Zespół niespokojnych nóg (RLS) od lat jest klasyfikowany jako zaburzenie snu o podłożu neurologicznym, często pozostające nierozpoznane lub bagatelizowane. Choroba Parkinsona (PD), jedno z najczęściej występujących schorzeń neurodegeneracyjnych, rozwija się powoli i charakteryzuje się postępującym pogorszeniem funkcji ruchowych. Choć oba stany łączy dysfunkcja układu dopaminergicznego, dotychczas brakowało jednoznacznych dowodów na ich zależność przyczynową.
Nowe wyniki opublikowane w JAMA Network Open rzucają jednak nowe światło na tę relację. Badanie przeprowadzone w Republice Korei wykazało, że nieleczony zespół niespokojnych nóg może istotnie zwiększać ryzyko rozwoju choroby Parkinsona, natomiast stosowanie agonistów dopaminy (DA) może to ryzyko wyraźnie obniżać.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego nieleczony zespół niespokojnych nóg (RLS) może zwiększać ryzyko choroby Parkinsona nawet do 2,1%, zgodnie z danymi z 15-letniej obserwacji.
- W jaki sposób terapia agonistami dopaminy (DA) zmniejsza to ryzyko do 0,5% i jakie mechanizmy mogą za to odpowiadać.
- Jakie wnioski płyną z analizy prawie 20 tysięcy uczestników badania oraz czym jest metodologia target-trial emulation.
- Czy RLS może być jednym z wczesnych markerów PD i jakie znaczenie ma wczesna diagnostyka i leczenie tego zaburzenia.
RLS i choroba Parkinsona – połączenie, które zaczyna być lepiej rozumiane
RLS to schorzenie manifestujące się przymusem poruszania nogami, zwłaszcza wieczorem i w nocy. Choroba Parkinsona natomiast rozwija się wskutek postępującej degeneracji neuronów dopaminergicznych w istocie czarnej.
Choć oba stany kliniczne dotyczą układu dopaminergicznego, ich wzajemny związek był dotychczas niejednoznaczny. Nowe badanie dostarcza jednak dowodów, że zależność między nimi może być bardziej bezpośrednia, niż dotąd przypuszczano.
Wyniki badania obejmującego ponad 19 tysięcy osób
W retrospektywnym badaniu kohortowym zespół z Korea University Ansan Hospital przeanalizował dane 9919 pacjentów z RLS oraz taką samą liczbę osób zdrowych, korzystając z bazy Koreańskiego Narodowego Ubezpieczenia Zdrowotnego (lata 2002–2019). Mediana obserwacji wynosiła 15 lat. Oto najważniejsze wyniki:
- 1,6% pacjentów z RLS rozwinęło chorobę Parkinsona,
- w grupie kontrolnej PD odnotowano u 1,0% uczestników,
- najwyższe ryzyko wystąpiło u osób nieleczonych, gdzie PD rozwinęło się u 2,1%,
- osoby leczone agonistami dopaminy (DA) miały wyraźnie niższe ryzyko – tylko 0,5%,
- początek choroby Parkinsona występował wcześniej u osób z nieleczonym RLS.
Terapia DA wiązała się nie tylko z mniejszą częstością zachorowań, ale także z późniejszym początkiem objawów PD.
Co może wyjaśniać tę zależność? Kluczowa rola dopaminy i nie tylko
Badacze podkreślają, że zespół niespokojnych nóg może być nie tylko samodzielnym zaburzeniem, ale w niektórych przypadkach również wczesnym markerem neurodegeneracji. Jak podkreślił prof. Jong Hun Kim:
Odkrycia te wskazują na istnienie ‘heterogenności w zespole niespokojnych nóg’, co pozwala na wielorakie interpretacje. Jedna z nich głosi, że zespół niespokojnych nóg może stanowić wczesny marker kliniczny choroby Parkinsona, szczególnie u osób nieleczonych.
Autorzy wskazują także inne potencjalne mechanizmy, takie jak:
- zaburzenia snu nasilające stres oksydacyjny,
- niedobór żelaza wpływający na funkcje dopaminergiczne,
- udział układów metabolicznych i immunologicznych.
Warto podkreślić, że tendencja ochronna terapii DA może odzwierciedlać zarówno jej działanie objawowe, jak i potencjalne działanie neuroprotekcyjne.
Metodologia, która wzmacnia wiarygodność – emulacja próby docelowej
Zespół zastosował zaawansowaną metodę analityczną target-trial emulation, która ogranicza błędy znane z badań obserwacyjnych. Dzięki temu możliwe było bardziej precyzyjne oddzielenie skutków leczenia od naturalnego przebiegu choroby.
To istotne, ponieważ RLS i wczesne PD mogą czasami objawiać się podobnie, co utrudnia interpretację danych. Nowa metodologia znacząco zwiększa pewność wniosków.
Znaczenie kliniczne: dlaczego wczesne leczenie RLS może być kluczowe?
Na podstawie wyników badania autorzy wskazują, że odpowiednia terapia RLS może zmniejszać obciążenie neurologiczne w dłuższej perspektywie. Jak podkreśla prof. Kim:
Ten podwójny schemat podkreśla wagę wczesnego rozpoznawania i leczenia zespołu niespokojnych nóg. Monitorowanie i leczenie zespołu niespokojnych nóg może nie tylko poprawić jakość snu, ale także wpłynąć na długoterminowe zdrowie neurologiczne.
Implikacje:
- RLS powinien być traktowany poważniej jako zaburzenie neurologiczne,
- lekarze powinni rozważać ryzyko PD u pacjentów z przewlekłym i nieleczonym RLS,
- terapia agonistami dopaminy może pełnić funkcję neuroprotekcyjną – wymaga to jednak dalszych badań.
Główne wnioski
- Nieleczony RLS znacząco zwiększa ryzyko choroby Parkinsona — PD rozwinęło się u 2,1% pacjentów nieleczonych wobec 1,0% w populacji kontrolnej.
- Terapia agonistami dopaminy zmniejsza ryzyko PD do 0,5%, wskazując na potencjalne działanie neuroprotekcyjne lub odmienny fenotyp kliniczny pacjentów skutecznie leczonych.
- Wyniki oparte na długoterminowych danych z 15-letniej obserwacji oraz metodzie *target-trial emulation* wzmacniają wiarygodność związku między RLS a PD.
- RLS może być wczesnym markerem choroby Parkinsona, co podkreśla potrzebę jego rozpoznawania i leczenia, aby wspierać długoterminowe zdrowie neurologiczne.
Źródło:
- Korea University College of Medicine
- https://jamanetwork.com/journals/jamanetworkopen/fullarticle/2839651

