W praktyce klinicznej stres towarzyszy pacjentowi onkologicznemu od momentu rozpoznania i często utrzymuje się przez cały proces leczenia oraz po jego zakończeniu. Coraz więcej danych wskazuje, że nie jest to wyłącznie obciążenie psychiczne, ale czynnik powiązany z procesami biologicznymi. Najnowszy przegląd systematyczny z 2026 roku, przygotowany przez badaczy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, porządkuje tę zależność na poziomie mechanizmów i przebiegu choroby.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak przewlekły stres wpływa na układ odpornościowy i procesy zapalne w onkologii.
- Jakie mechanizmy biologiczne łączą stres z progresją nowotworu.
- Dlaczego znaczenie stresu różni się w zależności od typu nowotworu.
- Jakie znaczenie kliniczne mają interwencje psychoonkologiczne.
Stres w onkologii – zjawisko wielowymiarowe
W odróżnieniu od krótkotrwałych reakcji na trudne wydarzenia, przewlekły stres oznacza utrzymujące się przez tygodnie lub miesiące pobudzenie układów odpowiedzialnych za reakcję na zagrożenie. W onkologii obejmuje on nie tylko emocje, ale także czynniki społeczne, zawodowe i egzystencjalne.
Pacjent mierzy się równocześnie z decyzjami terapeutycznymi, oczekiwaniem na wyniki, skutkami ubocznymi leczenia oraz zmianami w funkcjonowaniu codziennym. To stan, który może wpływać na przebieg choroby poprzez mechanizmy biologiczne, a nie jedynie jako reakcja psychiczna.
Oś HPA i hormony stresu – pierwszy poziom reakcji
Autorzy przeglądu wskazują trzy główne obszary, które łączą stres z biologią nowotworu. Pierwszy to utrzymująca się aktywacja osi podwzgórze–przysadka–nadnercza (HPA) oraz układu współczulnego.
Efektem jest długotrwałe podwyższenie poziomu kortyzolu, adrenaliny i noradrenaliny.
– Organizm działa, jakby stale był w trybie zagrożenia. To wiąże się z nasileniem procesów zapalnych oraz immunosupresją, co może sprzyjać progresji nowotworu i osłabiać odpowiedź na leczenie – mówi współautorka przeglądu, Katarzyna Herbetko, studentka Wydziału Lekarskiego i doktorantka Nauk Medycznych i Nauk o Zdrowiu UMW.
Utrzymująca się aktywność tych układów oznacza nie tylko zmiany hormonalne, ale także wpływ na regulację procesów zapalnych i odpornościowych.
Układ odpornościowy i stan zapalny
Drugi obszar dotyczy wpływu hormonów stresu na układ immunologiczny. Długotrwała ekspozycja na kortyzol i katecholaminy może ograniczać nadzór immunologiczny oraz sprzyjać przewlekłemu, niskonasilonemu stanowi zapalnemu.
Takie środowisko biologiczne ułatwia komórkom nowotworowym przeżycie i namnażanie, a także utrudnia skuteczną odpowiedź organizmu na leczenie.
Środowisko guza i odpowiedź na terapię
Trzeci poziom to oddziaływanie stresu na mikrośrodowisko guza. W badaniach przedklinicznych obserwuje się wpływ na angiogenezę, migrację komórek nowotworowych oraz mechanizmy oporności na leczenie.
Autorzy zaznaczają jednak, że w badaniach klinicznych trudno jednoznacznie oddzielić wpływ stresu od innych czynników, takich jak stadium choroby czy intensywność terapii.
Różnice między nowotworami
Analiza obejmowała cztery typy nowotworów: raka piersi, prostaty, trzustki i jajnika. Wnioski wskazują, że znaczenie stresu nie jest jednolite.
W nowotworach o lepszym rokowaniu, takich jak rak piersi i prostaty, stres ma najczęściej charakter długotrwałej niepewności związanej z ryzykiem nawrotu i skutkami leczenia. W badaniach przedklinicznych powiązano go z procesami przerzutowania i odpowiedzią na terapię.
W przypadku nowotworów o gorszym rokowaniu, takich jak rak trzustki i jajnika, dystres psychiczny oraz depresja występują częściej i mają większe nasilenie. Co istotne, objawy psychiczne mogą pojawiać się jeszcze przed rozpoznaniem choroby.
– Dystres psychiczny nie jest tylko emocją, ale czynnikiem, który może dokładać się do fizjologicznego przeciążenia organizmu i obniżać rezerwy niezbędne w procesie leczenia – zauważa Herbetko.
Na poziomie biologicznym w tej grupie obserwuje się m.in. nasiloną odpowiedź zapalną i podwyższone poziomy cytokin, w tym IL-6.
Psychoterapia i interwencje wspierające
Dane wskazują, że interwencje psychologiczne mogą przynosić mierzalne efekty – zmniejszać poziom lęku i depresji, poprawiać jakość życia oraz wpływać na markery biologiczne, takie jak kortyzol czy wybrane cytokiny. Jednocześnie badacze podchodzą ostrożnie do interpretacji wyników.
– Nie ma prostej zależności: psychoterapia równa się dłuższe przeżycie. Widzimy zmiany biologiczne, ale nie możemy jednoznacznie przełożyć ich na śmiertelność – tłumaczy Herbetko.
Zwrócono także uwagę, że efekty wsparcia psychologicznego mogą słabnąć po jego zakończeniu, co sugeruje potrzebę długofalowych modeli opieki.
Jakie są wnioski dla praktyki klinicznej?
Autorzy przeglądu podkreślają ograniczenia dostępnych danych – różne metody oceny stresu, brak dużych metaanaliz oraz trudności w oddzieleniu przyczyn i skutków.
Jednocześnie wskazują jednoznacznie, że przewlekły stres powinien być traktowany jako czynnik kliniczny wymagający uwzględnienia w procesie leczenia.
Rekomendacje obejmują:
- rutynowy screening dystresu u pacjentów onkologicznych
- systemowe włączenie psychoonkologii do standardu opieki
- rozwój narzędzi cyfrowych wspierających pacjentów
- wsparcie dla opiekunów i rodzin
Główne wnioski
- Przewlekły stres aktywuje oś HPA i układ współczulny, prowadząc do utrzymującego się wzrostu poziomu kortyzolu, adrenaliny i noradrenaliny oraz nasilenia procesów zapalnych.
- Dochodzi do osłabienia nadzoru immunologicznego i rozwoju przewlekłego stanu zapalnego, co sprzyja przeżyciu i namnażaniu komórek nowotworowych.
- Wpływ stresu różni się w zależności od typu nowotworu – w raku piersi i prostaty wiąże się głównie z długotrwałą niepewnością, a w raku trzustki i jajnika z nasilonym dystresem i odpowiedzią zapalną (m.in. IL-6).
- Psychoterapia poprawia parametry biologiczne i jakość życia, ale obecnie brak jednoznacznych dowodów na jej wpływ na przeżycie całkowite.
Źródło:
- https://www.umw.edu.pl/pl/aktualnosci/przewlekly-stres-przebieg-choroby-nowotworowej-0

