Strona głównaLeczeniePrawie 200 dzieci narażonych na nowotwory z powodu mutacji genetycznej. Skandal w banku spermy

Prawie 200 dzieci narażonych na nowotwory z powodu mutacji genetycznej. Skandal w banku spermy

Aktualizacja 11-12-2025 09:35

To jeden z najpoważniejszych skandali w historii europejskiej medycyny rozrodu. Międzynarodowe śledztwo 14 publicznych nadawców – w tym BBC – ujawniło, że z nasienia jednego dawcy, nosiciela rzadkiej mutacji genu TP53, poczęto co najmniej 197 dzieci w 14 krajach Europy. Mutacja prowadzi do zespołu Li-Fraumeni, zaburzenia z nawet 90-procentowym ryzykiem rozwoju nowotworów, szczególnie w wieku dziecięcym. Część dzieci już zachorowała, niektóre zmarły. Mimo że nasienie było dostępne także w Polsce, nie odnotowano ciąż. Skala ujawnionych nieprawidłowości stawia poważne pytania o bezpieczeństwo dawców, skuteczność nadzoru nad bankami spermy oraz odpowiedzialność instytucji medycznych.

Z tego artykułu dowiesz się…

  • Jak doszło do skandalu w European Sperm Bank i dlaczego wadliwe nasienie dawcy „7069/Kjeld” było używane przez blisko 20 lat.
  • Jak mutacja genu TP53 i zespół Li-Fraumeni zwiększają ryzyko raka u co najmniej 197 dzieci poczętych w 14 krajach.
  • Jakie błędy popełniły banki spermy i kliniki – od nieegzekwowanych limitów po nieinformowanie rodzin o zagrożeniu.
  • Jakie zmiany systemowe proponują eksperci, w tym limity dzieci na jednego dawcę i potrzebę międzynarodowego rejestru dawców.

Jak doszło do skandalu? 17 lat nieświadomego ryzyka

Dawca – zidentyfikowany w śledztwie jako „7069/Kjeld” – był anonimowym Duńczykiem, który rozpoczął oddawanie nasienia w 2005 roku jako student. Przeszedł standardowe badania przesiewowe i uznawano go za zdrowego. Tymczasem w części jego komórek rozrodczych występowała rzadko wykrywalna mutacja TP53, powstała jeszcze przed jego narodzinami. Choć mężczyzna sam nie choruje, jak podaje Europejski Bank Nasienia:

Sam dawca i członkowie jego rodziny nie są chorzy, a mutacja nie jest wykrywana profilaktycznie przez badania genetyczne.

Problem polega jednak na tym, że do 20% jego nasienia miało uszkodzony gen TP53, którego każda kopia u dziecka prowadzi do choroby w każdej komórce organizmu.

Rządowy program in vitro: 4 929 dzieci już na świecie i 18 387 ciąż
ZOBACZ KONIECZNIE Rządowy program in vitro: 4 929 dzieci już na świecie i 18 387 ciąż

TP53 – geneza tragicznych konsekwencji

Gen TP53 kontroluje cykl komórkowy, zapobiegając transformacji komórek w nowotworowe. Uszkodzenie tego genu oznacza brak naturalnej „tamowej” ochrony przed rakiem. U dzieci poczętych z wadliwego nasienia mutacja wywołuje zespół Li-Fraumeni:

  • ryzyko zachorowania na nowotwór sięga 90%,
  • guzy rozwijają się w dzieciństwie,
  • mogą wystąpić liczne nowotwory w ciągu życia,
  • konieczne są coroczne badania MRI całego ciała, mózgu i USG jamy brzusznej,
  • kobiety często decydują się na profilaktyczną mastektomię.

Prof. Clare Turnbull z Institute of Cancer Research powiedziała BBC:

To straszna diagnoza. To bardzo trudna diagnoza dla rodziny, takie ryzyko stanowi dożywotni ciężar. To oczywiście druzgocące.

Magda urodziła się 38 lat temu i była pierwsza w Polsce. Dziś in vitro to szansa dla tysięcy rodzin
ZOBACZ KONIECZNIE Magda urodziła się 38 lat temu i była pierwsza w Polsce. Dziś in vitro to szansa dla tysięcy rodzin

197 dzieci w Europie – potwierdzone. Liczba może być większa

Śledztwo wykazało, że nasienie zostało sprzedane do 67 klinik w 14 krajach, w tym m.in. we Francji, Belgii, Niemczech, Hiszpanii, Islandii oraz Polsce. Najważniejsze fakty:

  • potwierdzono co najmniej 197 dzieci,
  • możliwe, że liczba jest wyższa – część krajów nie udzieliła informacji,
  • u 23 z 67 znanych początkowo dzieci wykryto mutację,
  • u 10 rozwinęły się nowotwory,
  • część dzieci zmarła.

Dr Edwige Kasper z francuskiego szpitala w Rouen alarmowała:

Mamy wiele dzieci, u których rozwinął się już rak. U niektórych rozwinęły się już dwa różne nowotwory, a niektóre z nich zmarły w bardzo młodym wieku.

Nowatorski chip z USA uprości in vitro i obniży koszty leczenia niepłodności
ZOBACZ KONIECZNIE Nowatorski chip z USA uprości in vitro i obniży koszty leczenia niepłodności

Gdy system informowania zawodzi. Rodziny dowiadywały się z mediów

Jednym z najbardziej dramatycznych aspektów skandalu jest sposób, w jaki rodzice byli informowani – lub nieinformowani – o zagrożeniu. Céline, matka 14-letniej dziewczynki z mutacją, mówi:

Nie mam absolutnie żadnych pretensji wobec dawcy. Natomiast było niedopuszczalne, że otrzymałam nasienie, które nie było czyste, nie było bezpieczne, niosło ryzyko.

Dodała również:

Nie wiemy kiedy, nie wiemy jakich, i nie wiemy ile [nowotworów]. Kiedy się wydarzy, będziemy walczyć, a jeśli będzie kilka, będziemy walczyć kilka razy.

W wielu przypadkach rodzice dowiadywali się o sprawie nie od klinik, lecz z mediów lub od innych rodzin.

Limity dawstwa? Istnieją, ale nie działają

Sprawa ujawniła ogromne braki w regulacjach dotyczących liczby dzieci poczętych od jednego dawcy. Przykłady:

  • Belgia: limit 6 rodzin → dawca „7069” → 53 dzieci.
  • Dania: dawca nie powinien przekraczać 25 dzieci → „7069” → 99 dzieci.
  • Hiszpania: 35 dzieci.
  • Islandia: 4 dzieci.

W wielu przypadkach limity zostały „obejście” dzięki międzynarodowej sprzedaży. Jak mówi prof. Allan Pacey, ekspert ds. płodności z Manchesteru:

Nie ma międzynarodowego prawa regulującego, jak często można używać nasienia. Musimy importować nasienie z dużych banków, które sprzedają je wielu krajom. Tu zaczyna się problem.

Rządowy program refundacji in vitro – co trzeba wiedzieć?
ZOBACZ KONIECZNIE Rządowy program refundacji in vitro – co trzeba wiedzieć?

Dlaczego badań nie wystarczyło? Ograniczenia przesiewu genetycznego

Banki spermy rutynowo wykonują badania:

  • kariotyp,
  • testy na mukowiscydozę,
  • badania wirusologiczne (HIV, HBV, HCV, kiła, CMV, chlamydia),
  • ocenę nasienia.

Jednak – jak tłumaczy embriolog Ewelina Bąk – istnieją poważne ograniczenia:

Nie da się przebadać dawcy pod kątem wszystkich występujących chorób o podłożu genetycznym. Zawsze istnieje ryzyko urodzenia chorego dziecka.

Mutacja TP53 jest wyjątkowo trudna do wykrycia, zwłaszcza gdy występuje mozaikowo, czyli tylko w części komórek, jak w tym przypadku.

Bank spermy reagował za późno. Zyski rosły przez lata

European Sperm Bank, który sprzedał nasienie „7069”, dopiero w 2023 r. potwierdził defekt genetyczny i zablokował dawstwo. Śledztwo ujawniło jednak, że:

  • nasienie było sprzedawane przez blisko 20 lat,
  • bank osiągał rekordowe zyski – ponad 8 mln euro rocznie,
  • system raportowania między krajami był nieskuteczny,
  • brakowało wspólnej europejskiej bazy danych dawców.

Eksperci podkreślają, że w praktyce kliniki często nie przekazywały informacji o ciążach, co utrudniało kontrolę limitów.

Na świat przyszło pierwsze dziecko dzięki wspomaganemu systemowi zapłodnienia in vitro
ZOBACZ KONIECZNIE Na świat przyszło pierwsze dziecko dzięki wspomaganemu systemowi zapłodnienia in vitro

Międzynarodowy problem, brak międzynarodowego prawa

Obecnie każdy kraj ustala własne limity i procedury. Brakuje:

  • centralnej rejestracji dawców,
  • wspólnej bazy dzieci poczętych,
  • jednolitych reguł blokowania dawców,
  • obowiązku międzynarodowego informowania o wadach genetycznych.

Jak zauważa Sarah Norcross z Progress Educational Trust:

Nie w pełni rozumiemy, jakie będą społeczne i psychologiczne konsekwencje posiadania setek przyrodnich braci i sióstr. To może być traumatyczne.

U mężczyzn po 45. rok życia rośnie ryzyko poronień w cyklach in vitro
ZOBACZ KONIECZNIE U mężczyzn po 45. rok życia rośnie ryzyko poronień w cyklach in vitro

Czy da się uniknąć takich sytuacji w przyszłości?

Eksperci są zgodni: lepsze prawo i obowiązek wymiany danych są konieczne. Rekomendowane działania to:

  • wprowadzenie globalnego limitu liczby rodzin na dawcę (np. 6–10),
  • stworzenie europejskiego lub międzynarodowego rejestru dawców,
  • wzmocnienie obowiązku informowania rodzin o zagrożeniach,
  • rozszerzenie paneli badań genetycznych,
  • nadzór nad transgranicznym handlem nasieniem.

Główne wnioski

  1. Z nasienia jednego dawcy z mutacją genu TP53 poczęto co najmniej 197 dzieci w 14 krajach, a część z nich już zachorowała na nowotwory lub zmarła, co czyni tę sprawę jednym z najpoważniejszych skandali w historii dawstwa nasienia.
  2. Mutacja TP53 prowadzi do zespołu Li-Fraumeni z ryzykiem raka sięgającym nawet 90%, wymagając dożywotniego nadzoru onkologicznego (coroczne MRI, USG, rozważanie zabiegów profilaktycznych), co stanowi ogromne obciążenie dla dzieci i ich rodzin.
  3. System nadzoru nad bankami spermy i klinikami zawiódł na wielu poziomach – przekroczono krajowe limity liczby dzieci na dawcę, brakowało międzynarodowej bazy danych, a niektóre rodziny dowiedziały się o ryzyku z mediów, a nie od instytucji medycznych.
  4. Eksperci wzywają do wprowadzenia globalnych limitów na jednego dawcę i stworzenia międzynarodowego rejestru, który pozwoliłby śledzić wykorzystanie nasienia, szybciej identyfikować ryzyko genetyczne i skuteczniej chronić pacjentów w procedurach wspomaganego rozrodu.

Źródło:

  • opracowanie własne, BBC, CBS News,  RMF24, TVN24

Trzymaj rękę na pulsie.
Zaobserwuj nas na Google News!

ikona Google News
Katarzyna Fodrowska
Katarzyna Fodrowska
Redaktorka i Content Manager z 10-letnim doświadczeniem w marketingu internetowym, specjalizująca się w tworzeniu treści dla sektora medycznego, farmaceutycznego i biotech. Od lat śledzi najnowsze badania, przełomowe terapie, rozwiązania AI w diagnostyce oraz cyfryzację opieki zdrowotnej. Prywatnie pasjonatka nauk przyrodniczych, literatury, podróży i długich spacerów.

Ważne tematy

Trzymaj rękę na pulsie. Zapisz się na newsletter.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Więcej aktualności