31 maja obchodzony jest Światowy Dzień Bez Tytoniu. Tegoroczna kampania Światowej Organizacji Zdrowia koncentruje się na przeciwdziałaniu uzależnieniom od nikotyny i ujawnianiu metod stosowanych przez przemysł tytoniowy oraz nikotynowy. Lekarze przypominają, że palenie pozostaje jednym z najważniejszych czynników ryzyka wielu nowotworów, a kontynuowanie nałogu podczas terapii onkologicznej może dodatkowo pogarszać samopoczucie pacjentów i zwiększać nasilenie działań niepożądanych leczenia.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie hasło przyświeca tegorocznej kampanii WHO z okazji Światowego Dnia Bez Tytoniu.
- Dlaczego palenie tytoniu jest jednym z głównych czynników ryzyka nowotworów.
- Jak palenie może wpływać na przebieg radioterapii i nasilenie działań niepożądanych.
- Dlaczego pacjenci uzależnieni od nikotyny powinni korzystać ze wsparcia specjalistów.
WHO zwraca uwagę na problem uzależnienia od nikotyny
Tegoroczna kampania Światowej Organizacji Zdrowia prowadzona jest pod hasłem „Unmasking the appeal – countering nicotine and tobacco addiction”, czyli „Zdemaskować atrakcyjność – przeciwdziałanie uzależnieniom od nikotyny i tytoniu”.
Celem działań jest zwiększanie świadomości społecznej na temat mechanizmów wykorzystywanych do promowania wyrobów tytoniowych i nikotynowych oraz ochrona młodych ludzi przed rozpoczęciem używania tych produktów.
Onkolog: palenie pozostaje jednym z głównych czynników ryzyka nowotworów
Dr n. med. Marek Kowalczyk, kierujący Oddziałem Onkologii Klinicznej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Barbary w Sosnowcu, podkreśla, że lekarze niezmiennie apelują o całkowite zaprzestanie palenia oraz stosowania produktów dostarczających nikotynę.
Specjalista zwraca uwagę, że nałóg jest związany z rozwojem wielu nowotworów złośliwych. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje rak płuca, ale konsekwencje palenia dotyczą również nowotworów układu moczowego.
– Uważa się, że mniej więcej 9 na 10 chorych z rozpoznaniem raka płuca to wieloletni palacze – podkreśla dr Kowalczyk.
Pacjenci często nie rezygnują z nałogu mimo choroby
Z doświadczeń klinicznych wynika, że zerwanie z uzależnieniem od nikotyny nadal pozostaje dużym wyzwaniem dla wielu pacjentów.
Dr Kowalczyk wskazuje, że część chorych decyduje się na rzucenie palenia po usłyszeniu diagnozy nowotworowej. Nie zawsze jednak tak się dzieje.
– Natomiast niestety w przypadku osób, gdzie ten nowotwór trochę lepiej rokuje, łatwiej się leczy, mówię tutaj głównie o nowotworach układu moczowego, nowotworach pęcherza moczowego, które również są nowotworami tytoniozależnymi, tam rzeczywiście widzimy, że chęć zaprzestania palenia jest zdecydowanie mniejsza, szczególnie jeżeli leczenie ogranicza się do leczenia miejscowego, endoskopowego – dodaje specjalista.
Lekarz zwraca uwagę, że dopiero kolejne nawroty nowotworu skłaniają część chorych do refleksji nad wpływem nikotyny na przebieg leczenia i dalsze rokowanie.
Palenie podczas radioterapii może nasilać działania niepożądane
Ekspert podkreśla, że zaprzestanie palenia ma znaczenie nie tylko w profilaktyce nowotworów, ale również podczas prowadzonego leczenia.
– Jeżeli dokładamy do tego toksyczność leczenia w postaci radioterapii, no to kumulujemy te działania niepożądane dotyczące śluzówek w zakresie układu oddechowego – powiedział dr Marek Kowalczyk.
Jak wyjaśnia specjalista, dym tytoniowy działa drażniąco na błony śluzowe. Jeżeli pacjent poddawany jest radioterapii obejmującej obszar klatki piersiowej, skutki działania dymu mogą się nakładać na efekty leczenia.
W rezultacie chorzy kontynuujący palenie podczas terapii częściej odczuwają dolegliwości związane z leczeniem niż osoby, które zrezygnowały z papierosów.
Onkolodzy zachęcają do korzystania z pomocy specjalistów
Lekarze przypominają, że uzależnienie od nikotyny jest chorobą wymagającą profesjonalnego wsparcia. W przypadku trudności z samodzielnym rzuceniem palenia warto korzystać z pomocy specjalistów zajmujących się leczeniem uzależnień, a także wsparcia psychologicznego lub psychiatrycznego.
– Oczywiście powinien szukać wszelkich możliwych form, aby pomóc sobie i ułatwić dojście do tego, aby odstawić wyroby zawierające nikotynę – podkreśla dr Kowalczyk.
Światowy Dzień Bez Tytoniu przypomina o znaczeniu profilaktyki
Światowy Dzień Bez Tytoniu jest okazją do przypomnienia, że palenie nadal pozostaje jednym z najważniejszych modyfikowalnych czynników ryzyka zachorowania na nowotwory. Specjaliści podkreślają, że korzyści zdrowotne z zaprzestania palenia pojawiają się niezależnie od wieku pacjenta i etapu leczenia. W przypadku osób z rozpoznaną chorobą nowotworową rezygnacja z nikotyny może wspierać terapię oraz ograniczać nasilenie części działań niepożądanych związanych z leczeniem.
Główne wnioski
- 31 maja obchodzony jest Światowy Dzień Bez Tytoniu, a tegoroczna kampania WHO koncentruje się na przeciwdziałaniu uzależnieniom od nikotyny i tytoniu.
- Około 9 na 10 chorych z rozpoznaniem raka płuca to wieloletni palacze – przypomina dr n. med. Marek Kowalczyk z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Barbary w Sosnowcu.
- Palenie jest związane nie tylko z rakiem płuca, ale także z nowotworami układu moczowego, w tym pęcherza moczowego.
- Kontynuowanie palenia podczas radioterapii może nasilać działania niepożądane leczenia, szczególnie dotyczące błon śluzowych i układu oddechowego.
Źródło:
- Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu / Oprac. AF

