Nowe przepisy dotyczące edukacji zdrowotnej mogą stać się przedmiotem rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego 2026/2027. We wtorek przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości poinformowali o złożeniu wniosku kwestionującego zgodność z Konstytucją rozwiązań wprowadzających obowiązkowy charakter przedmiotu oraz zasad dotyczących modułu poświęconego zdrowiu seksualnemu. Politycy zapowiedzieli również wniosek o zabezpieczenie, który miałby uniemożliwić stosowanie nowych przepisów od 1 września.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego PiS skierowało wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.
- Jakie przepisy dotyczące edukacji zdrowotnej są kwestionowane.
- Jak od 1 września 2026 r. mają wyglądać zasady realizacji nowego przedmiotu.
- Jakie stanowisko wobec obowiązkowej edukacji zdrowotnej zajmowało środowisko medyczne.
PiS skierowało wniosek do Trybunału Konstytucyjnego
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego były minister edukacji Przemysław Czarnek poinformował o złożeniu wniosku o zbadanie zgodności z Konstytucją przepisów wprowadzających obowiązkową edukację zdrowotną oraz regulujących moduł dotyczący zdrowia seksualnego.
Równocześnie zapowiedział złożenie wniosku o zabezpieczenie. Celem jest wstrzymanie stosowania rozporządzeń Ministerstwa Edukacji do czasu wydania orzeczenia przez Trybunał. Zdaniem polityków PiS nowe rozwiązania nie powinny obowiązywać od początku roku szkolnego 2026/2027.
Zarzuty dotyczą obowiązkowości przedmiotu i modułu zdrowia seksualnego
Przemysław Czarnek przekonywał, że nowe przepisy naruszają konstytucyjne prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Podczas konferencji odwoływał się m.in. do art. 18 Konstytucji, dotyczącego ochrony małżeństwa, rodziny i rodzicielstwa, a także do art. 48 i art. 53, które odnoszą się do praw rodziców w zakresie wychowania dzieci oraz wolności sumienia i religii.
Były minister edukacji ocenił również, że dotychczas wiedza dotycząca zdrowia i dojrzewania była przekazywana podczas lekcji biologii oraz w ramach przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie. Jego zdaniem zastąpienie tego przedmiotu edukacją zdrowotną prowadzi do odejścia od dotychczasowych rozwiązań opartych – jak mówił – na wartościach wynikających z Konstytucji.
Czarnek zarzucał także Ministerstwu Edukacji, że nowe regulacje ograniczają możliwość decydowania przez rodziców o udziale dzieci w zajęciach. Wskazywał, że obowiązkowa edukacja zdrowotna nie przewiduje możliwości rezygnacji z większości programu, natomiast jedynie moduł dotyczący zdrowia seksualnego ma pozostać fakultatywny.
Podczas konferencji głos zabrały również posłanka Joanna Borowiak oraz senator Anna Bogucka. Joanna Borowiak oceniła, że program edukacji zdrowotnej zrównuje małżeństwo z innymi formami związków, co – jej zdaniem – narusza konstytucyjną ochronę małżeństwa i ogranicza prawa rodziców. Z kolei Anna Bogucka argumentowała, że tak istotne zmiany dotyczące organizacji nauczania powinny być wprowadzane ustawą uchwaloną przez parlament, a nie rozporządzeniem ministra edukacji.
Od 1 września edukacja zdrowotna ma być obowiązkowa
Przypomnijmy, że na początku kwietnia ministra edukacji Barbara Nowacka poinformowała, iż od 1 września 2026 r. edukacja zdrowotna stanie się przedmiotem obowiązkowym dla wszystkich uczniów.
Nowy model zakłada podział programu na dwa komponenty:
- obowiązkową edukację zdrowotną obejmującą zagadnienia związane m.in. z higieną, żywieniem, aktywnością fizyczną i zdrowiem psychicznym,
- nieobowiązkowy moduł dotyczący zdrowia seksualnego, z którego rodzice – a w przypadku uczniów pełnoletnich sami uczniowie – będą mogli zrezygnować.
Według wcześniejszych zapowiedzi resortu edukacji zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym mają stanowić około 10% programu nauczania.
Przedmiot funkcjonuje w szkołach od roku
Edukacja zdrowotna została wprowadzona do szkół 1 września 2025 r., zastępując wychowanie do życia w rodzinie. W obecnym roku szkolnym uczestnictwo w zajęciach było dobrowolne.
Z danych Ministerstwa Edukacji wynika, że w zajęciach uczestniczy 920 925 uczniów, co odpowiada około 30% wszystkich uprawnionych. Najwyższy odsetek odnotowano w szkołach podstawowych, gdzie w edukacji zdrowotnej uczestniczy ponad 804 tys. uczniów.
Środowisko medyczne od lat apelowało o obowiązkową edukację zdrowotną
Wprowadzenie obowiązkowej edukacji zdrowotnej było od wielu lat jednym z postulatów licznych towarzystw naukowych, organizacji medycznych oraz ekspertów zdrowia publicznego. W swoich stanowiskach wskazywały one, że systematyczna edukacja dotycząca profilaktyki, zdrowego stylu życia, zdrowia psychicznego czy pierwszej pomocy może przyczynić się do poprawy stanu zdrowia społeczeństwa oraz ograniczenia występowania chorób cywilizacyjnych.
Resort edukacji zapowiadał również, że ostateczny zakres programu będzie opracowywany przy udziale ekspertów, w tym lekarzy, specjalistów ochrony zdrowia i nauczycieli.
Główne wnioski
- PiS skierowało do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją przepisów wprowadzających obowiązkową edukację zdrowotną oraz zasad dotyczących modułu zdrowia seksualnego.
- Politycy złożyli także wniosek o zabezpieczenie, które miałoby uniemożliwić stosowanie nowych rozporządzeń od 1 września 2026 r. do czasu wydania orzeczenia.
- Od roku szkolnego 2026/2027 edukacja zdrowotna ma być obowiązkowa, natomiast moduł dotyczący zdrowia seksualnego pozostanie fakultatywny i będzie wymagał zgody rodziców lub pełnoletnich uczniów.
- Obowiązkową edukację zdrowotną od lat popierały liczne towarzystwa naukowe i organizacje medyczne, wskazując na jej znaczenie dla profilaktyki i zdrowia publicznego.
Źródło:
- https://www.youtube.com/watch?v=HSuTfpDtEnY

