Holenderski gigant technologiczny Philips, znany z produkcji sprzętu medycznego, AGD i oświetlenia, nadal nie może wyjść z finansowego dołka. Rok 2024 przyniósł firmie skonsolidowane przychody w wysokości nieco ponad 18 mld euro, co oznacza spadek w porównaniu do 18,7 mld euro w 2023 r. Co gorsza, strata netto wzrosła z 463 mln euro do 698 mln euro. Główne powody tego stanu rzeczy to miliardowa ugoda sądowa dotycząca wadliwych urządzeń do leczenia bezdechu sennego, negatywne skutki podatkowe i ogólne spowolnienie gospodarcze, zwłaszcza w Chinach.
Miliardowa ugoda obciążyła wyniki finansowe
Jednym z głównych powodów rosnących strat Philipsa w 2024 roku była ugoda sądowa w ramach zbiorowego pozwu dotyczącego wadliwych aparatów CPAP, stosowanych w leczeniu bezdechu sennego. Sprawa miała poważne konsekwencje dla koncernu – zarówno finansowe, jak i wizerunkowe. Ostatecznie firma zgodziła się na wypłatę odszkodowań w wysokości 1,1 mld dolarów, co znacząco obciążyło wynik netto.
Urządzenia CPAP i zagrożenia dla zdrowia
Spór dotyczył aparatów CPAP produkowanych przez Philips Respironics, które według pozwów miały wbudowaną wadę konstrukcyjną. Problem stanowiła pianka poliuretanowa na bazie poliestru (PE-PUR), stosowana w celu wyciszenia pracy urządzenia. Jak się okazało, z czasem mogła ona ulegać degradacji, uwalniając toksyczne cząsteczki i szkodliwe gazy. Użytkownicy, nieświadomi zagrożenia, mogli wdychać te substancje, co potencjalnie zwiększało ryzyko wystąpienia chorób układu oddechowego, nowotworów i innych problemów zdrowotnych.
FDA (amerykańska Agencja Żywności i Leków) przeprowadziła dochodzenie, które wykazało, że Philips był świadomy zagrożeń związanych z zastosowaną pianką jeszcze przed wycofaniem urządzeń z rynku. Według agencji, firma wewnętrznie analizowała ten problem już w 2015 roku, jednak nie poinformowała użytkowników ani organów regulacyjnych o potencjalnym ryzyku. Dopiero w czerwcu 2021 roku koncern oficjalnie ogłosił wycofanie niektórych modeli CPAP, przyznając, że użytkowanie tych urządzeń może skutkować narażeniem na niebezpieczne substancje chemiczne.
Restrukturyzacja, podatki i dodatkowe koszty
W komunikacie prasowym Philipsa podkreślono również, że na wynik netto wpłynęło kilka dodatkowych czynników.
Na wynik netto wpłynął szereg zdarzeń, które miały miejsce w 2024 r., w tym negatywne skutki podatkowe, a także koszty restrukturyzacji i inne – czytamy w oświadczeniu firmy.
W związku z trudną sytuacją finansową koncern planuje wprowadzenie oszczędności na poziomie 800 mln euro, co może oznaczać redukcję zatrudnienia.
Spowolnienie gospodarcze w Chinach pogłębia problemy
Kolejnym istotnym wyzwaniem dla Philipsa jest sytuacja na rynku chińskim. Chiny stanowią kluczowy rynek dla koncernu, szczególnie w obszarze sprzedaży i serwisowania specjalistycznego sprzętu medycznego. Jednak trwające spowolnienie gospodarcze znacząco wpłynęło na zamówienia, ograniczając wzrost sprzedaży. Dodatkowo, Philips boryka się ze spadkiem popytu na sprzęt AGD i zmniejszoną liczbą zamówień ze strony sektora motoryzacyjnego.
Plany na przyszłość: cięcia kosztów i nowa polityka dywidendy
W obliczu trudnej sytuacji finansowej zarząd Philipsa ogłosił plan oszczędnościowy, który zakłada redukcję wydatków operacyjnych o 800 mln euro. Firma nie wyklucza też zwolnień, choć konkretne decyzje nie zostały jeszcze ogłoszone. Aby przyciągnąć inwestorów, zarząd zamierza również zaproponować wypłatę dywidendy częściowo w akcjach.
Philips w Polsce – rola Globalnego Centrum Kompetencyjnego
Mimo trudnej sytuacji globalnej, Philips nadal prowadzi działalność w Polsce. W Łodzi działa Globalne Centrum Kompetencyjne, a w kilku innych lokalizacjach znajdują się fabryki produkujące sprzęt AGD oraz oświetleniowy. Polska pozostaje ważnym punktem na mapie operacyjnej koncernu, choć przyszłe decyzje dotyczące cięć kosztów mogą wpłynąć także na lokalne struktury firmy.
Źródła:
- wnp.pl
- napolilaw.com

