Strona głównaBadaniaUMW: MMS nie jest bezpieczny. Nowe badania obalają mit „cudownego leku”

UMW: MMS nie jest bezpieczny. Nowe badania obalają mit „cudownego leku”

Aktualizacja 03-07-2025 10:44

„Cudowny środek na wszystko” okazał się toksyczny dla ludzkich komórek – potwierdzają badania naukowców z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Preparat MMS, wbrew internetowej narracji, nie jest lekiem, lecz groźnym środkiem żrącym, który może stanowić realne zagrożenie dla zdrowia. Wyniki badań opublikowano w prestiżowym czasopiśmie „Scientific Reports”.

Z tego artykułu dowiesz się…

  • Jakie zagrożenia dla zdrowia niesie stosowanie tzw. MMS, czyli zakwaszanego chlorynu sodu.
  • Co wykazały badania naukowców z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu na temat toksyczności ClO₂.
  • Dlaczego preparat MMS nie nadaje się do stosowania doustnego i jak wpływa na komórki oraz mikrobiom.
  • Jakie znaczenie ma edukacja oparta na empatii w walce z dezinformacją medyczną.

MMS – czym naprawdę jest?

„Miracle Mineral Solution”, znane szerzej jako MMS, od lat promowane jest jako alternatywny środek leczniczy rzekomo skuteczny w leczeniu autyzmu, raka czy COVID-19. W rzeczywistości to chloryn sodu (NaClO₂), substancja używana do dezynfekcji wody. Po zakwaszeniu tworzy dwutlenek chloru (ClO₂), silny utleniacz o właściwościach biobójczych – ale także cytotoksycznych.

Mikroorganizmy jelitowe wspierają skuteczność immunoterapii w leczeniu glejaka wielopostaciowego
ZOBACZ KONIECZNIE Mikroorganizmy jelitowe wspierają skuteczność immunoterapii w leczeniu glejaka wielopostaciowego

Badania naukowców z Wrocławia

Zespół badaczy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu przeprowadził szczegółowe badania działania tzw. zakwaszanego chlorynu sodu (ASC), analizując dwa warianty preparatu – ASC1 (z kwasem solnym) i ASC2 (z kwasem glukonowym). Testowano ich wpływ na różne szczepy bakterii – zarówno chorobotwórczych (np. gronkowiec złocisty, E. coli), jak i probiotycznych (np. Lactobacillus rhamnosus).

Wyniki potwierdziły, że ASC ma właściwości antybakteryjne, jednak dopiero w stężeniach powyżej 30 ppm (0,003%) – które są już toksyczne dla ludzkich komórek. Uszkodzenia dotyczyły m.in. komórek skóry oraz tkanek w modelach in vivo.

Biofilm i mikrobiom – skuteczność kosztem bezpieczeństwa

Jednym z istotnych elementów badania była analiza wpływu ASC na biofilm – strukturę ochronną tworzoną przez bakterie. Preparat okazał się skuteczny w jego niszczeniu, ale jednocześnie powodował wyraźne uszkodzenia tkanek

Co więcej, preparat, który został wykonany domową techniką, silnie oddziaływał również na bakterie probiotyczne – biofilm Lactobacillus był szczególnie wrażliwy na działanie ASC. Może to oznaczać poważne ryzyko zaburzeń mikroflory jelitowej w przypadku spożycia preparatu.

Nowe urządzenie może zrewolucjonizować testowanie i dostosowywanie terapii CAR T w leczeniu białaczki
ZOBACZ KONIECZNIE Nowe urządzenie może zrewolucjonizować testowanie i dostosowywanie terapii CAR T w leczeniu białaczki

Naukowe dane kontra pseudomedycyna

Badania przeprowadzono nie tylko z powodów mikrobiologicznych, ale także w odpowiedzi na falę dezinformacji promującą MMS jako bezpieczny i skuteczny lek. Jak podkreśliła dr Ruth Dudek-Wicher z Katedry Mikrobiologii Farmaceutycznej UMW, stosowanie MMS nie daje żadnych korzyści zdrowotnych, natomiast niesie za sobą realne ryzyko. Szczególnie niepokojące są przypadki stosowania preparatu u dzieci i kobiet w ciąży oraz promowanie go jako „terapii” odchudzającej.

– Szczególnie szokujące były dla mnie zalecenia dotyczące walki z nadwagą, gdzie nie było ani słowa o wpływie MMS na tkankę tłuszczową, a jedynie afirmacja samoakceptacji  połączona z piętnowaniem nadwagi – podkreśla dr Ruth Dudek-Wicher.

Niebezpieczne jest również niekontrolowane dawkowanie – stosowanie domowych kroplomierzy może prowadzić do istotnych różnic w podawanej ilości preparatu, co przy substancjach żrących może mieć tragiczne skutki.

Potrzeba empatii i naukowego głosu

Zespół badawczy z Wrocławia podkreśla, że walka z pseudomedycyną wymaga nie tylko dowodów naukowych, ale też empatycznej komunikacji

– Obecnie zbyt często w walce z mitami widoczny jest brak szacunku i empatii. Ludzie sięgają po MMS, bo są zaniepokojeni o zdrowie – a edukacja musi to uwzględniać, a komunikacja musi być oparta na szacunku. – zauważa dr Dudek-Wicher. 

Konieczne jest zatem połączenie rzetelnej edukacji z poszanowaniem emocji pacjentów.

Koniec bezkarności za pseudoterapie i szarlatanerię? Jest projekt ustawy
ZOBACZ KONIECZNIE Koniec bezkarności za pseudoterapie i szarlatanerię? Jest projekt ustawy

Publikacja wyników badań w „Scientific Reports” oraz ich obecność na stronie głównej Polskiej Agencji Prasowej pokazują, że społeczeństwo oczekuje głosu nauki. Zespół z Wrocławia zapowiada kolejne projekty – tym razem poświęcone innym „cudownym” preparatom, takim jak DMSO, adaptogeny czy protokoły detoksykacyjne.

Główne wnioski

  1. Zakwaszony chloryn sodu (ASC), promowany jako MMS, działa bakteriobójczo dopiero w stężeniach toksycznych dla ludzkich komórek – już przy 30 ppm (0,003%) obserwowano uszkodzenia tkanek.
  2. Preparat niszczy biofilm i bakterie probiotyczne, w tym Lactobacillus, co może oznaczać ryzyko dla zdrowia jelit i mikrobiomu.
  3. Badania przeprowadził zespół z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i opublikował w „Scientific Reports”, podkreślając konieczność naukowej edukacji i obalania medycznych mitów.
  4. Preparaty MMS promowane są bez dowodów naukowych, często w sposób nieetyczny – bez kontroli dawkowania, także u dzieci i kobiet w ciąży, co zwiększa zagrożenie zdrowotne.

Źródło:

  • Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

Trzymaj rękę na pulsie.
Zaobserwuj nas na Google News!

ikona Google News
Agnieszka Fodrowska
Agnieszka Fodrowska
Redaktorka i specjalistka marketingu internetowego z wieloletnim doświadczeniem w tworzeniu treści dla sektora ochrony zdrowia. Specjalizuje się w tematach związanych z innowacjami i cyfryzacją medycyny oraz farmacji - od AI po robotykę chirurgiczną. Prywatnie miłośniczka podróży, dobrej muzyki i psów.
Najważniejsze dziś

Trzymaj rękę na pulsie. Zapisz się na newsletter.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Więcej aktualności