W Azji ponownie narastają obawy związane z chorobami zakaźnymi o wysokiej śmiertelności. W indyjskim stanie Bengal Zachodni potwierdzono nowe przypadki zakażeń wirusem Nipah (NiV) – rzadkim, ale wyjątkowo groźnym patogenem odzwierzęcym. W odpowiedzi kilka państw regionu przywróciło na lotniskach środki kontroli sanitarnej znane z czasów pandemii COVID-19. Pojawia się więc pytanie: czy obecna sytuacja może stanowić zagrożenie także dla Europy?
Z tego artykułu dowiesz się…
- Czym jest wirus Nipah i dlaczego uznawany jest za jedno z najgroźniejszych zagrożeń epidemicznych na świecie.
- Jak wygląda obecna sytuacja epidemiologiczna w Indiach i Azji oraz jakie środki ostrożności wprowadzono na lotniskach.
- Jakie są objawy zakażenia wirusem Nipah i dlaczego choroba bywa trudna do wczesnego rozpoznania.
- Czy i w jakim stopniu ognisko Nipah w Azji może stanowić zagrożenie dla Europy.
Ognisko zakażeń w Indiach i kwarantanna personelu medycznego
Aktualne ognisko dotyczy pięciu pracowników ochrony zdrowia – lekarzy i pielęgniarek – w prywatnym szpitalu w mieście Bardhaman (Burdwan), położonym około 120 km na północ od Kalkuty, w pobliżu granicy z Bangladeszem. Zakażenia wykryto wśród personelu, który miał kontakt z pacjentem z ciężkimi objawami oddechowymi. Pacjent zmarł, zanim wykonano badania w kierunku Nipah.
Władze sanitarne poinformowały, że około 110 osób mających bliski kontakt z zakażonymi zostało objętych kwarantanną. Stan jednej z pielęgniarek określany jest jako krytyczny – pacjentka znajduje się w śpiączce i wymaga intensywnej terapii. W połowie stycznia w Bengalu Zachodnim wykryto już wcześniej dwa zakażenia, co sugeruje, że obecne ognisko nie jest incydentem odosobnionym.
Wirus Nipah – czym jest i dlaczego budzi tak duży niepokój
Wirus Nipah po raz pierwszy zaobserwowano w 1998 roku w Malezji. Jest to choroba odzwierzęca, przenoszona głównie przez nietoperze owocożerne z rodzaju Pteropus oraz zakażone świnie. Możliwe jest także przenoszenie wirusa między ludźmi, zwłaszcza w warunkach bliskiego kontaktu, np. w gospodarstwach domowych lub placówkach medycznych. Jak przypomniały media:
Nipah to choroba odzwierzęca, która przenosi się na ludzi głównie za pośrednictwem zakażonych świń i nietoperzy, jednak może być również przenoszona poprzez bliski kontakt międzyludzki.
Największym zagrożeniem pozostaje bardzo wysoka śmiertelność, oceniana przez Światowa Organizacja Zdrowia na 40–75%. Przyczyną zgonów są m.in. ostra niewydolność oddechowa oraz zapalenie mózgu.
Objawy: od „zwykłej” gorączki do zapalenia mózgu
Początkowe objawy zakażenia mogą być niecharakterystyczne i przypominać inne infekcje wirusowe. Genetyk Amr Saeb zwracał uwagę, że choroba może zaczynać się niepozornie. U pacjentów pojawiają się gorączka, bóle głowy i mięśni, wymioty czy ból gardła. W kolejnych dniach stan chorego może jednak pogarszać się bardzo szybko. Jak napisał Saeb:
Wirus Nipah charakteryzuje się tym, że szybko przechodzi z gorączki i bólu głowy w zapalenie mózgu, drgawki i niewydolność oddechową, co drastycznie zwiększa śmiertelność.
W ciężkich przypadkach dochodzi do zaburzeń świadomości, drgawek, śpiączki oraz zgonu. U części osób, które przeżyją, obserwuje się długotrwałe powikłania neurologiczne, a w rzadkich sytuacjach także nawroty choroby.
Brak szczepionki i leczenia przyczynowego
Do tej pory nie opracowano zatwierdzonej szczepionki ani skutecznego leczenia przyczynowego przeciwko wirusowi Nipah. Terapia ogranicza się do intensywnej opieki podtrzymującej i leczenia powikłań neurologicznych oraz oddechowych. Z tego powodu WHO umieściła Nipah na liście dziesięciu priorytetowych patogenów o potencjale epidemicznym, obok takich chorób jak COVID-19 czy Zika.
Kontrole sanitarne jak w czasie pandemii COVID-19
W odpowiedzi na ognisko w Indiach kilka państw Azji zdecydowało się na przywrócenie zaostrzonych kontroli sanitarnych. Tajlandia wprowadziła monitoring pasażerów przylatujących z Bengalu Zachodniego na lotniskach Suvarnabhumi, Don Mueang i Phuket. Podróżnym mierzona jest temperatura, a osoby z objawami – takimi jak gorączka, ból głowy, ból gardła, wymioty czy bóle mięśni – mogą zostać skierowane na kwarantannę. Rozdawane są także karty informacyjne dotyczące postępowania w razie wystąpienia objawów.
Podobne działania wdrożyły Nepal (lotnisko Tribhuvan w Katmandu oraz przejścia lądowe z Indiami) i Tajwan, gdzie rozważane jest zakwalifikowanie Nipah do najwyższej, piątej kategorii chorób podlegających obowiązkowemu zgłoszeniu.
Gdzie wcześniej występowały epidemie Nipah
Choroba występuje w tzw. pasie Nipah, obejmującym Malezję, Singapur, Bangladesz i Indie. W Bangladeszu od 2001 roku z powodu Nipah zmarło ponad 100 osób. W Indiach ogniska odnotowano m.in. w Bengalu Zachodnim (2001 i 2007) oraz w stanie Kerala, gdzie w 2018 roku zmarło 17 z 19 zakażonych osób, a w 2023 roku dwie z sześciu.
Czy istnieje ryzyko dla Europy?
Na obecnym etapie nie zgłoszono żadnych przypadków poza Indiami, a służby sanitarne podkreślają, że wirus pozostaje rzadki i stosunkowo trudny do rozprzestrzeniania na dużą skalę. Wymaga on zwykle bliskiego kontaktu z zakażonymi zwierzętami lub ludźmi, a szybka izolacja chorych znacząco ogranicza transmisję.
Jednocześnie reakcja krajów azjatyckich pokazuje, że władze traktują zagrożenie bardzo poważnie. W dobie intensywnego ruchu międzynarodowego nawet lokalne ogniska chorób o wysokiej śmiertelności są uważnie monitorowane przez globalne systemy nadzoru epidemiologicznego.
Główne wnioski
- W indyjskim Bengalu Zachodnim potwierdzono co najmniej pięć zakażeń wirusem Nipah wśród personelu medycznego, a około 110 osób objęto kwarantanną.
- Wirus Nipah charakteryzuje się bardzo wysoką śmiertelnością – od 40 do 75% i może prowadzić do zapalenia mózgu oraz ostrej niewydolności oddechowej.
- Nie istnieje zatwierdzona szczepionka ani leczenie przyczynowe, dlatego WHO uznaje Nipah za patogen o wysokim potencjale epidemicznym.
- Mimo braku przypadków poza Indiami, kraje Azji przywróciły kontrole sanitarne z czasów pandemii COVID-19, co pokazuje skalę ostrożności i znaczenie wczesnego nadzoru epidemiologicznego.
Źródła:
- opracowanie własne, WHO, BBC, Daily Mail, RMF FM

