We wtorek 8 kwietnia Rada Ministrów po raz kolejny nie przyjęła projektu ustawy o reformie szpitalnictwa. Z trzech rozpatrywanych tego dnia dokumentów, zaakceptowano tylko dwa – pominięto ten, który od miesięcy budzi największe oczekiwania. To już kolejna próba wprowadzenia regulacji mających uporządkować sytuację szpitali powiatowych, poprawić ich efektywność i wzmocnić jakość świadczeń.
Rząd przyjął inne ustawy – reforma szpitali pominięta
We wtorek, 8 kwietnia, podczas posiedzenia Rady Ministrów rozpatrywano trzy projekty ustaw. Jak poinformowano na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, przyjęto tylko dwa z nich – dotyczące inwestycji strategicznych w obszarze obronności oraz certyfikacji wykonawców zamówień publicznych. Na liście uchwalonych ustaw zabrakło jednak tej kluczowej dla ochrony zdrowia – ustawy reformującej system szpitalnictwa.
Decyzja ta zaskakuje, tym bardziej że jeszcze kilka dni wcześniej – w piątek – ministra zdrowia Izabela Leszczyna zapewniała, że projekt ma poparcie premiera Donalda Tuska. Słowa te nie znalazły jednak przełożenia na działanie.
Projekt gotowy od marca – ale nadal bez decyzji
20 marca 2025 roku Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że Stały Komitet Rady Ministrów przyjął trzecią już wersję projektu reformy. Jeszcze w lutym ministra zdrowia zapowiadała, że projekt ustawy „o ratowaniu szpitali powiatowych” zostanie podzielony na kilka mniejszych części, które trafią do Sejmu w marcu 2025 roku. Reforma ma być odpowiedzią na realne problemy szpitali – niedobory kadrowe, rywalizację o pacjentów, niewydolność organizacyjną i nieracjonalny podział świadczeń.
Co ma zmienić reforma?
Zgodnie z deklaracjami resortu zdrowia, zmiany mają zostać oparte na trzech głównych filarach:
- Dyrektorzy szpitali mogliby dostosowywać profile oddziałów do lokalnych potrzeb bez ryzyka utraty kontraktu z NFZ.
- Powiaty miałyby możliwość wspólnego zarządzania placówkami, co zapobiegłoby dublowaniu usług i usprawniło dostęp do opieki.
- Szpitale powiatowe w trudnej sytuacji finansowej miały otrzymać możliwość skorzystania z kredytów restrukturyzacyjnych – ale wyłącznie po przygotowaniu zaakceptowanego przez NFZ programu naprawczego.
Co ważne, reforma nie przewidywała likwidacji łóżek szpitalnych, ale racjonalizację ich rozmieszczenia – z uwzględnieniem rosnącego zapotrzebowania na oddziały internistyczne i geriatryczne.
Źródło:
- KPRM

