Telechirurgia, przez lata traktowana głównie jako ciekawostka technologiczna, wraca do gry w nowym wydaniu – wspierana przez rozwój sieci 5G i zaawansowaną robotykę medyczną. Kraje takie jak USA, Korea Południowa i Chiny intensyfikują prace nad operacjami zdalnymi, które jeszcze niedawno wydawały się odległą przyszłością.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie były przełomowe momenty w historii telechirurgii i dlaczego Operacja Lindbergh ma symboliczne znaczenie.
- Które kraje obecnie dominują w rozwoju operacji zdalnych i jakie technologie wykorzystują.
- W jaki sposób sieci 5G i 6G przyspieszają rozwój chirurgii na odległość.
Powrót do wizji – teleoperacje na nowo rozbudzają wyobraźnię
Telechirurgia, czyli możliwość przeprowadzania operacji na odległość przy pomocy robota chirurgicznego sterowanego przez lekarza z innej lokalizacji, to idea, która zrodziła się już pod koniec XX wieku. W 2001 roku świat obiegła wiadomość o przełomowej „Operacji Lindbergh” – pierwszym w pełni zdalnym zabiegu laparoskopowego, który połączył Nowy Jork i Strasburg za pomocą dedykowanego łącza światłowodowego. Symbolicznie i technologicznie – był to moment, który pokazał, że chirurg może być tysiące kilometrów od pacjenta, a mimo to przeprowadzić skuteczną operację.
Choć przez kolejne lata telechirurgia pozostała w cieniu klasycznej robotyki chirurgicznej, dziś – dzięki rozwojowi sieci 5G i pracom badawczo-wojskowym – temat powraca z nową siłą. W 2025 roku pytanie nie brzmi już „czy”, ale „kiedy i gdzie” takie operacje staną się codziennością.
Stany Zjednoczone: największy park robotów i wsparcie agencji rządowych
USA są niekwestionowanym liderem w zakresie chirurgii robotycznej. To właśnie tam opracowano systemy AESOP, ZEUS i da Vinci, które po dziś dominują na rynku. Do 2022 roku wykonano na świecie ponad 10 mln operacji z wykorzystaniem robotów chirurgicznych – większość z nich odbyła się właśnie w Stanach.
Amerykańskie ośrodki nie tylko dysponują największą liczbą instalacji, ale także pracują nad telechirurgią w ramach projektów finansowanych przez Pentagon i DARPA. Rozwój sieci 6G oraz wdrożenia takich technologii jak Starlink mają umożliwić pełną niezależność lokalizacyjną. Wszystko wskazuje na to, że USA będą jednym z pierwszych krajów gotowych do komercyjnego wdrożenia chirurgii na odległość.
Francja i Europa: dziedzictwo Lindbergha i lokalne konstrukcje
Francja zapisała się w historii jako ojczyzna Operacji Lindbergh. Choć przez lata nie kontynuowano tam teleoperacji na większą skalę, systemy da Vinci są dziś powszechnie wykorzystywane – np. już w 2021 roku połowa prostatektomii radykalnych we Francji była wspomagana przez robota.
W Europie rozwijane są również własne alternatywy: roboty Senhance (produkowane we Włoszech i USA) oraz Versius (Wielka Brytania) stają się realną konkurencją dla da Vinci. Wciąż jednak brakuje większych projektów zdalnych zabiegów, które wyszłyby poza etap demonstracyjny.
Korea Południowa: infrastruktura 5G i lokalny robot Revo-i
Azja, a szczególnie Korea Południowa, zyskała reputację lidera w adaptacji telemedycyny. W 2019 roku kraj ten jako pierwszy uruchomił ogólnokrajową sieć 5G, a tamtejsze szpitale szybko zaczęły testować transmisje zabiegów w czasie rzeczywistym.
Własny robot chirurgiczny – Revo-i – to alternatywa dla systemu da Vinci, tańsza i certyfikowana już w 2017 roku. Korea nie tylko wdraża robotykę, ale też tworzy technologie umożliwiające operowanie zdalne z użyciem VR i rzeczywistości rozszerzonej.
Chiny: operacje na 5G i ekspansja lokalnych rozwiązań
W Chinach w 2019 roku wykonano demonstracyjną operację usunięcia fragmentu wątroby u świni z wykorzystaniem robota i sieci 5G – chirurg był oddalony o ok. 50 km, a opóźnienie transmisji wyniosło zaledwie 0,1 sekundy. To tylko jeden z przykładów, jak Państwo Środka promuje rozwój telechirurgii.
Chiny rozwijają również własne konstrukcje robotyczne – jak Micro Hand – oraz medialnie wspierają testy systemów chirurgicznych w czasie rzeczywistym. Polityczne wsparcie i ogromny rynek sprawiają, że Azja może szybko prześcignąć Zachód we wdrażaniu operacji na odległość.
Bariery i pytania na przyszłość
Mimo rosnącej liczby testów i inwestycji telechirurgia nadal mierzy się z wyzwaniami technologicznymi i prawnymi. Kwestie odpowiedzialności medycznej, certyfikacji urządzeń, zapewnienia bezpieczeństwa danych i niezawodności łączności – to wszystko wymaga pilnych rozstrzygnięć.
Nie bez znaczenia pozostają również kwestie kosztów i akceptacji środowiska medycznego. Chirurg operujący pacjenta z drugiego końca świata to obraz wciąż bardziej znany z futurystycznych filmów niż z codziennej praktyki.
Technologia do przeprowadzania operacji na odległość już istnieje i jest testowana na wielu kontynentach. USA, Francja, Korea Południowa i Chiny to dziś główni gracze w wyścigu o przyszłość telechirurgii. Kluczowe będą kolejne lata – czy świat będzie gotowy, by w pełni wdrożyć chirurgię bez granic?
Główne wnioski
- Operacja Lindbergh z 2001 roku była pierwszym pełnoprawnym zabiegiem telechirurgicznym i dowiodła, że operacje zdalne są technicznie możliwe.
- USA pozostają globalnym liderem chirurgii robotycznej – w 2022 roku operacje z użyciem systemu da Vinci wykonano głównie w amerykańskich klinikach.
- Korea Południowa i Chiny szybko rozwijają infrastrukturę 5G i lokalne roboty chirurgiczne.
- Europa stawia na własne konstrukcje i powszechne użycie robotów, ale wdrożenia telechirurgii są nadal ograniczone.
Źródło:
- wikipedia.org
- link.springer.com
- offtheworld.pl
- blog.osoz.pl
- zwrotnikraka.pl
- grsjournal.org
- cyberdefence24.pl
- stlpartners.com
- koreaherald.com

