Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło prace nad systemem leczenia oparzeń, który ma działać zarówno w czasie pokoju, jak i w sytuacjach kryzysowych, takich jak katastrofy, ataki terrorystyczne czy działania wojenne. Plan zakłada powołanie koordynatora, rozwój transportu medycznego, wyznaczenie kluczowych szpitali i szkolenie lekarzy. Ministra zdrowia Izabela Leszczyna podkreśla, że aż 60 proc. urazów wojennych to oparzenia, dlatego stworzenie efektywnego systemu jest priorytetem.
Nowa strategia ochrony zdrowia na wypadek zagrożeń
Ministra zdrowia Izabela Leszczyna ogłosiła w Sejmie, że resort rozpoczął koordynowany proces stworzenia systemu leczenia oparzeń. Jego celem jest nie tylko zapewnienie odpowiedniej opieki w warunkach pokoju, np. w przypadku katastrof czy ataków terrorystycznych, ale także przygotowanie systemu na wypadek działań wojennych.
Z danych wynika, że aż 60 proc. urazów wojennych to oparzenia, dlatego ich leczenie stanowi kluczowy element przygotowań państwowego systemu ochrony zdrowia do sytuacji kryzysowych.
Pięć filarów systemu ochrony zdrowia na wypadek wojny
Przygotowania do zwiększonego zagrożenia militarnego wynikają z rozporządzenia Rady Ministrów, które zakłada pięć kluczowych działań:
- Zwiększenie liczby łóżek szpitalnych – każde województwo musi zabezpieczyć 75 łóżek na 10 tys. mieszkańców, co oznacza, że docelowa liczba łóżek powinna wynosić 280 tys. (obecnie jest ich 155 tys.).
- Tworzenie zastępczych miejsc szpitalnych – samorządy, pod nadzorem wojewodów, mają organizować dodatkowe miejsca hospitalizacji w budynkach takich jak hotele, hostele, internaty, bursy i szkoły.
- Rozbudowa systemu ratownictwa medycznego – liczba zespołów ratowniczych ma wzrosnąć o 10 proc., a Lotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzyma dodatkowe zadania.
- Zwiększenie zapasów krwi – planowane jest dwukrotne zwiększenie ilości pobieranej krwi i jej składników, co koordynują Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.
- Zapewnienie zabezpieczenia sanitarno-epidemiologicznego – podjęte zostaną działania minimalizujące zagrożenia epidemiologiczne w sytuacjach kryzysowych.
Specjalistyczny system leczenia oparzeń
Oprócz ogólnych przygotowań do kryzysów zdrowotnych, Ministerstwo Zdrowia pracuje również nad systemem leczenia oparzeń, który obejmie kilka głównych elementów:
- Powołanie koordynatora odpowiedzialnego za organizację opieki nad pacjentami z oparzeniami.
- Stworzenie efektywnego systemu transportu medycznego, w którym szczególną rolę odegra Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
- Wyznaczenie szpitali z odpowiednim potencjałem medycznym, które będą wiodącymi placówkami w leczeniu oparzeń.
- Szkolenia lekarzy chirurgii ogólnej, aby mogli oni wspierać wiodące ośrodki oparzeniowe w przypadku masowych urazów.
Powołujemy koordynatora, wdrażamy system komunikacji, transportu ze szczególną rolą Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, wyznaczamy szpitale, które będą posiadały potencjał medyczny do leczenia właśnie takich poszkodowanych osób. (…) Opracowujemy także system szkoleń lekarzy w oddziałach chirurgii ogólnej, aby te oddziały mogły stanowić wsparcie dla jednostek wiodących, gdzie także dzisiaj leczy się oparzenia – poinformowała Izabela Leszczyna.
Finansowanie systemu leczenia oparzeń
Ministra zdrowia podkreśliła, że działania ochrony zdrowia w sytuacji prowadzenia działań obronnych będą finansowane z budżetu państwa:
Oczywiście nikt nie myśli o finansowaniu ze składki zdrowotnej, czyli z planu NFZ – zaznaczyła Leszczyna.
Ministra uspokoiła także opinię publiczną, zapewniając, że w razie konieczności środki na funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia będą zabezpieczone:
W czasie +godziny W+ cały budżet państwa staje się budżetem podporządkowanym działaniom wojennym. Chcę uspokoić nie tylko Wysoką Izbę, ale przede wszystkim opinię publiczną, że nigdy pieniędzy nie zabraknie w tym czasie. Ani na działania wojenne, ani na leczenie osób poszkodowanych, ani na prowadzenie normalnej działalności szpitali, która zabezpiecza potrzeby zdrowotne naszych obywateli – zapewniła ministra zdrowia.
Źródło:
- Ministerstwo Zdrowia


to chyba coś się święci skoro w Polsce i Europie podejmowane są takie inicjatywy