Jeszcze pod koniec lipca 2025 roku w mediach pojawiły się entuzjastyczne doniesienia o powrocie innowacyjnej terapii PIPAC do Polski. Zabiegi miały być wykonywane w Szpitalu Wojewódzkim przy ul. Lutyckiej w Poznaniu, a pierwsze cztery operacje rzeczywiście się odbyły. Teraz – po niespełna miesiącu – placówka oficjalnie informuje, że… procedura nie jest dostępna.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego zabieg PIPAC nie jest obecnie wykonywany w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu.
- Co na temat procedury PIPAC i jej finansowania mówi NFZ.
- Jakie stanowisko w sprawie tej metody zajmują Polskie Towarzystwa Onkologiczne.
- Jak wygląda historia prób wdrażania PIPAC w Polsce i z czym się wiążą.
Komunikat szpitala: „PIPAC nie jest realizowany”
21 sierpnia 2025 r. na stronie internetowej szpitala pojawił się krótki, ale jednoznaczny komunikat:
Informujemy, że Szpital Wojewódzki w Poznaniu nie wykonuje procedury PIPAC. Procedura nie jest dostępna.
Jednocześnie usunięto podstronę kontaktową dedykowaną pacjentom zainteresowanym zabiegiem.

Dzisiaj redakcja Alertmedyczny.pl wysłała zapytanie na adres mailowy wskazany wcześniej do kontaktu w sprawie kwalifikacji. W odpowiedzi przyszła automatyczna i również lakoniczna wiadomość:
Szpital Wojewódzki nie wykonuje procedury PIPAC. Na dzień dzisiejszy nie ma możliwości wykonania zabiegu.

Jak informował wczoraj serwis Głos Wielkopolski, jeszcze tego samego dnia e-mail zwrotny zawierał dłuższą wiadomość, w której szpital wyjaśniał, że:
(…) z uwagi na obiekcje zgłoszone przez Narodowy Fundusz Zdrowia w zakresie możliwości rozliczania procedury PIPAC, jesteśmy zobligowani do czasowego zawieszenia jej realizacji w trybie rutynowym.
Dodano też, że trwają starania o włączenie szpitala do badań klinicznych lub uzyskania akceptacji dla programu.
NFZ: „Szpital nie pytał o finansowanie PIPAC”
Oświadczenie o „obiekcjach NFZ” zaskoczyło sam Fundusz. Marta Żbikowska-Cieśla, rzeczniczka wielkopolskiego oddziału NFZ, w odpowiedzi dla Głosu Wielkopolski poinformowała, że dyrekcja szpitala nie kontaktowała się w tej sprawie z Funduszem.
– Dyrekcja Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu nie pytała nas o możliwości finansowania zabiegów metodą PIPAC. O planach przeprowadzania takich zabiegów dowiedzieliśmy się z mediów – przekazała rzeczniczka.
Dodała też, że procedura PIPAC „nie jest i nigdy nie była refundowana przez NFZ”, a taka sytuacja wynika z przepisów, a nie z indywidualnych decyzji pracowników oddziału.
Dzisiaj rano wysłaliśmy do rzeczniczki prasowej wielkopolskiego oddziału NFZ e-mail z pytaniami odnośnie zaistniałej sytuacji i czekamy na odpowiedź.
Krytyka środowisk onkologicznych
Przypomnijmy tylko, że zastrzeżenia wobec wdrażania PIPAC poza badaniami klinicznymi wyraziły także Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej i Polskie Towarzystwo Onkologiczne. W wydanym 4 sierpnia 2025 r. wspólnym stanowisku eksperci przypomnieli, że metoda PIPAC nie została dotąd potwierdzona w randomizowanych badaniach klinicznych.
Organizacje zwróciły uwagę, że dostępne dane pochodzą jedynie z niewielkich badań II fazy, bez grupy kontrolnej, i dotyczą głównie pacjentek z rakiem jajnika i żołądka. Ich zdaniem nie ma podstaw, by traktować PIPAC jako terapię o potwierdzonej skuteczności – a jedynym dopuszczalnym kontekstem jej stosowania powinny być badania kliniczne.
PIPAC – obietnica, która miała wrócić na stałe
Zabieg PIPAC (Pressurized Intraperitoneal Aerosol Chemotherapy) po raz pierwszy pojawił się w Polsce w 2017 roku – próbowano go wprowadzić w Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Wysokie koszty zestawów jednorazowych – nawet 15 tys. zł na pacjenta – sprawiły jednak, że procedura nie zyskała wówczas szerszego zastosowania.
Do tematu powrócono osiem lat później, w lipcu 2025 roku, gdy Szpital Wojewódzki w Poznaniu ogłosił wykonanie czterech pierwszych operacji. Dzięki nowym technologiom oraz wsparciu producenta sprzętu z Czech, koszt materiałów jednorazowych znacząco spadł, co miało otworzyć drogę do szerszego wykorzystania tej metody.PIPAC polega na laparoskopowym podaniu chemioterapii w formie sprężonego aerozolu bezpośrednio do jamy otrzewnej. Procedura trwa około godziny i może być powtarzana co kilka tygodni, a u wybranych pacjentów – jak wskazywał prof. Dawid Murawa – daje nawet szansę na powrót do bardziej radykalnego leczenia chirurgicznego.
Co dalej z procedurą?
W oficjalnych komunikatach Szpital Wojewódzki w Poznaniu deklaruje, że podejmuje działania mające na celu włączenie PIPAC do istniejących badań klinicznych lub rozpoczęcie własnego projektu badawczego w ramach współpracy z innymi ośrodkami.
Na razie jednak – mimo entuzjazmu z końca lipca – zabieg nie jest dostępny ani jako procedura rutynowa, ani eksperymentalna.
Główne wnioski
- Szpital Wojewódzki w Poznaniu zawiesił wykonywanie zabiegu PIPAC po zaledwie czterech operacjach, powołując się na brak możliwości rozliczenia procedury z NFZ.
- NFZ twierdzi, że szpital nie konsultował z Funduszem finansowania zabiegów, a sama metoda nigdy nie była objęta refundacją.
- PTO i PTOK uznają PIPAC za metodę eksperymentalną, która powinna być stosowana wyłącznie w ramach badań klinicznych.
- Choć powrót PIPAC do Polski budził nadzieje pacjentów, obecnie zabieg nie jest dostępny i nie wiadomo, kiedy – i czy w ogóle – zostanie przywrócony do praktyki klinicznej.
Źródło:
- lutycka.pl
- gloswielkopolski.pl

