Strona głównaPrawoAfera maseczkowa i respiratorowa. Dlaczego prokuratura umorzyła sprawy?

Afera maseczkowa i respiratorowa. Dlaczego prokuratura umorzyła sprawy?

Aktualizacja 03-02-2026 11:16

Jak informuje Sieć Obywatelska Watchdog Polska, Prokuratura Okręgowa w Warszawie udostępniła postanowienie o umorzeniu śledztwa dotyczącego tzw. afery maseczkowej i respiratorowej. To dokument, który wskazuje decyzje podejmowane w krytycznym momencie pandemii COVID-19 – na przełomie marca i kwietnia 2020 r., gdy państwo mierzyło się z dramatycznym niedoborem środków ochrony i sprzętu. Analiza obejmuje zarówno kulisy transakcji, jak i ograniczenia prawne, które stały się podstawą do umorzenia obu spraw w 2024 r., a następnie zatwierdzenia decyzji przez Sąd Okręgowy w Warszawie w czerwcu 2024 r. (sygn. XII Kp 1440/24).

Z tego artykułu dowiesz się…

  • Jakie argumenty prokuratura uznała za kluczowe przy umorzeniu spraw maseczek i respiratorów.
  • Dlaczego działania rządu w pierwszej fazie pandemii oceniono inaczej niż ustalenia NIK.
  • Jakie były główne ryzyka finansowe i proceduralne w kontraktach z 2020 r.
  • Jakie skutki systemowe ujawniła analiza Watchdog Polska.

Presja, rynek i decyzje podejmowane w trybie kryzysowym

Jak wskazuje Watchdog Polska, prokuratura osadza całą analizę w realiach pierwszych tygodni pandemii – okresie gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na sprzęt i globalnego chaosu zakupowego. W tym czasie rząd korzystał z nadzwyczajnych procedur i zawieszenia Prawa zamówień publicznych, co przyspieszało działania, ale jednocześnie usuwało standardowe mechanizmy kontroli. To właśnie w tej przestrzeni – ograniczonych przepisów, silnej presji czasu i ryzykownego rynku – zapadały decyzje, które po latach stały się przedmiotem śledztw.

Afera respiratorowa i inne zarzuty: Izabela Leszczyna donosi do prokuratury
ZOBACZ KONIECZNIE Afera respiratorowa i inne zarzuty: Izabela Leszczyna donosi do prokuratury

Afera maseczkowa – dlaczego umorzono postępowanie?

Według materiałów opisanych przez Watchdog Polska, drogę Łukasza G., instruktora narciarskiego, który stał się dostawcą maseczek dla państwa, określono jako przykład wpływu osobistych powiązań na dostęp do publicznych kontraktów. Kontakt został przekazany przez Marcina Szumowskiego do ministra zdrowia, a następnie do wiceministra Janusza Cieszyńskiego, który koordynował zakupy pandemiczne. Cała operacja – od pierwszej rozmowy do płatności – trwała około dwóch tygodni.

Weryfikacja jakości maseczek odbyła się dopiero ponad miesiąc później. Jak informuje Watchdog Polska, CBA, poproszone przez Ministerstwo Zdrowia o ocenę wiarygodności dostawcy, wydało negatywną opinię, wskazując na wątpliwości dotyczące oferenta. Mimo to transakcję kontynuowano, ograniczając jedynie ryzyko poprzez rezygnację z przedpłaty.

Prokuratura uznała jednak, że nie można wykazać zamiaru oszustwa po stronie sprzedawców. Wskazała, że otrzymali certyfikat od chińskiego partnera, współpracowali przy wyjaśnianiu nieprawidłowości i uruchomili reklamacje u chińskiego dostawcy, co uznano za działanie w dobrej wierze. Brak dowodu świadomego wprowadzenia ministerstwa w błąd przesądził o umorzeniu sprawy z art. 286 Kodeksu karnego.

Ministerstwo Zdrowia nie rezygnuje. Chce odzyskać pieniądze za maseczki
ZOBACZ KONIECZNIE Ministerstwo Zdrowia nie rezygnuje. Chce odzyskać pieniądze za maseczki

Afera respiratorowa – dlaczego umorzono postępowanie?

Drugie postępowanie dotyczyło kontraktu z kwietnia 2020 r., gdy Ministerstwo Zdrowia zawarło umowę z firmą E&K Andrzeja Izdebskiego na dostawę 1241 respiratorów. Jak opisuje Watchdog, kluczowym błędem była natychmiastowa przedpłata przekraczająca 154 mln zł (ok. 35 mln euro), udzielona bez odpowiednich zabezpieczeń. Dostarczono zaledwie 200 urządzeń – opóźnionych, niekompletnych i wadliwych. Po śmierci Izdebskiego w 2022 r. proces odzyskiwania środków prowadziła Prokuratoria Generalna RP, przejmując m.in. 418 respiratorów pozostających w jego magazynach. Wciąż nie odzyskano jednak ponad 20 mln zł.

Prokuratura, podobnie jak w pierwszej sprawie, nie dopatrzyła się zamiaru doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. W jej ocenie niewypłacalność dostawcy i brak realizacji umowy wynikały z ekstremalnego ryzyka rynkowego i chaotycznej sytuacji pandemicznej, a nie z zaplanowanego oszustwa. Zwrócono uwagę na stałą komunikację oferenta z ministerstwem oraz próby modyfikacji zamówienia.

Sprawa ma charakter cywilnoprawny, dotyczący niewykonania umowy, a nie przestępstwa karnego – czytamy w informacji udostępnionej przez Watchdog.

Kontrola NIK: 19,3% sprzętu covidowego za 350 mln zł pozostało niewykorzystane
ZOBACZ KONIECZNIE Kontrola NIK: 19,3% sprzętu covidowego za 350 mln zł pozostało niewykorzystane

Kolizja z ustaleniami NIK: kwestie ceny, jakości i rażących naruszeń

Jak zaznacza Watchdog, interpretacja prokuratury pozostaje w sprzeczności z raportami Najwyższej Izby Kontroli. NIK wskazywała m.in. na rażąco zawyżone ceny urządzeń kupowanych od E&K, naruszenia ustawy o finansach publicznych, bezużyteczność dostarczonego sprzętu oraz brak zabezpieczenia gigantycznej zaliczki. Kontrola potwierdziła również, że zawieszenie PZP usunęło standardowe narzędzia nadzoru, a państwo nie wprowadziło skutecznych alternatyw.

Wnioski systemowe: zanik kontroli, niewystarczające rekomendacje służb i skutki prawne

Jak podsumowuje Watchdog Polska, obie sprawy ujawniają słabości systemu nadzoru w czasie kryzysu. CBA zostało formalnie włączone w ocenę ryzyka, ale jego rekomendacje zignorowano. Służby przedstawiały sprzeczne informacje, a Prokuratoria Generalna RP – z uwagi na ówczesne przepisy – nie mogła kontrolować kontraktów przed ich podpisaniem. W efekcie mechanizmy kontrolne nie chroniły interesu publicznego, a odpowiedzialność przeniesiono na ocenę zamiaru po stronie dostawców.

Postanowienie o umorzeniu zostało utrzymane przez Sąd Okręgowy w Warszawie w czerwcu 2024 r. Watchdog zapowiada odwołanie od odmowy udostępnienia uzasadnienia i skierowanie sprawy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Główne wnioski

  1. Umorzenie obu postępowań wynikało z braku dowodów na zamiar oszustwa po stronie dostawców maseczek i respiratorów, mimo stwierdzonych nieprawidłowości i strat finansowych.
  2. Watchdog Polska wskazuje, że państwo działało w warunkach usuniętych mechanizmów kontroli – zawieszenie PZP, presja czasu i chaos rynkowy sprzyjały ryzykownym decyzjom zakupowym.
  3. Ustalenia prokuratury stoją w sprzeczności z raportami NIK, która wykazała m.in. rażąco zawyżone ceny respiratorów, brak zabezpieczenia zaliczki i bezużyteczność dostarczonego sprzętu.
  4. Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał decyzję o umorzeniu w czerwcu 2024 r., a Watchdog Polska zapowiada dalsze działania przed WSA w sprawie dostępu do pełnego uzasadnienia.

Źródło:

  • https://siecobywatelska.pl/prokuratura-okregowa-w-warszawie-udostepnila-postanowienie-w-sprawie-afery-maseczkowej-i-respiratorowej/

Trzymaj rękę na pulsie.
Zaobserwuj nas na Google News!

ikona Google News
Redakcja Alert Medyczny
Redakcja Alert Medyczny
Alert Medyczny to źródło najświeższych informacji i fachowych analiz, stworzone z myślą o profesjonalistach działających w branży medycznej i farmaceutycznej.

Ważne tematy

Trzymaj rękę na pulsie. Zapisz się na newsletter.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Więcej aktualności