Otyłość od lat diagnozowana jest głównie na podstawie wskaźnika masy ciała BMI (Body Mass Index). Coraz więcej badań pokazuje jednak, że samo BMI może nie wystarczać do właściwej oceny ryzyka zdrowotnego pacjentów. Najnowsza analiza przeprowadzona przez naukowców z Uniwersytet w Lund oraz AstraZeneca wskazuje, że uwzględnienie dodatkowych parametrów – takich jak procent tkanki tłuszczowej i obwód talii – pozwala znacznie dokładniej identyfikować osoby zagrożone rozwojem chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy typu 2 oraz przewlekłej choroby nerek. Wyniki badania opublikowano w czasopiśmie eBioMedicine.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego sam wskaźnik BMI może nie wystarczać do oceny ryzyka zdrowotnego
- Jakie dodatkowe parametry pomagają lepiej diagnozować otyłość
- Jak duże ryzyko chorób przewlekłych wykryto u osób z niekorzystnym profilem otyłości
- Dlaczego naukowcy mówią o potrzebie bardziej spersonalizowanego leczenia otyłości
BMI od lat budzi kontrowersje w diagnostyce otyłości
BMI jest jednym z najczęściej stosowanych wskaźników służących do oceny masy ciała. Oblicza się go na podstawie wzrostu i masy ciała pacjenta. Mimo szerokiego zastosowania eksperci od dawna zwracają uwagę, że wskaźnik ten nie uwzględnia rozmieszczenia tkanki tłuszczowej ani różnic w składzie ciała. W ostatnich latach pojawiło się coraz więcej danych sugerujących, że osoby z prawidłowym BMI mogą jednocześnie mieć niekorzystny profil metaboliczny oraz podwyższone ryzyko chorób związanych z otyłością.
W 2025 roku komisja ekspertów opublikowała na łamach The Lancet Diabetes & Endocrinology nowe kryteria diagnozowania otyłości, podkreślając, że sam BMI nie jest wystarczającym narzędziem diagnostycznym.
Naukowcy przeanalizowali dane niemal pół miliona osób
Nowe badanie objęło 489 311 uczestników projektu UK Biobank. Mediana czasu obserwacji wyniosła 13 lat. Naukowcy wykorzystali:
- procentową zawartość tkanki tłuszczowej,
- obwód talii,
- klasyczne BMI,
- dane dotyczące chorób przewlekłych i zdarzeń sercowo-naczyniowych.
Na podstawie tych parametrów uczestników podzielono na pięć grup ryzyka związanych z otyłością. Badacze analizowali ryzyko:
- zgonu sercowo-naczyniowego,
- zawału serca,
- udaru mózgu,
- cukrzycy typu 2,
- przewlekłej choroby nerek.
Ryzyko rosło wraz z pogarszającym się profilem otyłości
Wyniki badania pokazały wyraźną zależność pomiędzy profilem otyłości, a ryzykiem rozwoju chorób przewlekłych. W trakcie obserwacji:
- u 24 778 osób wystąpiły incydenty sercowo-naczyniowe,
- u 30 376 rozpoznano cukrzycę typu 2,
- u 14 906 stwierdzono przewlekłą chorobę nerek.
Najwyższe ryzyko odnotowano w grupie 5, obejmującej osoby z najbardziej niekorzystnym profilem otyłości. W porównaniu z grupą referencyjną osoby z grupy 5 miały:
- ponad dziewięciokrotnie wyższe ryzyko cukrzycy typu 2,
- dwukrotnie wyższe ryzyko przewlekłej choroby nerek,
- o 64% wyższe ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych.
Niektóre osoby z prawidłowym BMI również miały wysokie ryzyko chorób
Jednym z najważniejszych odkryć badania było wykazanie, że część osób z prawidłowym BMI posiadała jednocześnie niekorzystny profil otyłości i zwiększone ryzyko poważnych chorób metabolicznych oraz sercowo-naczyniowych. W tej grupie ryzyko:
- incydentów sercowo-naczyniowych było wyższe o 45%,
- przewlekłej choroby nerek o 58%,
- cukrzycy typu 2 ponad czterokrotnie wyższe.
To oznacza, że klasyczna ocena BMI mogłaby nie wykryć wielu pacjentów wymagających wcześniejszej interwencji medycznej.
Obwód talii i procent tkanki tłuszczowej mogą zmienić diagnostykę
Autorka badania Sophie Gunnarsson podkreśla:
Otyłość jest coraz częściej uznawana za chorobę, ale BMI często stosuje się samodzielnie do diagnozowania otyłości, bez uwzględnienia szerszego aspektu zdrowotnego. Metoda ta ma kilka ograniczeń, a nasze badanie dostarcza nowych dowodów na to, że uwzględnienie procentowej zawartości tkanki tłuszczowej i obwodu talii pozwala uchwycić czynniki ryzyka, których nie uwzględnia samo BMI.
Badaczka dodała również:
Nasze analizy pokazują, że połączenie procentowej zawartości tkanki tłuszczowej i obwodu talii podczas badań przesiewowych w kierunku otyłości może pomóc nam zidentyfikować osoby z wysokim ryzykiem rozwoju chorób związanych z otyłością, które mogłyby zostać przeoczone przy użyciu samego wskaźnika masy ciała (BMI).
Naukowcy mówią o przyszłości spersonalizowanego leczenia otyłości
Eksperci podkreślają, że nowe podejście może pomóc nie tylko w lepszej diagnostyce, ale również w bardziej precyzyjnym planowaniu terapii. W praktyce może to oznaczać:
- wcześniejsze wdrażanie zmian stylu życia,
- lepszą kwalifikację do leczenia farmakologicznego,
- skuteczniejsze kierowanie pacjentów do chirurgii bariatrycznej,
- bardziej indywidualne podejście do profilaktyki chorób metabolicznych.
Rashmi Prasad, jedna z głównych autorek badania, zaznaczyła:
Mamy nadzieję, że w dłuższej perspektywie nasze badania doprowadzą do opracowania spersonalizowanego leczenia otyłości i zapobiegną związanym z nią chorobom u osób wysokiego ryzyka.
Badanie miało również ograniczenia
Autorzy publikacji podkreślają, że większość uczestników badania pochodziła z Europy. Oznacza to, że uzyskane wyniki wymagają potwierdzenia także w innych populacjach etnicznych i geograficznych. Eksperci planują już kolejne badania mające sprawdzić, czy nowy model klasyfikacji ryzyka można skutecznie stosować również w innych grupach pacjentów.
Otyłość wymaga bardziej precyzyjnej diagnostyki
Nowe wyniki badań wpisują się w rosnącą liczbę dowodów sugerujących, że otyłość jest znacznie bardziej złożoną chorobą metaboliczną, niż przez lata sądzono. Coraz wyraźniej widać, że ocena zdrowia pacjenta wyłącznie na podstawie BMI może prowadzić do przeoczenia osób obciążonych wysokim ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy czy przewlekłej choroby nerek.
Eksperci podkreślają, że przyszłość diagnostyki otyłości prawdopodobnie będzie opierała się na bardziej kompleksowej analizie składu ciała i indywidualnych czynników ryzyka. Takie podejście może nie tylko poprawić skuteczność leczenia, ale również umożliwić wcześniejsze wdrażanie działań profilaktycznych u pacjentów najbardziej zagrożonych powikłaniami metabolicznymi.
Główne wnioski
- Badanie opublikowane w eBioMedicine wykazało, że sam BMI nie odzwierciedla w pełni ryzyka zdrowotnego związanego z otyłością.
- Uwzględnienie obwodu talii i procentowej zawartości tkanki tłuszczowej pozwala lepiej identyfikować osoby zagrożone chorobami przewlekłymi.
- Osoby z najbardziej niekorzystnym profilem otyłości miały ponad dziewięciokrotnie wyższe ryzyko cukrzycy typu 2.
- Naukowcy wskazują, że przyszłość leczenia otyłości może opierać się na bardziej spersonalizowanej ocenie ryzyka.
Źródło:
- https://www.thelancet.com/journals/ebiom/article/PIIS2352-3964(26)00154-4/fulltext
- Lund University

