Trombektomia to innowacyjny zabieg, który znacząco zwiększa szanse na przeżycie i powrót do pełnej sprawności u pacjentów po udarze niedokrwiennym mózgu. Szpital Uniwersytecki nr 2 im. Jana Biziela w Bydgoszczy, jako jedyna placówka w regionie kujawsko-pomorskim, specjalizuje się w tego typu interwencjach. Do tej pory wykonano tam już ponad 2 tys. takich zabiegów – wynik ten prawdopodobnie czyni bydgoski szpital liderem w kraju.
Trombektomia – kluczowy zabieg w leczeniu udarów
Udar mózgu to jedna z najgroźniejszych chorób cywilizacyjnych, mogąca prowadzić do trwałego kalectwa lub śmierci. Objawy, takie jak silny ból głowy, problemy z mówieniem, utrata równowagi czy trudności z poruszaniem się, wymagają natychmiastowej pomocy medycznej. Trombektomia, polegająca na mechanicznym usunięciu skrzepu blokującego przepływ krwi w naczyniach mózgowych, daje pacjentom realną szansę na szybkie odzyskanie sprawności.
Stworzyliśmy dobrze współpracującą ze sobą sieć oddziałów udarowych. Trzynastu w naszym województwie, które z nami bardzo ładnie współpracują, wykonując wstępną diagnostykę. Kierują do nas na zabieg trombektomii
– wyjaśnia lek. med. Violetta Palacz-Duda, zastępca lekarza kierującego Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. Jana Biziela w Bydgoszczy.
Bydgoski „Biziel” – lider w leczeniu udarów
Szpital Uniwersytecki im. Jana Biziela to jedyna placówka w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie wykonuje się trombektomie. Statystyki robią wrażenie: miesięcznie placówka przyjmuje do 120 pacjentów z udarem, z czego co dziesiąty wymaga przeprowadzenia tej specjalistycznej procedury. Po zakończeniu zabiegu pacjenci wracają do rejonowych szpitali na dalsze leczenie.
W tej chwili mamy tak naprawdę dziesięć oddziałów udarowych. W województwie kujawsko-pomorskim było trzynaście. Mamy mniej. Szpital w Toruniu miejski stracił oddział udarowy. Przynajmniej – nie przyjmują pacjentów udarowych na świeżo
– ocenia dr hab. n. med. Milena Świtońska, prof. UMK.
Brak neurologów – poważny problem systemowy
Mimo sukcesów bydgoskiego „Biziela,” system opieki nad pacjentami udarowymi zmaga się z poważnym problemem – brakiem specjalistów. W województwie kujawsko-pomorskim brakuje około 30 neurologów, co utrudnia funkcjonowanie oddziałów udarowych. Szpitale w Inowrocławiu i Grudziądzu przestały przyjmować pacjentów z ostrymi udarami, co jeszcze bardziej obciąża inne placówki.
- Zobacz również: Ten suplement stosują miliony Polaków. Może zwiększać ryzyko migotania przedsionków i udaru!
Współczesny tryb życia a wzrost liczby udarów
Z roku na rok przybywa pacjentów po udarze, a lekarze alarmują, że coraz częściej są to osoby młode. Do głównych przyczyn zalicza się nadciśnienie tętnicze, nieleczone choroby przewlekłe oraz niezdrowy tryb życia, w tym brak ruchu i zła dieta. Aby zahamować ten niepokojący trend potrzebna jest edukacja społeczeństwa na temat profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych i wczesne diagnozowanie.
Źródło:
- bydgoszcz.tvp.pl

