Zakaz reklamy aptek i punktów aptecznych, obowiązujący w Polsce na podstawie art. 94a ustawy – Prawo farmaceutyczne, od lat budzi istotne pytania interpretacyjne i praktyczne. W czerwcu 2025 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C‑200/24, w którym ocenił zgodność tego przepisu z prawem unijnym. Co dokładnie zakwestionował TSUE i jakie zmiany mogą nas czekać? Poniżej prezentujemy analizę prawną adwokat Katarzyny Czyżewskiej.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie przepisy ograniczają reklamę aptek w Polsce i jak ewoluowały od 2007 roku.
- Dlaczego art. 94a Prawa farmaceutycznego został zakwestionowany przez Trybunał Sprawiedliwości UE.
- Jakie argumenty prawne TSUE przedstawił w sprawie zakazu reklamy aptek.
- Jakie konsekwencje dla polskiego ustawodawcy może mieć wyrok Trybunału z czerwca 2025 roku.
Podstawa prawna zakazu reklamy aptek
Zakaz reklamowania aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności, uregulowany w art. 94a ust. 1 Prawa farmaceutycznego, został dodany do ustawy w obecnym kształcie w 2012 roku. Wcześniej, od 2007 roku, art. 94a Prawa farmaceutycznego obowiązywał w innym brzmieniu, w którym przepis ten zakazywał wyłącznie reklamy działalności aptek lub punktów aptecznych skierowanej do publicznej wiadomości, która w sposób bezpośredni odnosi się do produktów leczniczych lub wyrobów medycznych umieszczonych na wykazach leków refundowanych, lub produktów leczniczych lub wyrobów medycznych o nazwie identycznej z nazwą produktów leczniczych lub wyrobów medycznych umieszczonych na tych wykazach. Był to zatem przepis uzupełniający regulację z Rozdziału 4 ustawy, dotyczącego reklamy produktów leczniczych, zakazując działań, które poprzez reklamę apteki mogłyby pośrednio promować refundowane leki czy wyroby medyczne.
Jaki był cel wprowadzenia zakazu reklamy aptek?
Wyżej wspomniana zmiana została wprowadzona łącznie z nową ustawą o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych. Można zatem zakładać, że miała ona na celu ograniczenie nadmiernego spożycia leków refundowanych, a w konsekwencji również ryzyka nadmiernych wydatków płatnika publicznego na takie produkty, w wyniku agresywnych akcji promocyjnych w aptekach. Dawniej bowiem dość powszechne były różnego rodzaju akcje zakupowe, czy programy lojalnościowe, oferowane pacjentom przez apteki.
Problem restrykcyjnej wykładni przepisów i jej skutki dla pacjentów
Powstaje jednak pytanie, czy całkowicie zakazując reklamy aptek ustawodawca nie wylał dziecka z kąpielą. Zakaz ten może być bowiem uznany za uderzający w interesy nie tylko przedsiębiorców prowadzących apteki, ale przede wszystkim w pacjentów, którzy mają obecnie bardzo ograniczony dostęp do informacji o zakresie działalności poszczególnych aptek. Wynika to przede wszystkim z bardzo restrykcyjnej wykładni art. 94a Prawa farmaceutycznego, stosowanej przez organy inspekcji farmaceutycznej.
W wielu sprawach prowadzonych przed WIF przyjmowane było podejście, zgodnie z którym rozpowszechnianie jakiejkolwiek informacji na temat apteki, innej niż o jej lokalizacji i godzinach jej pracy, jest zakazaną reklamą działalności aptek. Co więcej, za reklamowanie apteki może być uznane nawet publikowanie informacji o działalności apteki w jej witrynie, jeżeli umieszczona w niej informacja będzie zachęcać do dokonania zakupów w danej placówce. Tak restrykcyjne rozumienie pojęcia reklamy apteki jest o tyle możliwe, że Prawo farmaceutyczne nie definiuje tego pojęcia i w zasadzie nie jest jasne, kiedy informacja o aptece powinna być traktowana jak jej reklama.
Dlatego, również ze względu na przewidzianą w przepisach Prawa farmaceutycznego karę finansową za naruszenie zakazu reklamy aptek (wynoszącą do 50.000 zł), wiele placówek obrotu aptecznego przestało informować o świadczonych usługach wykraczających poza zakres podstawowej opieki farmaceutycznej, co pozbawia pacjentów dostępu do informacji na przykład o tym, że w danej aptece są wykonywane szczepienia ochronne lub sprzedawane wyroby medyczne na zlecenie.
Sprawa przed TSUE – zarzuty Komisji Europejskiej wobec Polski
Obowiązujący w Polsce całkowity zakaz reklamy aptek i punktów aptecznych był niedawno przedmiotem sprawy prowadzonej przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który pochylił się nad tym zagadnieniem w efekcie skargi wniesionej przez Komisję Europejską. W dniu 19 czerwca b.r. zapadł wyrok w tej sprawie (oznaczonej jako C-200/24), w którym Trybunał stwierdził, że „Przyjmując art. 94a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne, Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom ciążącym na niej na mocy art. 8 ust. 1 dyrektywy 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywy o handlu elektronicznym), oraz na mocy art. 49 i 56 TFUE”.
Tym samym TSUE uznał zakaz reklamy aptek w kształcie, w jakim obowiązuje w Polsce, za naruszający prawo wspólnotowe. Nie znaczy to jednak, że kontrowersyjny przepis (art. 94a Prawa farmaceutycznego) wygasł czy został uchylony z mocy prawa. Jednakże polski ustawodawca powinien pilnie znowelizować przepisy Prawa farmaceutycznego, tak, aby uwzględnić zastrzeżenia Trybunału Sprawiedliwości do obecnego art. 94a ustawy i dostosować brzmienie tego przepisu do prawa Unii Europejskiej. Zaniechanie podjęcia prac legislacyjnych w tym zakresie może bowiem skutkować podjęciem przez Komisję Europejską dalszych kroków, które mogą nawet doprowadzić do nałożenia na państwo polskie kar pieniężnych.
Jakie były argumenty TSUE?
Trybunał Sprawiedliwości oparł swoje stanowisko co do niezgodności art. 94a Prawa farmaceutycznego z prawem wspólnotowym na dwóch głównych argumentach. Szczególnie istotny wydaje się ten dotyczący ograniczenia swobody świadczenia usług i przedsiębiorczości w Unii Europejskiej. TSUE wskazał, że art. 94a ust. 1 Prawa farmaceutycznego ogranicza te swobody, co stanowi naruszenie przepisów Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Co istotne, ograniczenie tych swobód jest dopuszczalne, jednak tylko wówczas, gdy jest to uzasadnione nadrzędnym względem interesu ogólnego, a po drugie, jest zgodne z zasadą proporcjonalności. Ta ostatnia zasada wymaga, aby ograniczenie swobód było adekwatne do potrzeby zagwarantowania w sposób spójny i konsekwentny realizacji zamierzonego celu i aby nie wykraczało poza to, co jest niezbędne do jego osiągnięcia. Trybunał Sprawiedliwości uznał, że art. 94a ust. 1 Prawa farmaceutycznego nie spełnia tych warunków, a więc ograniczenie swobody świadczenia usług i swobody przedsiębiorczości w tym przypadku i w takiej formie nie jest dopuszczalne.
Ponadto Trybunał Sprawiedliwości zauważył, że polski zakaz reklamy aptek nie jest zgodny z art. 8 ust. 1 dyrektywy 2000/31 w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywa o handlu elektronicznym). Przepis ten stanowi, że państwa członkowskie Unii Europejskiej mają obowiązek zapewnienia, aby dozwolone było używanie informacji handlowych, które są częścią usługi społeczeństwa informacyjnego świadczonej przez przedstawiciela zawodu regulowanego lub stanowią taką usługę. Trybunał wyjaśnił, że regulacja ta ma na celu umożliwienie przedstawicielom zawodu regulowanego (a do takiej kategorii należy zawód farmaceuty) używania usług społeczeństwa informacyjnego w celu promowania ich działalności. Informacje handlowe mogą wprawdzie zostać dozwolone jedynie pod warunkiem poszanowania zasad wykonywania danego zawodu regulowanego, dotyczących w szczególności niezależności, godności i prestiżu, tajemnicy zawodowej i rzetelności wobec klientów i innych przedstawicieli zawodu, niemniej przepis ten zostałby pozbawiony skuteczności, gdyby zasady wykonywania zawodu mogły w sposób ogólny i całkowity zakazać wszelkiej formy reklamy on-line prowadzonej w celu promowania działalności osoby wykonującej zawód regulowany. Ponownie zatem przyczyną uznania art. 94a Prawa farmaceutycznego za niezgodny z prawem wspólnotowym jest fakt, że przepis ten bezwzględnie i bezwarunkowo zakazuje reklamy aptek.
Czy Polska musi znieść zakaz? Wnioski z wyroku TSUE
W świetle powyżej przytoczonego pokrótce stanowiska Trybunału Sprawiedliwości, państwo polskie wcale nie musi rezygnować całkowicie z obowiązującego obecnie zakazu reklamy aptek i ich działalności; niewątpliwie jednak art. 94a Prawa farmaceutycznego musi ulec zmianie. W szczególności wydaje się, że zakaz powinien być ograniczony w taki sposób, aby spełniał wymóg proporcjonalności (aby był adekwatny do założonego celu, na przykład do potrzeby ograniczenia ryzyka nadmiernego kupowania leków refundowanych i tym samym narażania płatnika publicznego na nadmierne wydatki, jeżeli taki był cel regulacji; czy do celu ograniczenia nadmiernego spożycia leków w Polsce). Zakaz powinien być sformułowany w taki sposób, aby faktycznie służył celom ochrony zdrowia i czynił to w sposób właściwy, nie wykraczając poza zakres tego, co jest niezbędne do osiągnięcia założonych celów.
Główne wnioski
- Art. 94a Prawa farmaceutycznego w obecnym brzmieniu całkowicie zakazuje reklamy aptek i punktów aptecznych, co zostało uznane za niezgodne z przepisami unijnymi.
- Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 19 czerwca 2025 r. (C‑200/24) wskazał, że polski zakaz narusza m.in. art. 8 ust. 1 dyrektywy 2000/31/WE oraz art. 49 i 56 TFUE.
- Zakaz w obecnej formie ogranicza swobodę świadczenia usług i przedsiębiorczości w UE, nie spełniając wymogu proporcjonalności.
- Polski ustawodawca powinien znowelizować przepisy, aby umożliwić aptekom przekazywanie informacji zgodnie z prawem UE i zachować zgodność z zasadami wykonywania zawodu farmaceuty.
Autor: adwokat Katarzyna Czyżewska
Czyżewscy kancelaria adwokacka


