Kaja Godek, jedna z czołowych działaczek ruchu pro-life, ponownie zaatakowała środowisko medyczne, oskarżając lekarzy z Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy o wykonywanie „masowych aborcji na świstek od psychiatry”. Jej zdaniem placówka, w której w 2024 roku dokonano 155 zabiegów przerwania ciąży, stosuje przesłankę o zagrożeniu zdrowia psychicznego matki jako sposób na obejście obowiązującego w Polsce prawa. Godek nazywa aborcję „ludobójstwem” i wzywa do protestów pod szpitalem.
Spór o aborcję w Oleśnicy
Kaja Godek, znana działaczka antyaborcyjna i przedstawicielka Fundacji Życie i Rodzina, oskarżyła lekarzy Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy o:
Masowe mordowanie dzieci na podstawie świstka od psychiatry.
Jej zdaniem wykonywane tam aborcje stanowią obejście wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., który zakazał przerywania ciąży z powodów embriopatologicznych. Aktywistka podkreśla, że zabiegi wykonywane na podstawie przesłanek psychiatrycznych nie służą ochronie zdrowia kobiet, lecz „hurtowemu mordowaniu dzieci”.
W Oleśnicy w 2024 r. zabito 155 dzieci, wszystkie na przesłankę psychiatryczną.
13 z nich było całkowicie zdrowe, zatem była to aborcja de facto na życzenie.
Ponadto zabito 62 dzieci z zespołem Downa – czyli mordowano takie dziecko częściej niż raz na tydzień!
Oleśnica nie… pic.twitter.com/TYcex93Pia
— Pro-life Bez Cenzury (@PBCenz) February 15, 2025
155 aborcji w 2024 roku – kontrowersje wokół danych
Według danych przytoczonych przez Kaję Godek, w 2024 roku w szpitalu w Oleśnicy wykonano 155 aborcji, wszystkie na podstawie przesłanki o zagrożeniu zdrowia psychicznego matki. Wśród nich miało znajdować się 13 przypadków, w których płód nie wykazywał żadnych wad genetycznych ani chorób, co w ocenie działaczki oznaczało „aborcję na życzenie”. Godek zwraca także uwagę na liczbę aborcji dokonanych z powodu zespołu Downa – według jej relacji było to 62 przypadki, co oznacza, że w szpitalu wykonywano taki zabieg częściej niż raz w tygodniu.
W Oleśnicy w 2024 r. zabito 155 dzieci, wszystkie ze względu na przesłankę psychiatryczną. 13 z nich było całkowicie zdrowych, zatem była to aborcja de facto na życzenie. Ponadto zabito 62 dzieci z zespołem Downa, czyli mordowano takie dziecko częściej niż raz na tydzień – napisała Godek w mediach społecznościowych.
Oskarżenia o „okrutną przemoc”
Aktywistka antyaborcyjna otwarcie oskarża lekarzy o działanie sprzeczne z prawem i etyką zawodową. Twierdzi, że przesłanka psychiatryczna jest wykorzystywana instrumentalnie i stanowi sposób na obejście obowiązujących przepisów.
Lekarze stosują perfidną, sadystyczną i okrutną przemoc, jaką jest aborcja w stosunku do dzieci” – stwierdziła Godek, podkreślając, że jej zdaniem w Polsce trwa „ludobójstwo nienarodzonych”.
Religia i protesty przed szpitalem
W odpowiedzi na sytuację w Oleśnicy, Kaja Godek wezwała swoich zwolenników do udziału w comiesięcznym różańcu przed szpitalem, który jej zdaniem ma być formą sprzeciwu wobec wykonywanych tam zabiegów.
Przyjdźcie, bo trzeba się modlić o zatrzymanie tego horroru – dodała działaczka.
Apel ten wpisuje się w szerszy kontekst działań Fundacji Życie i Rodzina, która od lat organizuje pikiety, modlitwy i protesty pod placówkami medycznymi wykonującymi legalne aborcje.
Źródła:
- Fundacja Życie i Rodzina
- Gazeta Wyborcza

