Po środowej konferencji Ministerstwa Zdrowia, podczas której ministra Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła kierunki reformy ochrony zdrowia, zaczęły pojawiać się pierwsze komentarze organizacji reprezentujących środowiska medyczne oraz polityków. Najwięcej uwagi poświęcono zapowiedziom dotyczącym wynagrodzeń w publicznej ochronie zdrowia, finansów szpitali oraz cyfryzacji. W wielu stanowiskach powtarza się jeden postulat – potrzebne są konkretne projekty ustaw, a nie kolejne zapowiedzi.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie były pierwsze reakcje na zapowiedzi reformy ochrony zdrowia przedstawione przez Ministerstwo Zdrowia.
- Jak propozycje resortu oceniły Naczelna Izba Lekarska i OZZPiP.
- Na jakie rozwiązania zwrócił uwagę były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.
- Jak propozycje Ministerstwa Zdrowia ocenili politycy Partii Razem.
- Które elementy reformy wzbudziły najwięcej komentarzy środowiska medycznego.
Ministerstwo zapowiedziało zmiany w trzech głównych obszarach
Podczas konferencji Ministerstwo Zdrowia przedstawiło kierunki planowanej reformy systemu. Wśród wielu propozycji znalazły się m.in.:
- określenie maksymalnych poziomów wynagrodzeń finansowanych ze środków NFZ – 240 zł brutto za godzinę na kontraktach,
- wyznaczenie maksymalnego udziału kosztów wynagrodzeń w budżetach szpitali – do końca sierpnia AOTMiT opracuje limity dla 7 poziomów szpitali,
- działania mające ograniczyć tzw. proceder walizkowy – zakaz zawierania przez publiczne podmioty lecznicze umów ze spółkami,
- dalsza cyfryzacja systemu, obejmująca rozwój centralnej e-rejestracji i powstanie e-kolejki – przyspieszenie wdrożenia CeR oraz wdrożenie nowego narzędzia e-kolejki do końca 2026 r.
Resort zapowiedział również przygotowanie zmian organizacyjnych i legislacyjnych mających poprawić funkcjonowanie publicznej ochrony zdrowia.
Naczelna Izba Lekarska: podobne zapowiedzi padły już w 2025 roku
Do wystąpienia resortu odniosła się Naczelna Izba Lekarska. W opublikowanym wpisie wskazała, że podobne deklaracje pojawiały się już jesienią 2025 r., natomiast środowisko lekarskie od wielu miesięcy oczekuje na konkretne projekty ustaw.
Jak przekazała NIL, od zapowiedzi minęło już ponad dziewięć miesięcy, a resort ponownie zaprezentował rozwiązania o podobnym charakterze. Samorząd lekarski zapowiedział, że odniesie się do propozycji po opublikowaniu projektów aktów prawnych.
Zapowiedzi tej samej treści słyszeliśmy jesienią 2025. Na proponowane ustawy czekamy już ponad 9 miesięcy. Po tym czasie @MZ_GOV_PL wychodzi na konferencję i proponuje to samo.
— Naczelna Izba Lekarska (@NaczelnaL) July 8, 2026
Czekamy na propozycje ustaw, by móc się odnieść.
Jakub Kosikowski przypomniał wcześniejsze propozycje
Podobną ocenę przedstawił rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski.
W mediach społecznościowych napisał, że większość przedstawionych rozwiązań była już proponowana w 2025 r., jednak po konsultacjach z samorządami, szpitalami, organizacjami pracodawców oraz związkami zawodowymi resort wycofał się z ich procedowania.
Na potwierdzenie swojej tezy opublikował archiwalny wpis Naczelnej Izby Lekarskiej z 29 października 2025 r., w którym informowano o planowanym limicie wynagrodzeń lekarzy wynoszącym 36 480 zł miesięcznie z możliwością zwiększenia do 48 tys. zł w uzasadnionych przypadkach oraz o propozycji ustalenia stawki godzinowej na poziomie 1/20 minimalnego wynagrodzenia.
Zepsuje zabawe MZ, ale przecież to są wszystko propozycje które zaproponowano w 2025 i się z nich wycofano po konsultacjach z powiatami, szpitalami, politykami, związkami zawodowymi personelu medycznego czy pracodawcami
— Jakub Kosikowski (@kosik_md) July 8, 2026
Czyli 7 miesięcy już czekamy i dalej nie ma projektów ustaw
OZZPiP: potrzebne są projekty ustaw i dialog społeczny
Do zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia odniosła się również Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych.
Związek ocenił, że większość przedstawionych propozycji była już wcześniej omawiana ze stroną społeczną i nie stanowi nowego rozwiązania. W komunikacie wskazano, że nowym elementem wydaje się jedynie zapowiedź powiązania poziomu wynagrodzeń z wartością kontraktu podmiotu leczniczego z NFZ. Jednocześnie zaznaczono, że bez znajomości szczegółów nie można ocenić skutków takiego rozwiązania.
– Trudno mówić o przełomie. Dialog społeczny nie może być zastępowany konferencjami prasowymi. Oczekujemy projektów ustaw i rozporządzeń oraz rzeczywistej rozmowy przy stole Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia – stwierdziła przewodnicząca OZZPiP Krystyna Ptok.
Związek zapowiedział wystąpienie do Ministerstwa Zdrowia o przekazanie projektów aktów prawnych jeszcze przed kolejnym posiedzeniem Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia. W swoim stanowisku przypomniał również, że od miesięcy apeluje o kompleksową reformę obejmującą finansowanie świadczeń, planowanie kadr medycznych, poprawę warunków pracy oraz bezpieczeństwo pacjentów i personelu.
Janusz Cieszyński: potrzebne są bardziej zdecydowane rozwiązania
Do reformy ochrony zdrowia odniósł się także były wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.
W opublikowanym komentarzu ocenił, że ograniczenie wysokich wynagrodzeń finansowanych ze środków publicznych jest potrzebne, jednak jego zdaniem przedstawione propozycje nie rozwiązują najważniejszych problemów systemu.
– Problem w tym, że dzisiejsza konferencja prasowa to zaledwie plaster na ropiejącą ranę – napisał na X Cieszyński.
Wskazał, że resort zapowiedział dalsze prace nad e-rejestracją i e-kolejką, natomiast zamiast konkretnych rozwiązań ponownie przedstawiono analizy i kierunki zmian.
Zwrócił również uwagę, że odpowiedzialność za ustalenie stawek wynagrodzeń miałaby w dużej mierze spoczywać na dyrektorach placówek, a projektowane regulacje nie obejmowałyby sektora prywatnego. W jego ocenie może to utrudnić publicznym szpitalom konkurowanie o personel medyczny.
– Podsumowując – zamiast rewolucji mamy odsunięcie od siebie odpowiedzialności za gigantyczny kryzys w ochronie zdrowia – dodał.
Mój komentarz dotyczący propozycji minister Sobierańskiej-Grendy:
— Janusz Cieszyński (@jciesz) July 8, 2026
Czy trzeba się rozprawić z pożerającymi nasze składki kominami płacowymi wśrod lekarzy? Bez wątpienia tak. Problem w tym, że dzisiejsza konferencja prasowa to zaledwie plaster na ropiejącą ranę.
Po pierwsze -…
Politycy Partii Razem również krytycznie ocenili propozycje
Do zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia odnieśli się także przedstawiciele Partii Razem.
Adrian Zandberg ocenił, że przedstawione rozwiązania nie wprowadzają zasadniczych zmian w organizacji pracy lekarzy. W opublikowanym wpisie zwrócił uwagę, że nie zapowiedziano wprowadzenia zasady „albo-albo”, kontrakty i – jak napisał – „odklejone godziny pracy” pozostają bez zmian, a proponowany limit wynagrodzeń będzie można obejść. Skrytykował również brak projektów ustaw oraz zapowiedź wdrożenia elektronicznej rejestracji na operacje dopiero po wyborach.
Czyli nie ma zasady "albo-albo" dla lekarzy, kontraktoza i odklejone godziny pracy zostają, "salary cap" taki, żeby można go obejść, konkretnej ustawy nie przygotowali, a elektroniczna rejestracja na operacje będzie… po wyborach xD
— Adrian Zandberg (@ZandbergRAZEM) July 8, 2026
Im się chyba naprawdę znudziło rządzenie.
Marcelina Zawisza również oceniła, że środowa prezentacja w dużej mierze powiela wcześniejsze zapowiedzi resortu. W swoim wpisie stwierdziła, że zaprezentowane rozwiązania nie stanowią realnej reformy systemu. Wskazała, że nadal nie przedstawiono projektów ustaw, a zapowiadane zmiany dotyczące organizacji pracy i kontraktów nie rozwiązują – w jej ocenie – najważniejszych problemów ochrony zdrowia.
– No więc tak: te zmiany to puder, a nie realna zmiana. Kontrakty zostają, patologie zostają, a na jedyną realną zmianę przyjdzie nam czekać do „po wyborach” – napisała Zawisza.
Czy pani minister Sobierańska-Grenda drugi raz pokazała to samo? Jak widzę w rządzie doktryna "dwa razy obiecać to lepiej niż raz zrealizować" ma się świetnie xd. I nadal nie ma ustaw? No ja w szoku. No więc tak: te zmiany to puder, a nie realna zmiana. Kontrakty zostają,…
— Marcelina Zawisza #PartiaRazem (@mmzawisza) July 8, 2026
Główne wnioski
- Naczelna Izba Lekarska oceniła, że większość przedstawionych propozycji była już zapowiadana jesienią 2025 r. i ponownie zaapelowała o przedstawienie projektów ustaw.
- OZZPiP wskazał, że nowym elementem zapowiedzi jest powiązanie wynagrodzeń z wartością kontraktu z NFZ, jednocześnie oczekując przekazania projektów ustaw i rozporządzeń do konsultacji.
- Janusz Cieszyński oraz politycy Partii Razem krytycznie ocenili przedstawione propozycje, wskazując m.in. na brak projektów ustaw oraz niewystarczający zakres zapowiadanych zmian.
- Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało m.in. limit 240 zł brutto za godzinę na kontraktach, ograniczenie kosztów wynagrodzeń w szpitalach, działania przeciw tzw. procederowi walizkowemu oraz rozwój centralnej e-rejestracji i e-kolejki.
Źródło:
- NIL / X
- Jakub Kosikowski / X
- Janusz Cieszyński / X
- Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych / Facebook

