Centrum Onkologii w Bydgoszczy znalazło się tuż pod kreską w podziale środków z Krajowego Planu Odbudowy na onkologię. Choć uzyskało wysoką ocenę – 38 punktów na 47 możliwych – zabrakło mu zaledwie jednego punktu, aby znaleźć się w gronie beneficjentów. Dyrekcja i środowisko lekarskie podkreślają, że niektóre kryteria przyznawania punktów budzą poważne wątpliwości.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Bydgoskie Centrum Onkologii nie otrzymało środków z KPO, mimo pozytywnej oceny wniosku.
- Jakie kryteria punktowe budzą wątpliwości dyrekcji i środowiska lekarskiego.
- Jakie inwestycje miały być sfinansowane z unijnych funduszy i dlaczego ich brak może wpłynąć na pacjentów.
- Jakie są możliwe alternatywne źródła finansowania i kiedy mogą być dostępne.
Jeden punkt przesądził o braku dofinansowania
Zabrakło nam dosłownie jednego punktu. Otrzymaliśmy 38 punktów na 47 możliwych, a już 39 punktów gwarantowało dofinansowanie. Byliśmy pierwsi pod kreską. Mam duże poczucie niesprawiedliwości, bo część kryteriów jest dla mnie niezrozumiała – mówi prof. Janusz Kowalewski, dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy.
Kontrowersje budzi m.in. kryterium położenia geograficznego. Szpital w Bydgoszczy otrzymał w tej kategorii zero punktów, podczas gdy placówki z województwa zachodniopomorskiego czy warmińsko-mazurskiego zdobyły po pięć. – Nie ma żadnego wytłumaczenia, z czego wynika tak duża różnica – podkreśla dyrektor.
Kryteria trudne do spełnienia
Kolejne sporne kryterium dotyczyło liczby ludności w promieniu 70 km od placówki. Aby zdobyć maksymalną liczbę punktów, szpital musiałby obejmować populację powyżej 2 mln mieszkańców. Kujawsko-Pomorskie jest jednak słabo zaludnione, więc bydgoskie centrum otrzymało jedynie 3 punkty z 5 możliwych.
Mamy jednak bardzo dużo pacjentów spoza regionu – w zależności od zakresu świadczeń to nawet 20–25 proc. chorych – dodaje prof. Kowalewski.
Projekty warte ponad 73 mln zł
Centrum Onkologii ubiegało się o środki na dwa kluczowe przedsięwzięcia:
- odzyskanie kosztów budowy nowoczesnego bloku operacyjnego z robotami chirurgicznymi (20 mln zł),
- modernizację diagnostyki obrazowej i medycyny nuklearnej, w tym wymianę skanera PET z 2009 r.
Wnioski opiewały w sumie na 73,7 mln zł. Zasady konkursu sprawiły jednak, że środki mogły zostać przyznane na wszystkie projekty albo na żaden.
Lekarze wskazują na inne wątpliwości
Podobne zastrzeżenia ma Jakub Kosikowski z Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej. Jego oddział nie otrzymał środków na fotele do chemioterapii, pompy lekowe i aparaty USG.
Kryteria, w tym te geograficzne, są nieprzemyślane. Nie wzięto pod uwagę np. układu dróg, transportu czy migracji pacjentów – ocenia lekarz.
Kosikowski wskazuje też przykład szpitala MSWiA w Lublinie, który otrzymał 47 mln zł na oddział neurochirurgii, mimo że w województwie funkcjonują już trzy takie jednostki, a liczba przypadków nowotworów mózgu jest ograniczona.
To 47 mln zł w piach, zwłaszcza że w innych miastach regionu brakuje takich ośrodków – dodaje.
Szansa w Funduszu Medycznym – ale kiedy?
Była minister zdrowia Izabela Leszczyna przypomniała, że szpitale, które nie uzyskały środków z KPO, mogą starać się o finansowanie z Funduszu Medycznego. Jednak, jak podkreśla prof. Kowalewski, brak jest informacji, kiedy zostaną ogłoszone wyniki konkursu, w którym bydgoski szpital stara się o 300 mln zł na budowę Centrum Innowacyjnych Terapii Onkologicznych.
Brak wsparcia mimo pozytywnej oceny
Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że o rekomendacji do objęcia wsparciem decydowała punktacja wniosków, a środki przyznano do wysokości dostępnej alokacji. W efekcie 94 pozytywnie ocenione wnioski nie otrzymały finansowania.
Główne wnioski
- Brak wsparcia z KPO przez jeden punkt – Bydgoskie Centrum Onkologii zdobyło 38/47 punktów, a dofinansowanie otrzymywały projekty od 39 punktów wzwyż.
- Kryteria geograficzne i populacyjne budzą kontrowersje – zero punktów za położenie oraz niższą punktację za populację w promieniu 70 km, mimo przyjmowania 20–25% pacjentów spoza regionu.
- Planowane inwestycje o wartości 73,7 mln zł – m.in. nowoczesny blok robotyczny, wymiana skanera PET i rozwój diagnostyki obrazowej oraz medycyny nuklearnej.
- Możliwość wsparcia z Funduszu Medycznego – szpital złożył wniosek o 300 mln zł na Centrum Innowacyjnych Terapii Onkologicznych, jednak termin rozstrzygnięcia jest niepewny.
Źródło:
- opracowanie własne, WP abcZdrowie, Ministerstwo Zdrowia, Tygodnik Bydgoski

