Naczelna Rada Lekarska wyraziła krytyczne stanowisko wobec projektu nowelizacji ustawy o refundacji leków i prawa farmaceutycznego. Zdaniem samorządu lekarskiego planowane zmiany mogą prowadzić do nierównego traktowania lekarzy oraz ograniczać dostęp pacjentów do refundowanych leków. Kluczowy sprzeciw dotyczy pomysłu różnicowania uprawnień preskrypcyjnych oraz obowiązkowej weryfikacji recept w systemie.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie zastrzeżenia do projektu ustawy refundacyjnej zgłasza Naczelna Rada Lekarska.
- Dlaczego lekarze sprzeciwiają się ograniczaniu uprawnień do wystawiania recept refundowanych.
- Na czym polega ryzyko finansowe związane z obowiązkową weryfikacją danych w systemie.
- Czego brakuje w projekcie z perspektywy środowiska medycznego.
Propozycja ograniczenia uprawnień lekarzy
Zgodnie z projektowaną nowelizacją art. 6 ust. 2b ustawy refundacyjnej, Minister Zdrowia miałby możliwość wskazania w wykazie refundacyjnym specjalizacji lekarskich, które uprawniają do wypisywania leków z określonym poziomem odpłatności. NRL oceniła tę propozycję negatywnie, uznając ją za nieuzasadnione różnicowanie kompetencji lekarzy.
Samorząd lekarski przypomniał, że już w 2024 roku sprzeciwiał się podobnym rozwiązaniom w kontekście darmowych leków dla seniorów i dzieci. Podkreślono, że dostęp do refundacji to prawo pacjenta, a nie przywilej lekarza. W praktyce nowy zapis mógłby oznaczać konieczność odbywania dwóch wizyt – tylko po to, by uzyskać receptę od „właściwego” specjalisty.
Krytyka obowiązkowej weryfikacji w systemie
Kolejnym kontrowersyjnym elementem projektu jest nowy art. 96a ust. 5a Prawa farmaceutycznego. Zgodnie z nim każdy wystawiający receptę refundowaną miałby obowiązek uprzednio sprawdzić w systemie informacje o wcześniej przepisanych i zrealizowanych lekach przez danego pacjenta.
NRL wskazuje, że przepis ten nie uwzględnia specyfiki recept „pro auctore” oraz „pro familiae”, czyli wystawianych dla siebie, małżonka lub bliskich. Obowiązek weryfikacji w takim przypadku jest – zdaniem lekarzy – nadmiernym formalizmem i praktycznie niewykonalny w sytuacji braku dostępu do systemu teleinformatycznego.
Potencjalne ryzyko finansowe dla lekarzy
Prezydium NRL ostrzegło również przed ryzykiem przenoszenia odpowiedzialności finansowej na lekarzy. W razie braku weryfikacji systemowej lekarz może zostać zobowiązany do zwrotu kosztów refundacji – nawet jeśli pacjent faktycznie miał prawo do przepisanych leków.
Brak automatyzmu refundacyjnego
Na koniec NRL przypomniała o swoim długoletnim postulacie dotyczącym automatyzacji poziomu odpłatności leków. W ocenie lekarzy to nie preskrybent powinien odpowiadać za oznaczenie poziomu refundacji – system informatyczny mógłby robić to automatycznie. Projekt ustawy nie realizuje tego postulatu, co Prezydium uznało za lukę.
Główne wnioski
- NRL krytykuje projektowany art. 6 ust. 2b ustawy refundacyjnej, który umożliwia różnicowanie uprawnień lekarzy na podstawie specjalizacji.
- Samorząd lekarski sprzeciwia się obowiązkowej weryfikacji recept w systemie, wskazując na nadmierny formalizm i nieuwzględnienie wyjątków (recepty „pro auctore”, „pro familiae”).
- Nowe przepisy mogą prowadzić do obciążenia lekarzy kosztami refundacji, jeśli nie dokonają wymaganej weryfikacji, mimo że pacjent ma prawo do leku.
- NRL ponownie apeluje o wprowadzenie automatyzmu refundacyjnego, który zdejmowałby z lekarzy odpowiedzialność za ustalanie poziomu odpłatności leków.
Źródło:
- NIL

