Środki z opłaty cukrowej i alkoholowej miały wspierać profilaktykę i leczenie skutków niewłaściwych zachowań zdrowotnych. Tymczasem – jak wynika z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli – zasiliły ogólną pulę wydatków NFZ, nie zwiększając realnie środków przeznaczonych na walkę z otyłością, cukrzycą czy uzależnieniami. Zebrano łącznie ponad 5,2 mld zł, ale efekt zdrowotny tych działań jest praktycznie niezauważalny.
Opłaty zdrowotne – celowane w założeniu, ogólne w praktyce
Od 2021 r. obowiązują dwie nowe daniny: opłata cukrowa oraz opłata od alkoholu w małych opakowaniach. Miały być narzędziem polityki zdrowotnej, ale – jak ujawnia raport NIK – stały się dodatkowym źródłem finansowania ogólnych świadczeń zdrowotnych.
W latach 2021–2023 opłata cukrowa przyniosła blisko 4,5 mld zł, a opłata alkoholowa – 1,5 mld zł. Zgodnie z ustawą, te środki miały wspierać działania edukacyjne i profilaktyczne oraz leczenie m.in. cukrzycy typu 2 i uzależnień. Jednak, jak wskazuje NIK, fundusze te zostały wchłonięte przez budżet NFZ i nie były rozliczane oddzielnie – ani księgowo, ani merytorycznie.
Brak systemu ewidencji i monitoringu
W NFZ nie powstał osobny system śledzenia wydatków z tych opłat. Pieniądze można było zidentyfikować jedynie po stronie przychodów – po stronie kosztów wtopiły się w ogólną pulę. Efektem tego była niemożność ustalenia, ile faktycznie wydano np. na leczenie chorób metabolicznych czy uzależnień.
Spośród 4,5 mld zł z opłaty cukrowej, jedynie 101,9 mln zł trafiło na pilotaż KOS-BAR (leczenie otyłości olbrzymiej). To zaledwie 2,3% całości wpływów. Dla porównania realny wzrost nakładów na leczenie cukrzycy typu 2 wyniósł 59,4 mln zł, czyli zaledwie 1,3% wpływów z opłaty.
KCPU – nieprawidłowości, brak nadzoru i mechanizmy korupcjogenne
Najwięcej zastrzeżeń dotyczy działalności Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. NIK wskazała, że w latach 2022–2024 (I kwartał) aż 3,7% środków z Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych wydano niezgodnie z przeznaczeniem – m.in. na badania dobrostanu ukraińskich matek i działania poza zakresem ustawy.
Tylko 3,8% zawartych umów poddano kontroli, a wiele faktur nie zawierało podstawowych danych (ilości usług, ceny jednostkowej). Co więcej, niektórzy pracownicy KCPU dorabiali u podmiotów, które realizowały zadania na zlecenie Centrum – co NIK uznała za mechanizm o potencjale korupcyjnym.
Samorządy – pozytywny wyjątek
W przeciwieństwie do instytucji centralnych samorządy dobrze poradziły sobie z wydatkowaniem środków z opłaty alkoholowej. W latach 2021–2023 otrzymały one łącznie 759,7 mln zł, które przeznaczyły na zgodne z ustawą działania lokalne – głównie profilaktykę i rozwiązywanie problemów alkoholowych.
Kontrolowane miasta – Poznań, Szczecin i Bydgoszcz – miały prawidłowe procedury, szkolenia i ewidencję, a środki były wydawane na podstawie otwartych konkursów ofert.
Brak wzrostu nakładów na zdrowie
Choć wprowadzenie opłat miało być impulsem do zwiększenia nakładów na leczenie chorób zależnych od stylu życia, to – według NIK – środki te faktycznie zastąpiły część pieniędzy ze składki zdrowotnej. Innymi słowy: opłaty nie zwiększyły budżetu działań zdrowotnych, tylko go „odciążyły”.
Rekomendacje i wnioski NIK
NIK skierowała do Ministra Zdrowia oraz Ministra Finansów szereg rekomendacji legislacyjnych, w tym:
- wyodrębnienie wydatków z opłat w systemie księgowym NFZ,
- doprecyzowanie obowiązku sprawozdawczości,
- dopuszczenie tzw. miarkowania opłat dodatkowych,
- eliminacja konfliktów interesów i mechanizmów korupcjogennych w KCPU.
Alternatywnie, NIK sugeruje zamianę opłat na podatki, które lepiej oddałyby ich fiskalny charakter.
Źródło:
- NIK

