Jak poinformowała agencja Reutera, powołując się na oficjalne dokumenty amerykańskiego Departamentu Stanu – Administracja Donalda Trumpa podjęła decyzję o zakończeniu finansowania międzynarodowych programów zwalczania HIV i AIDS, co wzbudziło falę krytyki wśród ekspertów oraz organizacji humanitarnych. Według oficjalnych dokumentów Departamentu Stanu USA cięcia obejmą również inne inicjatywy zdrowotne, takie jak zwalczanie gruźlicy, malarii i niedożywienia. Specjaliści ostrzegają, że ograniczenie środków może cofnąć lata postępów w walce z epidemiami, a grupy szczególnie zagrożone – w tym społeczności LGBT+, kobiety i dzieci – mogą zostać pozbawione kluczowej pomocy.
Konsekwencje dla programów zdrowotnych
Wstrzymanie finansowania dotknęło przede wszystkim UNAIDS – program ONZ odpowiedzialny za globalną walkę z epidemią HIV i AIDS. Peter Marocco, przedstawiciel Departamentu Stanu odpowiedzialny za pomoc zagraniczną, poinformował o tej decyzji w oficjalnym liście skierowanym do pracowników UNAIDS. Jednak skutki cięć budżetowych sięgają daleko poza walkę z HIV.
Administracja Trumpa wycofała się również z finansowania inicjatyw takich jak Stop TB Partnership, zajmującej się zwalczaniem gruźlicy, oraz Scaling Up Nutrition, skupionej na walce z głodem. Fundusze straciły także programy poświęcone leczeniu malarii oraz ochronie zdrowia noworodków. Oznacza to znaczną redukcję wsparcia dla najbardziej zagrożonych społeczności.
Tło polityczne decyzji
Od początku swojej prezydentury Donald Trump zapowiadał likwidację agencji USAID, która finansowała 43% globalnej pomocy humanitarnej. Argumentował to koniecznością eliminacji „radykalnie lewicowych” urzędników oraz ograniczeniem wydatków budżetowych. W styczniu administracja zamroziła finansowanie programów pomocowych, jednak po fali protestów sekretarz stanu Marco Rubio zdecydował się wyłączyć z cięć program PEPFAR, zapewniający dostęp do leków przeciwko AIDS. Mimo to w czwartek Peter Marocco oficjalnie ogłosił zakończenie amerykańskiego wsparcia dla walki z HIV i AIDS.
Eksperci biją na alarm
Specjaliści zajmujący się epidemiologią i globalnym zdrowiem ostrzegają, że ta decyzja może cofnąć lata postępów w walce z HIV.
To przyczyni się do śmierci ludzi, a walka z epidemią cofnie się – skomentowała Linda-Gail Bekker z Desmond Tutu HIV Foundation w rozmowie z „Guardianem”.
USA finansowały dotychczas około 17% budżetu na walkę z HIV i AIDS w Republice Południowej Afryki, umożliwiając przeprowadzanie testów oraz leczenie pacjentów.
To dramatyczny cios dla światowego systemu opieki zdrowotnej – ocenił Francois Venter z organizacji Ezintsha, cytowany przez agencję Reutera.
Wpływ na grupy szczególnie zagrożone
Decyzja administracji Trumpa uderza przede wszystkim w najbardziej narażone grupy społeczne. Wstrzymanie funduszy dotknie osoby LGBT+, pracowników seksualnych, kobiety i dzieci. To właśnie te grupy najczęściej korzystają z programów profilaktycznych, testów oraz dostępu do leczenia.
Brak przejrzystości i reakcja organizacji charytatywnych
Administracja USA nie skomentowała oficjalnie swojej decyzji, a kryteria wyboru organizacji objętych cięciami pozostają niejasne. W odpowiedzi na cięcia organizacje charytatywne podjęły kroki prawne, zaskarżając decyzję rządu Stanów Zjednoczonych. Tymczasem sekretarz stanu Marco Rubio zapewniał, że USA nie wycofują się całkowicie z pomocy zagranicznej. Jednak według dokumentów sądowych skala cięć jest ogromna i może mieć długofalowe skutki dla globalnego zdrowia publicznego.
Źródło:
- Departamentu Stanu USA
- ONZ
- Desmond Tutu HIV Foundation

