Dynamiczny rozwój centrów symulacji medycznej w ostatnich latach znacząco zmienił krajobraz kształcenia przyszłych lekarzy i lekarzy dentystów. Nowoczesne fantomy, symulatory wysokiej wierności i scenariusze kliniczne stały się ważnym elementem edukacji przedklinicznej. Najnowszy raport zaprezentowany przez Naczelna Izba Lekarska pokazuje jednak jasno: nawet najbardziej zaawansowane centra symulacji nie są w stanie zastąpić nauki przy realnym pacjencie, a jakość praktycznego kształcenia ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo chorych.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego centra symulacji medycznej nie mogą zastąpić nauki przy pacjencie i jakie są realne ograniczenia kształcenia opartego wyłącznie na symulacji.
- Jakie wnioski płyną z III edycji raportu Naczelna Izba Lekarska dotyczącego jakości kształcenia lekarzy i lekarzy dentystów.
- Jakie konsekwencje dla bezpieczeństwa pacjentów może mieć likwidacja stażu podyplomowego oraz ograniczenie zajęć praktycznych.
- Dlaczego praktyczna nauka zawodu jest kluczowa mimo rozwoju nowoczesnych technologii i centrów symulacji.
III edycja raportu NIL o jakości kształcenia medycznego
Podczas 10. śniadania prasowego w siedzibie Naczelnej Izby Lekarskiej zaprezentowano III edycję raportu dotyczącego jakości kształcenia na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym w roku akademickim 2023/2024. Badaniem objęto 19 uczelni prowadzących lub ubiegających się o uprawnienia do kształcenia przyszłych lekarzy i lekarzy dentystów, z czego siedem realizowało oba kierunki.
Analiza objęła m.in. kompetencje kadry naukowo-dydaktycznej, sposób prowadzenia zajęć przedklinicznych i klinicznych, efekty kształcenia oraz liczbę studentów. W tej edycji zastosowano zmodyfikowaną metodologię – przygotowano dwie odrębne ankiety, przy czym formularz dla kierunku lekarskiego był bardziej rozbudowany, co pozwoliło na głębszą ocenę procesu edukacyjnego.
Jakość kształcenia jako element bezpieczeństwa pacjenta
Eksperci NIL podkreślali, że jakość kształcenia medycznego nie jest wyłącznie problemem akademickim. Ma ona bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo pacjentów i jakość udzielanych świadczeń zdrowotnych.
Jakość kształcenia lekarzy i lekarzy-dentystów jest jednym z kluczowych elementów bezpieczeństwa pacjentów – zaznaczył Artur Białoszewski, ekspert NIL ds. badań i analiz oraz współautor raportu.
Zwrócono również uwagę, że uczelnie deklarują gotowość do prowadzenia szkolenia obronnego, jednak warunkiem jego realnej realizacji pozostaje stabilne finansowanie z budżetu państwa.
Likwidacja stażu podyplomowego – pozorne oszczędności
Jednym z najważniejszych tematów poruszonych podczas konferencji była planowana likwidacja stażu podyplomowego. Samorząd lekarski ocenia te działania jednoznacznie negatywnie.
Rektorzy uczelni liczą na to, że dzięki likwidacji stażu zostanie dla nich więcej pieniędzy, ale tak się nie stanie, ponieważ celem tych zmian są oszczędności – mówił dr Damian Patecki, anestezjolog, członek Naczelnej Rady Lekarskiej i przewodniczący Komisji Kształcenia Medycznego NIL.
Jak podkreślał, nawet tzw. stare uczelnie medyczne mają dziś problem z zapewnieniem studentom wystarczającej liczby zajęć praktycznych. Staż podyplomowy, trwający 13 miesięcy, był kluczowym okresem uzupełniania braków praktycznych wynikających z rosnącej liczby studentów i ograniczonego dostępu do pacjentów w trakcie studiów.
Rola centrów symulacji medycznej – narzędzie, nie substytut
Centra symulacji medycznej są ważnym elementem nowoczesnej edukacji, jednak – jak podkreślają eksperci – ich możliwości są ograniczone.
Są one bardzo przydatnym narzędziem dydaktycznym, ale nie są w stanie zastąpić praktyki przy pacjencie – zaznaczył dr Patecki.
Szczególnie wyraźnie problem ten widać w stomatologii, gdzie materiały wykorzystywane w centrach symulacji nie są regularnie uzupełniane z powodu braku środków finansowych. – „Mamy do czynienia z pewnego rodzaju fikcją i lukrowaniem rzeczywistości” – ocenił ekspert NIL. Symulacja pozwala ćwiczyć schematy postępowania, ale nie oddaje złożoności pracy z żywym pacjentem, jego reakcjami, współistniejącymi chorobami i nieprzewidywalnością sytuacji klinicznych.
Brak jednego ośrodka odpowiedzialnego za kształcenie medyków
Raport NIL wskazuje również na systemowy problem rozproszenia odpowiedzialności za kształcenie przyszłych lekarzy. Obecnie kompetencje w tym zakresie są podzielone pomiędzy Ministerstwo Zdrowia oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Uważamy, że za kształcenie studentów powinno odpowiadać jedno ministerstwo, w sposób całościowy – podkreślał dr Damian Patecki.
Zdaniem samorządu lekarskiego rywalizacja między resortami oraz masowe otwieranie nowych kierunków lekarskich, często przy niespełnianiu wszystkich wymogów, prowadzą do obniżania standardów kształcenia.
Duże dysproporcje między uczelniami
Dane z raportu pokazują wyraźne różnice pomiędzy uczelniami o długiej tradycji, a nowymi jednostkami. W roku akademickim 2023/2024 pracownicy badanych uczelni uzyskali łącznie ponad 1,6 mln punktów MEiN oraz ponad 64 tys. punktów Impact Factor, przy czym zdecydowana większość tego dorobku przypadała na tzw. stare uczelnie medyczne. Tylko jedna z nowych uczelni posiadała kategorię A w dyscyplinie nauki medyczne.
Eksperci podkreślali, że raport nie ma na celu stygmatyzowania poszczególnych ośrodków, lecz identyfikację obszarów wymagających poprawy i wsparcia.
Główne wnioski
- Centra symulacji medycznej są ważnym wsparciem dydaktycznym, ale nie są w stanie odtworzyć złożoności pracy z realnym pacjentem ani zastąpić zajęć klinicznych.
- Likwidacja 13-miesięcznego stażu podyplomowego oznacza ryzyko pogłębienia braków praktycznych u młodych lekarzy, co może bezpośrednio wpłynąć na bezpieczeństwo pacjentów.
- Raport NIL wskazuje na duże dysproporcje między uczelniami w zakresie jakości kształcenia i dorobku naukowego, szczególnie między „starymi” a nowymi ośrodkami.
- Jakość kształcenia medycznego jest elementem systemu ochrony zdrowia, a nie wyłącznie sprawą akademicką – jej poziom przekłada się na jakość leczenia i zaufanie pacjentów.
Źródło:
- NIL

