Nielegalny import sztucznej biżuterii zagraża zdrowiu konsumentów – w tym dzieci i młodzieży. Kontrole przeprowadzone przez UOKiK, Inspekcję Handlową i KAS ujawniają poważne przekroczenia dopuszczalnych norm toksycznych metali. Ponad milion sztuk biżuterii zatrzymano, zanim trafiły do sprzedaży.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie stężenia ołowiu i kadmu wykryto w importowanej sztucznej biżuterii.
- Które instytucje odpowiadają za kontrole i badania toksykologiczne takich produktów.
- Dlaczego tania biżuteria może stanowić realne zagrożenie zdrowotne, szczególnie dla dzieci i młodzieży.
- Jakie działania prewencyjne UOKiK, IH i KAS podjęły, by nie dopuścić do sprzedaży niebezpiecznych ozdób.
Skala problemu: alarmujące dane z kontroli
Wspólna akcja Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Inspekcji Handlowej oraz Krajowej Administracji Skarbowej zakończyła się zatrzymaniem 1 183 178 sztuk sztucznej biżuterii oraz 467 kg towaru, który nie spełniał norm bezpieczeństwa. Blisko 4,5 tys. egzemplarzy biżuterii zawierało stężenia metali ciężkich przekraczające dopuszczalne normy i stanowiące zagrożenie dla zdrowia. 67% partii sprawdzonych przez Inspekcję Handlową wykazywało nieprawidłowości w oznakowaniu.
Wśród 33 próbek laboratoryjnych aż trzy okazały się skrajnie niebezpieczne – zawierały nawet 400 razy więcej kadmu i 333 razy więcej ołowiu niż dopuszczają przepisy. Takie stężenia mogą mieć działanie rakotwórcze, neurotoksyczne i wpływać na funkcjonowanie układu rozrodczego.
Metodologia badań: rozpuszczanie i spektrometria
Biżuterię rozkładano na części, rozpuszczano w kwasach i analizowano przy użyciu specjalistycznych technik laboratoryjnych. Wyniki nie pozostawiały wątpliwości – nadmierne stężenia kadmu i ołowiu to nie incydenty, lecz poważne zagrożenie systemowe związane z importem taniej biżuterii.
Kto jest najbardziej narażony?
Produkty tego typu często trafiają do najmłodszych – jako ozdoby kupowane dla dzieci i młodzieży, kuszące niską ceną i atrakcyjnym wyglądem. To właśnie ta grupa konsumentów jest szczególnie wrażliwa na działanie metali ciężkich, które mogą akumulować się w organizmie i prowadzić do przewlekłych zatruć.
Reakcja instytucji: wspólna kontrola, realna ochrona
Dzięki współpracy trzech instytucji udało się zidentyfikować i wycofać z rynku biżuterię zawierającą niebezpieczne stężenia metali. Jak podkreślają przedstawiciele UOKiK i KAS, kluczowe znaczenie ma tu kontrola graniczna, która pozwala wychwycić niebezpieczny towar jeszcze przed jego dystrybucją na rynku krajowym i unijnym.
Małgorzata Krok, zastępca Szefa KAS, podkreśliła wagę skoordynowanych działań: „Bezpieczeństwo konsumentów jest jednym z naszych priorytetów” – zaznaczyła, zapowiadając kontynuację podobnych projektów.
Główne wnioski
- 67% sztucznej biżuterii zatrzymanej na granicy wykazywało nieprawidłowości w oznakowaniu.
- W 3 z 33 próbek wykryto znaczne przekroczenia dopuszczalnych norm ołowiu i kadmu – do 400 razy więcej niż norma.
- 1 183 178 sztuk biżuterii nie trafiło do obrotu dzięki działaniom KAS, UOKiK i IH.
- Tego typu produkty, chętnie wybierane przez dzieci i młodzież, mogą być rakotwórcze i silnie toksyczne.
Źródło:
- UOKiK

