Polscy lekarze od lat pracują w warunkach, które – jak podkreśla Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy (OZZL) – zagrażają nie tylko ich zdrowiu, ale i bezpieczeństwu pacjentów. Organizacja apeluje o pilne zmiany, wskazując na szereg problemów – od nadmiernej biurokracji, przez brak norm zatrudnienia, po dramatycznie niskie wynagrodzenia i fatalne warunki socjalne.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie są główne problemy w pracy lekarzy w Polsce.
- Dlaczego brak norm zatrudnienia zagraża bezpieczeństwu pacjentów.
- Jak niskie płace i fatalne warunki socjalne wpływają na wypalenie zawodowe.
- Jakie działania postuluje OZZL w celu poprawy sytuacji w ochronie zdrowia.
Nadmierna biurokracja odbiera czas pacjentom
Lekarze spędzają coraz więcej godzin na wypełnianiu dokumentacji i realizowaniu procedur administracyjnych. Według OZZL to właśnie biurokracja w dużej mierze ogranicza dostępność lekarzy dla pacjentów, redukując czas na badania i konsultacje.
Brak norm minimalnego zatrudnienia
Jak zaznacza OZZL, w wielu szpitalach jeden specjalista obsługuje równocześnie SOR, oddział i poradnię. Brak minimalnych norm zatrudnienia zmusza lekarzy do pracy na dwóch, a nawet trzech etatach, co rodzi ryzyko przemęczenia i błędów.
Rezydenci z ograniczonym dostępem do mentorów
Niedobór kadry specjalistycznej przekłada się na jakość kształcenia młodych lekarzy. Zdarza się, że na jednego specjalistę przypada pięciu rezydentów – przy rekomendowanej liczbie trzech. OZZL podkreśla, że w takich warunkach proces zdobywania praktycznych umiejętności jest poważnie utrudniony.
– To ogranicza możliwość konsultacji i zdobywania doświadczenia przez młodych medyków – czytamy w stanowisku OZZL.
Wypalenie zawodowe normą wśród medyków
OZZL podkreśla, że ponad 50% lekarzy deklaruje objawy wypalenia zawodowego, a wśród rezydentów odsetek ten sięga 70%. Wielogodzinne dyżury, praca w kilku miejscach i brak wsparcia systemowego prowadzą do narastającej frustracji i rezygnacji z pracy w sektorze publicznym.
Niskie płace mimo wysokiej odpowiedzialności
Od 1 lipca 2025 r. lekarz specjalista zatrudniony na etacie w placówce publicznej zarabia 74 zł brutto za godzinę (ok. 51 zł netto). Przy pełnym etacie daje to niespełna 8,2 tys. zł netto miesięcznie. Tak wynagradzanych jest ok. 23 tys. lekarzy w Polsce.
– To nie jest płaca godna lekarza specjalisty – zaznacza związek.
Brak podstawowych warunków socjalnych
W wielu szpitalach lekarze nie mają własnych szafek, miejsc na przechowywanie rzeczy osobistych ani podstawowych udogodnień socjalnych. OZZL podkreśla, że część wyposażenia gabinetów lekarze kupują z własnych środków, co dodatkowo obniża prestiż zawodu i poczucie przynależności do zespołu.
– Traktowani jak „trybiki” w przeciążonym systemie, pozbawieni nawet elementarnego szacunku wyrażającego się w zapewnieniu godnych warunków socjalnych. Fatalne warunki pracy przekładają się na poczucie frustracji, wypalenia zawodowego i braku przynależności – dodaje OZZL.
Apel o realne zmiany
OZZL podkreśla, że poprawa warunków pracy lekarzy to inwestycja w bezpieczeństwo pacjentów i stabilność całego systemu ochrony zdrowia.
– Bezpieczny lekarz to bezpieczny pacjent. Bezpieczna ochrona zdrowia to bezpieczne Państwo – podsumowuje OZZL.
Główne wnioski
- Ponad 50% lekarzy i 70% rezydentów w Polsce deklaruje objawy wypalenia zawodowego.
- Brak minimalnych norm zatrudnienia zmusza wielu specjalistów do pracy na 2–3 etatach.
- Od 1 lipca 2025 r. lekarz specjalista na etacie zarabia ok. 8,2 tys. zł netto miesięcznie.
- W wielu placówkach lekarze pozbawieni są podstawowych warunków socjalnych, w tym miejsca na rzeczy osobiste.
Źródło:
- OZZL / Facebook

