Strona głównaBadaniaTampony syntetyczne i organiczne mogą uwalniać substancje zaburzające gospodarkę hormonalną 

Tampony syntetyczne i organiczne mogą uwalniać substancje zaburzające gospodarkę hormonalną 

Aktualizacja 14-07-2026 00:30

Współczesne produkty menstruacyjne od lat oceniane są przede wszystkim pod kątem chłonności, bezpieczeństwa mikrobiologicznego oraz ryzyka podrażnień. Najnowsze badanie opublikowane w Journal of the Endocrine Society sugeruje jednak, że taki zakres oceny może być niewystarczający. Naukowcy z Uniwersytetu Otago przeanalizowali 18 tamponów dostępnych na rynku i wykazali, że część z nich – niezależnie od tego, czy zostały wykonane z materiałów syntetycznych, czy organicznych – uwalnia niewielkie ilości substancji chemicznych wykazujących aktywność estrogenową. Autorzy podkreślają, że wyniki nie oznaczają, iż tampony są niebezpieczne, ale wskazują na potrzebę rozszerzenia standardów badań bezpieczeństwa produktów menstruacyjnych.

Z tego artykułu dowiesz się…

  • Dlaczego część tamponów – zarówno syntetycznych, jak i organicznych – uwalnia substancje o działaniu estrogenopodobnym i co oznaczają wyniki najnowszego badania,
  • Czym są substancje zaburzające gospodarkę hormonalną (EDC) oraz z jakimi problemami zdrowotnymi są obecnie wiązane,
  • Dlaczego autorzy badania nie uznają tamponów za niebezpieczne, ale apelują o większą przejrzystość składu i dalsze analizy,
  • Jakie zmiany w regulacjach i ocenie bezpieczeństwa produktów menstruacyjnych proponują naukowcy, aby lepiej chronić zdrowie kobiet.

Badanie objęło tampony różnych marek i krajów

Zespół badawczy pod kierownictwem profesor Alison Heather z Wydziału Fizjologii Uniwersytetu Otago—Ōtākou Whakaihu Waka przeprowadził laboratoryjną analizę 18 tamponów pochodzących od różnych producentów i dostępnych na różnych rynkach. Celem badania było sprawdzenie, czy produkty menstruacyjne mogą uwalniać substancje o działaniu estrogenopodobnym oraz czy istnieją różnice pomiędzy tamponami wykonanymi z materiałów syntetycznych i organicznych.

Analizy wykazały, że około połowa badanych produktów wydzielała niewielkie ilości związków wykazujących aktywność estrogenową. Co istotne, zjawisko to dotyczyło zarówno tamponów określanych jako syntetyczne, jak i produktów oznaczonych jako organiczne.

Nieregularne miesiączki mogą pokrzyżować wakacyjne plany. Dotyczy to 75% kobiet w okresie okołomenopauzalnym
ZOBACZ KONIECZNIE Nieregularne miesiączki mogą pokrzyżować wakacyjne plany. Dotyczy to 75% kobiet w okresie okołomenopauzalnym

Czym są substancje zaburzające gospodarkę hormonalną?

Substancje zaburzające gospodarkę hormonalną (endocrine disrupting chemicals, EDC) to związki chemiczne, które mogą wpływać na funkcjonowanie układu hormonalnego poprzez naśladowanie, blokowanie lub modyfikowanie działania naturalnych hormonów organizmu. Zdaniem autorów badania ekspozycja na tego typu substancje jest coraz częściej analizowana w kontekście zdrowia reprodukcyjnego oraz hormonalnego. Profesor Alison Heather zwraca uwagę:

Badania bezpieczeństwa tamponów tradycyjnie koncentrowały się na chłonności, podrażnieniach i infekcjach, a nie na ich wpływie na hormony. Rosną jednak obawy, że plastyfikatory, substancje zapachowe i inne dodatki w produktach menstruacyjnych mogą być pomijanym źródłem narażenia na substancje zaburzające gospodarkę hormonalną.

Według dotychczasowych badań naukowych substancje zaburzające gospodarkę hormonalną są wiązane m.in. z:

  • endometriozą,
  • mięśniakami macicy,
  • zaburzeniami cyklu miesiączkowego,
  • zwiększonym ryzykiem raka piersi.

Autorzy podkreślają jednak, że obecne badanie nie oceniało bezpośrednio wpływu tamponów na rozwój tych schorzeń.

Badanie nie dowodzi, że tampony są niebezpieczne

Naukowcy wyraźnie zaznaczają, że uzyskane wyniki nie powinny być interpretowane jako dowód szkodliwości stosowania tamponów. Jak podkreśla profesor Alison Heather:

Fakt, że niektóre testowane tampony nie wykazały żadnej wykrywalnej aktywności estrogenowej, wskazuje nam, że możliwe jest opracowanie bezpieczniejszych formuł.

Oznacza to, że obecność aktywności estrogenowej nie jest nieuniknioną cechą produktów menstruacyjnych. Zdaniem badaczy istnieją rozwiązania technologiczne pozwalające ograniczyć lub całkowicie wyeliminować tego rodzaju aktywność chemiczną.

Do 2036 roku niepłodność może dotknąć 80 mln kobiet. Największy wzrost dotyczy kobiet po 35. roku życia
ZOBACZ KONIECZNIE Do 2036 roku niepłodność może dotknąć 80 mln kobiet. Największy wzrost dotyczy kobiet po 35. roku życia

Potrzebne nowe standardy oceny bezpieczeństwa produktów menstruacyjnych

Autorzy badania uważają, że obecne wymagania regulacyjne dotyczące produktów menstruacyjnych powinny zostać rozszerzone. Profesor Alison Heather wskazuje:

Chcielibyśmy, aby branża przestawiła się na bezpieczniejsze formuły, które unikają znanych substancji zaburzających gospodarkę hormonalną i minimalizują ogólne obciążenie chemiczne. Chcielibyśmy również, aby zaktualizowano wytyczne regulacyjne, tak aby produkty menstruacyjne były oceniane nie tylko pod kątem bezpieczeństwa mikrobiologicznego i podatności na podrażnienia, ale także pod kątem punktów końcowych związanych z gospodarką hormonalną.

Zdaniem badaczy produkty menstruacyjne powinny przechodzić równie kompleksową ocenę bezpieczeństwa, jak wiele innych produktów codziennego użytku mających długotrwały kontakt z organizmem człowieka.

Jak interpretować wyniki badania?

Autorzy zwracają uwagę, że wykryte sygnały estrogenowe były niewielkie i zostały zaobserwowane wyłącznie w warunkach laboratoryjnych (in vitro). Oznacza to, że obecnie nie można jednoznacznie określić, czy i w jakim stopniu przekładają się one na zdrowie kobiet korzystających z tamponów. Profesor Alison Heather wyjaśnia:

Zaobserwowane przez nas sygnały estrogenowe były niskie i mierzone in vitro. Nie wiemy, jakie mają one znaczenie dla rzeczywistego stanu zdrowia, zwłaszcza biorąc pod uwagę złożoność cykli menstruacyjnych i wiele innych źródeł substancji chemicznych zaburzających gospodarkę hormonalną. Jednak nasze odkrycia potwierdzają konieczność traktowania tych substancji chemicznych jako długoterminowego problemu ekologicznego i zdrowia publicznego oraz uwzględnienia źródeł i skutków narażenia na nie w ciągu całego życia człowieka. Uważamy, że konieczne są dalsze badania nad tamponami, a także większa przejrzystość i bardziej kompleksowe testy bezpieczeństwa produktów menstruacyjnych.

Badacze podkreślają, że człowiek każdego dnia ma kontakt z wieloma potencjalnymi źródłami substancji zaburzających gospodarkę hormonalną. Produkty menstruacyjne mogą stanowić jedynie jeden z elementów całkowitej ekspozycji.

Endometrioza jako choroba wieloczynnikowa. Badanie na 1,4 mln kobiet ujawnia jej złożoność
ZOBACZ KONIECZNIE Endometrioza jako choroba wieloczynnikowa. Badanie na 1,4 mln kobiet ujawnia jej złożoność

Dlaczego potrzebne są dalsze badania?

Eksperci wskazują, że uzyskane wyniki stanowią przede wszystkim punkt wyjścia do dalszych analiz. Kolejne badania powinny odpowiedzieć między innymi na pytania:

  • które konkretne związki odpowiadają za wykrytą aktywność estrogenową,
  • jakie jest ich rzeczywiste uwalnianie podczas normalnego użytkowania tamponów,
  • czy obserwowane efekty laboratoryjne przekładają się na długoterminowe skutki zdrowotne,
  • jakie rozwiązania technologiczne pozwolą ograniczyć obecność takich substancji w produktach menstruacyjnych.

Rozszerzenie badań może pomóc zarówno producentom, jak i instytucjom regulacyjnym w opracowaniu nowych standardów bezpieczeństwa.

Badanie wpisuje się w szerszą dyskusję o bezpieczeństwie produktów codziennego użytku

W ostatnich latach coraz większą uwagę poświęca się obecności substancji zaburzających gospodarkę hormonalną w kosmetykach, opakowaniach żywności, tworzywach sztucznych czy produktach higienicznych. Wyniki opublikowane w Journal of the Endocrine Society pokazują, że podobna dyskusja dotyczy również produktów menstruacyjnych.

Autorzy nie sugerują rezygnacji z używania tamponów. Wskazują natomiast, że rozwój wiedzy naukowej powinien prowadzić do bardziej kompleksowej oceny bezpieczeństwa oraz projektowania produktów o możliwie najmniejszym wpływie na organizm użytkowniczek.

Główne wnioski

  1. Badanie opublikowane w Journal of the Endocrine Society wykazało, że około połowa z 18 przebadanych tamponów – zarówno syntetycznych, jak i organicznych – uwalniała w warunkach laboratoryjnych niewielkie ilości substancji o działaniu estrogenopodobnym.
  2. Badanie nie dowodzi, że tampony są niebezpieczne dla zdrowia. Autorzy podkreślają, że wykryta aktywność estrogenowa była niska i została zaobserwowana wyłącznie w badaniach in vitro, dlatego jej rzeczywiste znaczenie kliniczne wymaga dalszych analiz.
  3. Naukowcy wskazują, że możliwe jest produkowanie tamponów bez wykrywalnej aktywności estrogenowej, co pokazuje, że bezpieczniejsze formulacje są osiągalne i powinny stać się kierunkiem rozwoju produktów menstruacyjnych.
  4. Eksperci apelują o aktualizację standardów oceny bezpieczeństwa produktów menstruacyjnych, obejmującą analizę wpływu na gospodarkę hormonalną, większą przejrzystość składu oraz dalsze badania nad długoterminowym narażeniem na substancje zaburzające gospodarkę hormonalną.

Źródło:

  • https://academic.oup.com/jes/article/10/6/bvag094/8657909
  • University of Otago 
Redakcja Alert Medyczny
Redakcja Alert Medyczny
Alert Medyczny to źródło najświeższych informacji i fachowych analiz, stworzone z myślą o profesjonalistach działających w branży medycznej i farmaceutycznej.
Newsletter medyczny

Najważniejsze dziś

Najczęściej czytane

Kluczowe tematy

Najważniejsze wiadomości medyczne w Twojej skrzynce.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Więcej wiadomości