Naczelna Izba Lekarska zaapelowała o podjęcie nadzwyczajnych działań po ujawnieniu informacji dotyczących zarzutów korupcyjnych wobec osób związanych z Polską Komisją Akredytacyjną. Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej domaga się wymiany całego składu komisji oraz ponownej akredytacji wszystkich uczelni medycznych prowadzących kierunki lekarskie i lekarsko-dentystyczne. Zdaniem samorządu lekarskiego sprawa rodzi poważne pytania o rzetelność procesu oceny części uczelni, zwłaszcza tych uruchomionych w ostatnich latach.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakich działań wobec Polskiej Komisji Akredytacyjnej domaga się Naczelna Izba Lekarska.
- Dlaczego NIL chce ponownej akredytacji uczelni prowadzących kierunki lekarskie i lekarsko-dentystyczne.
- Jakie zarzuty prokuratury pojawiają się w związku z działalnością osób powiązanych z PKA.
- Dlaczego samorząd lekarski uważa jakość kształcenia za element bezpieczeństwa pacjentów.
NIL chce wymiany całego składu Polskiej Komisji Akredytacyjnej
Stanowisko zostało przyjęte przez Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej 8 czerwca 2026 r. Samorząd lekarski wskazuje, że informacje przekazywane przez media dotyczące zarzutów łapownictwa wobec osób związanych z Polską Komisją Akredytacyjną podważają zaufanie do procesu oceny uczelni ubiegających się o zgodę na prowadzenie nowych kierunków studiów.
Według NIL sytuacja wymaga zdecydowanej reakcji państwa. W stanowisku wskazano, że konieczna jest nie tylko wymiana całego składu PKA, ale również ponowne przeprowadzenie procedur akredytacyjnych wobec wszystkich uczelni medycznych, ze szczególnym uwzględnieniem nowo utworzonych kierunków.
Samorząd lekarski od lat krytykuje obniżanie wymagań
Naczelna Izba Lekarska przypomina, że od kilku lat zwraca uwagę na rosnącą liczbę uczelni prowadzących kształcenie na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym oraz systematyczne zwiększanie limitów przyjęć na studia.
Zdaniem samorządu lekarskiego proces ten odbywał się równolegle z obniżaniem wymagań stawianych podmiotom ubiegającym się o zgodę na prowadzenie kształcenia medycznego. NIL wielokrotnie podnosiła, że przyszli lekarze i lekarze dentyści powinni zdobywać wiedzę oraz umiejętności wyłącznie w ośrodkach dysponujących odpowiednim zapleczem dydaktycznym, nowoczesnymi laboratoriami, bazą kliniczną oraz wysoko wykwalifikowaną kadrą.
Kompetencje absolwentów mają wpływ na bezpieczeństwo pacjentów
W przyjętym stanowisku samorząd lekarski zwraca uwagę, że jakość edukacji przeddyplomowej bezpośrednio przekłada się na kompetencje przyszłych lekarzy i lekarzy dentystów.
Według NIL standardy kształcenia nie są wyłącznie problemem środowiska akademickiego. Od jakości procesu edukacji zależy bezpieczeństwo pacjentów, sprawność funkcjonowania systemu ochrony zdrowia oraz zdolność państwa do zapewnienia odpowiedniej opieki medycznej.
Samorząd podkreśla również znaczenie odpowiedniej infrastruktury dydaktycznej, dostępu do nowoczesnych pracowni oraz możliwości nauczania anatomii z wykorzystaniem materiału sekcyjnego.
Kolejna odsłona afery wokół Collegium Humanum
Stanowisko NIL pojawiło się po publikacjach medialnych dotyczących kolejnych ustaleń śledztwa związanego z aferą Collegium Humanum.
Jak opisuje „Gazeta Wyborcza”, śląska prokuratura zarzuca jednemu z byłych pracowników Polskiej Komisji Akredytacyjnej przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za wydawanie pozytywnych opinii niezbędnych do uruchamiania nowych kierunków studiów na uczelniach prywatnych.
Według ustaleń śledczych proceder miał dotyczyć kilku uczelni, a pojedyncze pozytywne opinie miały kosztować około 50 tys. zł. Prokuratura zarzuca podejrzanemu przyjęcie co najmniej 650 tys. zł od przedstawicieli części szkół wyższych oraz blisko miliona złotych od Collegium Humanum. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.
Główne wnioski
- Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej zażądało wymiany całego składu Polskiej Komisji Akredytacyjnej oraz ponownej akredytacji uczelni prowadzących kierunki lekarskie i lekarsko-dentystyczne.
- NIL od lat krytykuje obniżanie wymagań dotyczących kształcenia medycznego oraz szybki wzrost liczby uczelni uprawnionych do prowadzenia studiów lekarskich.
- Według śląskiej prokuratury pozytywne opinie potrzebne do uruchamiania nowych kierunków studiów mogły być wydawane w zamian za łapówki, które w pojedynczych przypadkach miały wynosić około 50 tys. zł.
- Samorząd lekarski uważa, że konieczna jest ponowna weryfikacja warunków kształcenia przyszłych lekarzy, ponieważ jakość edukacji wpływa na bezpieczeństwo pacjentów i funkcjonowanie ochrony zdrowia.
Źródło:
- https://nil.org.pl/aktualnosci/9280-prezydium-nrl-apeluje-o-rewizje-procesu-akredytacji-kierunkow-medycznych-po-kontrowersjach-w-pka
- https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,32821477,wyzsze-uczelnie-z-warszawy-dawaly-lapowki-za-otwieranie-nowych.html


Ten strach przed zwiększaniem liczby absolwentów lekarskiego jest aż śmieszny. Takie duże ego na co dzień, a strach przed konkurencją jak u chłoporobotnika.