Ministerstwo Finansów zapowiada podwyżki akcyzy na alkohol – o 15% w 2026 r. i o kolejne 10% w 2027 r. Działania resortu skomentował prof. Łukasz Balwicki, krajowy konsultant w dziedzinie zdrowia publicznego. W jego ocenie to decyzja o istotnym znaczeniu zdrowotnym i ekonomicznym. Ekspert przypomina, że wyższe ceny alkoholu mogą przełożyć się na realne korzyści zdrowotne i społeczne.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie skutki zdrowotne i społeczne może przynieść wyższa akcyza na alkohol.
- Dlaczego prof. Balwicki popiera wzrost opodatkowania napojów alkoholowych.
- Jakie koszty społeczne generuje spożycie alkoholu w Polsce.
- Czym może skutkować brak aktualizacji akcyzy względem inflacji i dochodów.
Wyższa akcyza, mniejsze szkody zdrowotne
– Wzrost opodatkowania alkoholu wiąże się z wieloma pozytywnymi skutkami zdrowotnymi – podkreśla dr hab. Łukasz Balwicki, prof. uczelni, kierownik Zakładu Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej GUMed. Jak wyjaśnia, wyższe ceny alkoholu obniżają wskaźniki śmiertelności, szczególnie wśród mężczyzn, a także zmniejszają liczbę przypadków chorób związanych z jego nadużywaniem – takich jak marskość wątroby, choroby układu krążenia czy udary.
Ekspert dodaje, że zmniejszenie spożycia alkoholu może też przełożyć się na spadek liczby samobójstw, wypadków drogowych i urazów.
– Podwyższenie akcyzy obniża również koszty społeczno-ekonomiczne – zaznacza prof. Balwicki. – Mniejsze koszty leczenia, zmniejszenie liczby wypadków, urazów, obniżenie wskaźników przedwczesnej śmiertelności, mniejsza liczba interwencji służb itp. Łączy to interesy ekonomiczne państwa jak i utrzymanie zdrowego społeczeństwa.
A te są bardzo wysokie. Jak przedstawiło wczoraj Ministerstwo Finansów, powołując się na Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, całkowite koszty społeczno-ekonomiczne związane ze spożyciem alkoholu w Polsce sięgają 93,3 mld zł rocznie. Dla porównania, dochody budżetu z tytułu akcyzy alkoholowej są niemal o 80 mld zł niższe.
System podatkowy do korekty?
Obecny model ustalania akcyzy – wieloletni, sztywny – zdaniem eksperta nie nadąża za zmianami w dostępności ekonomicznej alkoholu. Prof. Balwicki sugeruje, że akcyza powinna być indeksowana względem poziomu inflacji i dochodów.
– Warto także rozważyć wprowadzenie systemu opodatkowania opartego o minimalną cenę za gram alkoholu – mówi. – Ta metoda ustala dolną granicę ceny alkoholu i zapobiega obniżeniom cen przez producentów i detalistów. Wysoka cena alkoholu ochrania najbardziej podatne grupy – opóźnia inicjację alkoholową i ogranicza epizodyczne, intensywne spożywanie alkoholu, ale także zmniejsza konsumpcję w ogólnej populacji
Czy drożej = nielegalnie?
Część środowisk gospodarczych ostrzega, że podwyżka akcyzy może sprzyjać rozwojowi rynku nierejestrowanego alkoholu. Jednak, jak wskazuje niedawna analiza opublikowana w The Lancet, dane z krajów nadbałtyckich nie potwierdzają jednoznacznie tego mechanizmu.
– Badacze wskazują, że ten problem jest wieloczynnikowy i zależy m.in. od: dostępności i rodzaju nierejestrowanego alkoholu, fakt, czy spożywanie alkoholu z nielegalnych źródeł jest stygmatyzowane w danym środowisku, grupy populacji, która pozyskiwała nierejestrowany alkohol przed wprowadzaniem zmian opodatkowania czy też od tego jakie środki są podejmowane by ograniczać działanie szarej strefy – mówi prof. Balwicki.
Potrzebna współpraca międzynarodowa
Ekspert przyznaje, że w przypadku dużych różnic cenowych między krajami, może pojawić się ryzyko zakupów transgranicznych. Rozwiązaniem mogą być wspólne ustalenia podatkowe między sąsiadującymi państwami.
– (…) w takim przypadku w celu ochrony zarówno zdrowia jak i dochodów z tytułu opodatkowania alkoholu korzystnym rozwiązaniem jest zawarcie umów między krajami, by wspólnie uzgodnić wyższy poziom opodatkowania – podsumowuje prof. Balwicki.
Jakie zmiany szykuje Ministerstwo Finansów?
21 sierpnia Ministerstwo Finansów ogłosiło plany podwyższenia akcyzy na wszystkie wyroby alkoholowe – w tym alkohol etylowy, piwo, wino, napoje fermentowane i wyroby pośrednie. Od 1 stycznia 2026 r. stawki mają wzrosnąć o 15%, a od 1 stycznia 2027 r. – o kolejne 10%.
Jednocześnie resort chce podnieść tzw. opłatę cukrową. Proponowane zmiany to:
- wzrost stałej stawki za cukier lub słodziki z 0,50 zł do 0,70 zł za 1 litr,
- wzrost zmiennej stawki za nadmiar cukru z 0,05 zł do 0,10 zł za każdy gram powyżej 5 g/100 ml,
- wzrost opłaty za kofeinę lub taurynę z 0,10 zł do 1,00 zł,
- zwiększenie maksymalnej łącznej opłaty z 1,20 zł do 1,80 zł za litr napoju.
Główne wnioski
- Prof. Łukasz Balwicki wskazuje, że wyższa akcyza na alkohol może m.in. zmniejszyć śmiertelność, zachorowalność i liczbę wypadków drogowych.
- Koszty społeczne spożycia alkoholu sięgają 93,3 mld zł rocznie, a wpływy z akcyzy są niemal o 80 mld zł niższe.
- Ekspert sugeruje wprowadzenie minimalnej ceny za gram alkoholu oraz powiązanie akcyzy z poziomem dochodów i inflacji.
Źródło:
- GUMed

