Choć globalna liczba użytkowników tytoniu systematycznie spada, najnowszy raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jednoznacznie wskazuje, że walka z epidemią tytoniową wciąż trwa. W 2024 roku tytoń nadal używany jest przez około 1,2 miliarda osób, czyli co piątego dorosłego na świecie. Jednocześnie dynamicznie rośnie popularność e-papierosów, szczególnie wśród młodzieży. WHO ostrzega, że bez zdecydowanych działań regulacyjnych i edukacyjnych dotychczasowe postępy mogą zostać zaprzepaszczone.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak zmieniła się globalna liczba użytkowników tytoniu w latach 2000–2024.
- Dlaczego e-papierosy stanowią nowe zagrożenie dla zdrowia publicznego, zwłaszcza wśród młodzieży.
- Które regiony świata poczyniły największe postępy w redukcji palenia.
- Jakie działania WHO rekomenduje rządom w walce z epidemią tytoniową.
Świat pali mniej, ale epidemia tytoniowa nie ustępuje
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opublikowała nowy raport dotyczący globalnych trendów w używaniu tytoniu w latach 2000–2024. Choć dane wskazują na istotny postęp – liczba użytkowników tytoniu spadła z 1,38 miliarda w 2000 roku do 1,2 miliarda w 2024 roku – problem wciąż pozostaje alarmujący. Nadal 1 na 5 dorosłych na świecie jest uzależniony od tytoniu, co skutkuje milionami zgonów rocznie, których można byłoby uniknąć dzięki skutecznej profilaktyce i polityce zdrowotnej.
Miliony ludzi rzucają palenie lub nie sięgają po nie dzięki działaniom antynikotynowym podejmowanym przez kraje na całym świecie – powiedział dr Tedros Adhanom Ghebreyesus, Dyrektor Generalny WHO. W odpowiedzi na ten znaczący postęp, przemysł tytoniowy walczy, wprowadzając nowe produkty nikotynowe, agresywnie atakując młodych ludzi. Rządy muszą działać szybciej i bardziej zdecydowanie, wdrażając sprawdzone strategie kontroli tytoniu.
E-papierosy: nowe zagrożenie dla zdrowia publicznego
Po raz pierwszy WHO uwzględniła w raporcie dane dotyczące globalnego używania e-papierosów. Wyniki są niepokojące – ponad 100 milionów ludzi na świecie korzysta z e-papierosów, w tym:
- co najmniej 86 milionów dorosłych, głównie w krajach o wysokich dochodach,
- co najmniej 15 milionów dzieci w wieku 13–15 lat.
WHO ostrzega, że prawdopodobieństwo wapowania wśród dzieci jest średnio dziewięć razy wyższe niż u dorosłych.
E-papierosy napędzają nową falę uzależnienia od nikotyny – podkreśla Etienne Krug, dyrektor Departamentu Uwarunkowań Zdrowia, Promocji i Profilaktyki WHO. – Są reklamowane jako produkty redukujące szkody, ale w rzeczywistości uzależniają dzieci od nikotyny wcześniej i grożą zniweczeniem postępu osiągniętego przez dziesięciolecia.
Przemysł tytoniowy wprowadza również inne produkty: podgrzewane wyroby tytoniowe, woreczki nikotynowe i nowe formy konsumpcji, które – mimo odmiennych nazw – nadal niosą ryzyko zdrowotne.
Kobiety skuteczniej rzucają palenie niż mężczyźni
Z danych WHO wynika, że kobiety szybciej i skuteczniej rzucają palenie niż mężczyźni. Już w 2020 roku udało się im osiągnąć globalny cel redukcji o 30% – pięć lat przed terminem. Użycie tytoniu wśród kobiet spadło z 11% w 2010 roku do 6,6% w 2024 roku, a liczba kobiet palących spadła z 277 milionów do 206 milionów.
W przypadku mężczyzn sytuacja jest mniej optymistyczna. Obecnie ponad czterech na pięciu użytkowników tytoniu to mężczyźni, a liczba użytkowników przekracza 1 miliard. Chociaż odsetek mężczyzn palących spadł z 41,4% w 2010 roku do 32,5% w 2024 roku, WHO przewiduje, że cel redukcji nie zostanie osiągnięty przed 2031 rokiem.
Różnice regionalne: gdzie sytuacja się poprawia, a gdzie pogarsza?
Raport WHO zawiera także szczegółową analizę regionalną, która ukazuje ogromne zróżnicowanie w skali problemu:
- Azja Południowo-Wschodnia: największy spadek – z 70% do 37% wśród mężczyzn. Region odpowiada za ponad połowę globalnej redukcji.
- Afryka: najniższy wskaźnik użytkowania – 9,5% w 2024 roku, ale rosnąca liczba ludności powoduje wzrost liczby palaczy w wartościach bezwzględnych.
- Ameryki: spadek o 36%, wskaźnik 14% w 2024 roku. Jednak w niektórych krajach dane pozostają niewystarczające.
- Europa: najwyższy wskaźnik użycia tytoniu – 24,1% dorosłych. Szczególnie niepokojące są dane dotyczące kobiet – 17,4% w 2024 roku.
- Region Morza Śródziemnego: wskaźnik 18%, z tendencją wzrostową w niektórych państwach.
- Zachodni Pacyfik: powolny postęp – 22,9% w 2024 roku w porównaniu do 25,8% w 2010 roku. Mężczyźni mają najwyższy wskaźnik spośród wszystkich regionów – 43,3%.
WHO wzywa do działania: regulacje, podatki i wsparcie
W obliczu rosnącego zagrożenia WHO apeluje do rządów o pełne wdrożenie polityki antynikotynowej, w tym:
- egzekwowanie konwencji WHO FCTC i pakietu MPOWER (monitoring, ochrona przed dymem, oferta pomocy, ostrzeżenia, egzekwowanie zakazów reklamy, podnoszenie podatków),
- usunięcie luk prawnych, które umożliwiają atakowanie młodych ludzi przez branżę nikotynową,
- regulacje e-papierosów i nowych produktów nikotynowych,
- podniesienie podatków, zakaz reklam, dostęp do usług wspierających rzucenie palenia.
Prawie 20% dorosłych nadal używa tytoniu i wyrobów nikotynowych. Nie możemy teraz odpuścić” – mówi Jeremy Farrar, zastępca dyrektora generalnego WHO ds. promocji zdrowia, zapobiegania chorobom i opieki. – Świat poczynił postępy, ale zdecydowane i szybsze działania to jedyny sposób na pokonanie epidemii tytoniowej.
Główne wnioski
- 1 na 5 dorosłych nadal używa tytoniu, mimo globalnego spadku liczby użytkowników do 1,2 miliarda w 2024 roku.
- Ponad 100 milionów ludzi na świecie korzysta z e-papierosów – w tym 15 milionów nastolatków w wieku 13–15 lat.
- Kobiety skuteczniej rzucają palenie niż mężczyźni – globalny cel redukcji osiągnęły już w 2020 roku, pięć lat przed terminem.
- WHO apeluje o zaostrzenie przepisów – w tym zakaz reklamy, wyższe podatki i regulacje dla nowych produktów nikotynowych.
Źródło:
- WHO

