Przewlekła choroba nerek to jedno z najpoważniejszych, a jednocześnie najmniej zauważanych wyzwań zdrowotnych w Polsce. Najwyższa Izba Kontroli ujawnia, że mimo miliardowych nakładów na leczenie, wczesna diagnostyka i profilaktyka nadal są traktowane marginalnie. Skutki to tysiące przedwczesnych zgonów, rosnące kolejki i starzejąca się kadra specjalistów.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie błędy systemowe ujawniła kontrola NIK w leczeniu przewlekłej choroby nerek.
- Dlaczego mimo miliardowych wydatków profilaktyka praktycznie nie działa.
- Jak wygląda dostęp do nefrologii w różnych regionach Polski i kto ma największy problem z dostępem do opieki.
- Dlaczego młodzi lekarze nie chcą wybierać specjalizacji nefrologicznych i jakie są tego konsekwencje.
Pieniądze są, efektów brak
W latach 2021–2024 (do czerwca) Polska wydała ponad 6 mld zł na diagnostykę i leczenie przewlekłej choroby nerek. Aż 92% tej kwoty pochłonęły dializoterapia i przeszczepienia. Tymczasem z pilotażowego programu „Profilaktyka 40 PLUS”, który miał poprawić wykrywalność choroby, skorzystało tylko 19% uprawnionych, mimo że pochłonął niemal 400 mln zł. NIK jednoznacznie oceniła działania resortu zdrowia i NFZ jako niewystarczające.
80 tys. przedwczesnych zgonów rocznie
Przewlekła choroba nerek to – zaraz po nadciśnieniu – najczęstsza choroba przewlekła w Polsce. Szacuje się, że może na nią cierpieć ponad 4,5 mln osób (w 2034 r. może to być już 5,2 mln osób), z czego diagnozę ma zaledwie 5%. Eksperci wskazują, że rocznie z powodu niewykrycia PChN umiera około 80 tys. osób. Choroba rozwija się skrycie, a wykryta odpowiednio wcześnie – może być skutecznie leczona.
Pacjentów coraz więcej, nefrologów coraz mniej
W latach 2021–2023 liczba pacjentów z niewydolnością nerek wzrosła o prawie 15%, a liczba korzystających z poradni nefrologicznych – o 21%. Jednocześnie wydłużył się czas oczekiwania na wizytę – z 27 do 55 dni w pilnych przypadku dorosłych i z 40 do 70 dni dla dzieci.
Za rosnącą kolejką stoją m.in. braki kadrowe: liczba nefrologów powyżej 65. roku życia rośnie, a młodzi lekarze wybierają inne specjalizacje. W 2024 r. tylko 0,48% nefrologów miało mniej niż 35 lat.
Dane, które zignorowano
Zgodnie z Mapą Potrzeb Zdrowotnych liczba zgonów z powodu przewlekłej choroby nerek w latach 2022–2024 miała nie przekroczyć 15 tys. Tymczasem już w ciągu dwóch pierwszych lat – 2022 i 2023 – zmarło aż 154,5 tys. osób. To dziesięciokrotność przewidywań. Pomimo tak alarmujących statystyk, PChN nie została ujęta wśród kluczowych problemów zdrowotnych w MPZ.
Również dokumenty strategiczne nie uwzględniły wczesnej diagnostyki ani poprawy opieki nad pacjentami z chorobami nerek. W Krajowym Planie Transformacji na lata 2022–2026 temat ten ograniczono wyłącznie do opieki paliatywnej i hospicyjnej, pomijając działania profilaktyczne, które mogłyby znacząco zmniejszyć liczbę zaawansowanych przypadków.
Nefrologia poza zainteresowaniem młodych lekarzy
Zwiększenie liczby miejsc rezydenckich nie poprawiło sytuacji. W latach 2023–2024 obsadzono zaledwie ok. 22–23% miejsc na specjalizacji z nefrologii oraz 20–41% w nefrologii dziecięcej. Konsultant krajowy i NIK apelują o uznanie obu dziedzin za specjalizacje priorytetowe.
Nierówny dostęp w zależności od województwa
Prawie połowa oddziałów i poradni nefrologicznych w Polsce skoncentrowana jest w czterech województwach: mazowieckim, śląskim, wielkopolskim i łódzkim. W woj. opolskim działa zaledwie sześć poradni dla dorosłych. W woj. warmińsko–mazurskim tylko jedna poradnia dziecięca. W dwóch województwach (lubuskim i podkarpackim) w ogóle nie zakontraktowano lekarza specjalisty z nefrologii dziecięcej.
Profilaktyka tylko na papierze
W okresie objętym kontrolą nie funkcjonował żaden ogólnopolski program wczesnego wykrywania PChN poza „Profilaktyką 40 PLUS” i opieką koordynowaną. Program pilotażowy nie osiągnął zakładanych celów, a NIK wskazała liczne nieprawidłowości – m.in. nielegalne finansowanie współczynników korygujących oraz brak spójnej kampanii edukacyjnej. Tylko 3% pacjentów wykonało badania powtórnie.
Jedyny pozytywny przykład: opieka koordynowana
Dobre noty od NIK zebrała jedynie opieka koordynowana w ramach tzw. budżetu powierzonego. Od końca 2023 r. liczba podmiotów POZ realizujących świadczenia z zakresu nefrologii wzrosła z 497 do 924, a liczba pacjentów objętych opieką – z 95,3 tys. do 132,2 tys. osób. Izba wskazuje jednak, że mechanizm został wdrożony z opóźnieniem – dopiero rok po starcie programu.
Wnioski NIK: czas na realne zmiany
Izba rekomenduje m.in. zwiększenie dostępności do diagnostyki poprzez powiązanie profilaktyki z badaniami medycyny pracy, uznanie nefrologii za specjalizację priorytetową, lepsze kontraktowanie świadczeń w regionach o ograniczonym dostępie do leczenia, wykorzystanie programu “Moje Zdrowie” oraz opracowanie skutecznych działań edukacyjnych. NFZ i MZ powinny też ściśle współpracować przy tworzeniu kampanii informacyjnych.
Główne wnioski
- Ponad 6 mld zł przeznaczono na leczenie PChN w latach 2021–2024, z czego aż 92% pochłonęły dializy i przeszczepy.
- Z programu „Profilaktyka 40 PLUS” skorzystało tylko 19% uprawnionych, mimo wydania niemal 400 mln zł.
- Liczba nefrologów poniżej 35. roku życia spadła do 0,48%, a rezydentury na nefrologii są w większości nieobsadzone.
- Dostęp do leczenia nefrologicznego jest skrajnie nierówny – niektóre województwa nie mają ani jednego lekarza nefrologii dziecięcej w kontrakcie z NFZ.
Źródło:
- NIK

