej
Województwo świętokrzyskie jest jednym z najszybciej starzejących się regionów w Polsce. W 2022 roku demograficzny wskaźnik starości wynosił tu 25,5%, czyli co czwarty mieszkaniec województwa był w wieku poprodukcyjnym. Dla porównania średnia krajowa wynosiła niemal 23%. W ciągu ostatniej dekady odsetek osób starszych w regionie wzrósł o ponad 6 punktów procentowych, co przewyższa dynamikę zmian w skali całego kraju.
Prognozy wskazują, że zapotrzebowanie na usługi opieki paliatywnej i hospicyjnej będzie rosło, a obecna liczba placówek już teraz nie jest w stanie sprostać potrzebom pacjentów. W 2020 roku wskazywano, że dla województwa świętokrzyskiego powinno zostać zapewnionych 3613 miejsc opieki paliatywno-hospicyjnej, z czego 3490 w ramach hospicjów domowych. Braki kadrowe i niewystarczające finansowanie sprawiają jednak, że realizacja tych założeń jest utrudniona.
Braki kadrowe i ograniczony dostęp do świadczeń
W Świętokrzyskim w latach 2020-2024 (I kwartał) działało 19 hospicjów domowych, jednak ich liczba okazała się niewystarczająca, aby zaspokoić potrzeby mieszkańców regionu. Szczególnie trudna sytuacja dotyczyła dzieci – w niektórych powiatach nie było ani jednej placówki oferującej domową opiekę hospicyjną. Jeszcze gorzej wyglądała sytuacja w zakresie opieki perinatalnej – w kontrolowanym okresie w całym województwie nie funkcjonowało żadne hospicjum perinatalne.
NIK zwraca uwagę, że istotnym problemem jest brak personelu. Mediana wieku pracowników hospicjów w Świętokrzyskim wynosiła 55 lat, co czyni ten region jednym z najsłabiej zabezpieczonych kadrowo w kraju. W jednej ze skontrolowanych placówek liczba lekarzy była niewystarczająca w stosunku do liczby pacjentów.
Problematyczne listy oczekujących
Jednym z najpoważniejszych zarzutów kontroli NIK było nierzetelne prowadzenie list pacjentów oczekujących na świadczenia hospicyjne. W czterech z pięciu skontrolowanych placówek wykryto nieprawidłowości – w wielu przypadkach kolejność przyjęć opierała się na nieformalnych notatkach, a nie oficjalnych rejestrach.
W efekcie pacjenci nie tylko czekali dłużej, ale także nie było możliwości ustalenia, ile osób faktycznie pozostaje bez opieki. W niektórych przypadkach osoby umierały, zanim doczekały się miejsca w hospicjum domowym. Nierzetelne dane przekazywane do NFZ powodowały, że rzeczywisty czas oczekiwania na świadczenia był nieznany.
Brak dostępu do psychologa i rehabilitacji
Kontrola NIK wykazała także poważne braki w zakresie wsparcia psychologicznego i rehabilitacji. Średnio tylko 7% dorosłych pacjentów objęto opieką psychologa, a w niektórych hospicjach dla dorosłych nie skorzystał z niej żaden pacjent. W jednej z placówek pomimo wskazań zawartych w dokumentacji psychologa nie zapewniono ośmiu chorym. W przypadku dzieci sytuacja wyglądała nieco lepiej – wsparcie psychologiczne objęło 44% pacjentów lub ich rodzin.
Podobnie wyglądała kwestia rehabilitacji, z której korzystała niewielka liczba pacjentów, głównie ze względu na brak odpowiednich zaleceń lekarskich. Tego rodzaju wsparcie było częściej udzielane dzieciom niż dorosłym pacjentom hospicjów domowych.
Finansowanie nie nadąża za potrzebami
Kolejnym problemem podnoszonym w raporcie NIK jest niska wycena świadczeń przez NFZ. Obecny model finansowania hospicjów domowych nie uwzględnia ani kosztów dojazdu lekarzy i pielęgniarek, ani czasu potrzebnego na wykonanie procedur medycznych.
Dodatkowo, w okresie objętym kontrolą nie podpisywano nowych umów na świadczenia domowej opieki hospicyjnej. Wynikało to z przepisów umożliwiających przedłużanie umów z powodu pandemii COVID-19. W praktyce oznaczało to stagnację w rozwoju opieki hospicyjnej w regionie i brak możliwości rozszerzenia dostępności tych świadczeń.
Zalecenia NIK – co dalej?
Na podstawie wyników kontroli NIK sformułował szereg rekomendacji dla NFZ oraz kierujących hospicjami domowymi. Wśród kluczowych postulatów znalazły się m.in.:
- Rzetelna weryfikacja list oczekujących – NFZ powinien wdrożyć narzędzia informatyczne pozwalające na skuteczniejsze monitorowanie kolejek do hospicjów domowych.
- Zapewnienie opieki perinatalnej – województwo świętokrzyskie nie może pozostawać regionem bez żadnego hospicjum perinatalnego.
- Poprawa dostępności do opieki dla dzieci – konieczne jest utworzenie nowych placówek w powiatach, gdzie brakuje hospicjów domowych dla dzieci.
- Podwyższenie wycen świadczeń – NFZ powinien dostosować stawki do rzeczywistych kosztów ponoszonych przez hospicja, w tym uwzględnić dojazdy i czas pracy personelu medycznego.
Źródło:
- NIK

