W dniach 19-25 kwietnia br. doszło do poważnego incydentu związanego z bezpieczeństwem danych w systemie P1. Użytkownik Internetowego Konta Pacjenta (IKP) zgłosił możliwość obejścia zabezpieczeń, które umożliwiło dostęp do dokumentacji medycznej innych pacjentów. Ministerstwo Zdrowia potwierdziło naruszenie ochrony danych osobowych czterech osób i zgłosiło sprawę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak doszło do naruszenia ochrony danych pacjentów w systemie P1 (IKP) i co je umożliwiło.
- Jakie konkretne dane osobowe i medyczne zostały ujawnione oraz jakiego rodzaju zagrożenia się z tym wiążą.
- Jakie działania naprawcze podjęły Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia.
- Jakie kroki może podjąć osoba poszkodowana, aby zminimalizować ryzyko wykorzystania jej danych.
Jak doszło do naruszenia?
Zgłoszenie o błędzie wpłynęło do Centrum e-Zdrowia 28 kwietnia 2025 r. Użytkownik systemu odkrył, że możliwe jest ręczne edytowanie adresu URL w przeglądarce podczas pracy z aplikacją IKP, co w konkretnym przypadku umożliwiało pobranie dokumentów medycznych (EDM) innych osób. Standardowo dostęp do takiej dokumentacji powinien być poprzedzony weryfikacją uprawnień użytkownika – zarówno po stronie systemu P1, jak i danego podmiotu leczniczego.
Analiza wykazała, że luka występowała w konkretnym szpitalnym repozytorium danych, które nie realizowało obowiązkowej weryfikacji użytkownika zgodnie z dokumentacją integracyjną P1. Jak się okazało, dostawca repozytorium dostarczył usługę z błędem, przez co placówka medyczna nie była w stanie skutecznie kontrolować dostępu do danych.
Zakres naruszenia i typ ujawnionych danych
W wyniku incydentu doszło do ujawnienia danych osobowych czterech osób. Użytkownik zgłaszający podatność pozyskał m.in. imię i nazwisko, datę urodzenia, adres zamieszkania, numer PESEL, serię i numer dowodu osobistego, a także informacje dotyczące stanu zdrowia. Co istotne – nie przekazał on tożsamości osób, których dane zostały ujawnione.
Ministra Zdrowia zgłosił naruszenie Prezesowi UODO już 29 kwietnia. Centrum e-Zdrowia, w porozumieniu z dostawcą wadliwego repozytorium, przygotowało poprawkę, która została wdrożona 25 kwietnia.
Potencjalne skutki dla poszkodowanych
Skutki naruszenia mogą być poważne – od umieszczenia danych w nielegalnych bazach po kradzież tożsamości. Lista potencjalnych zagrożeń obejmuje m.in.:
- wyłudzenia kredytów i pożyczek,
- składanie fałszywych dyspozycji w placówkach medycznych,
- uzyskiwanie dostępu do rejestrów pacjentów przy użyciu PESEL,
- SIM swapping i oszustwa finansowe,
- wyłudzanie danych przez media społecznościowe lub telefon,
- otwieranie kont lub zawieranie umów usługowych na dane poszkodowanego.
Tego typu dane – połączone z wiedzą o stanie zdrowia – mogą zostać wykorzystane w scenariuszach o wysokim stopniu ryzyka.
Zalecenia dla osób, których dane mogły zostać naruszone
Resort zdrowia opublikował listę działań, które mogą ograniczyć potencjalne skutki zdarzenia. Obejmują one m.in.:
- zastrzeżenie numeru PESEL (np. w aplikacji mObywatel),
- monitorowanie aktywności w systemach takich jak BIK, KRD czy BIG,
- kontakt z placówkami medycznymi w celu potwierdzenia braku dyspozycji wydanych przez osoby trzecie,
- ostrożność w podawaniu danych przez internet i telefon,
- ignorowanie podejrzanych wiadomości i niepowiązywanie haseł z danymi osobowymi.
W przypadku kradzieży tożsamości możliwe jest również skorzystanie ze środków ochrony dóbr osobistych przewidzianych w Kodeksie cywilnym.
Główne wnioski
- Naruszenie danych osobowych miało miejsce w systemie P1 (IKP) między 19 a 25 kwietnia 2025 r., umożliwiając nieuprawniony dostęp do dokumentacji czterech pacjentów.
- Przyczyną wycieku był błąd techniczny po stronie dostawcy repozytorium szpitalnego, który uniemożliwił prawidłową weryfikację uprawnień użytkownika.
- Ujawnione dane obejmowały m.in. imię i nazwisko, PESEL, adres zamieszkania, dane z dowodu osobistego oraz informacje o stanie zdrowia.
Źródło:
- MZ

