Federacja Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia PZ złożyła oficjalną skargę na prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, Filipa Nowaka, oskarżając go o bezprawne działania wobec świadczeniodawców podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Według lekarzy NFZ wykorzystuje unijny projekt jako narzędzie nacisku, zmuszając placówki medyczne do wieloletnich zobowiązań, których pierwotnie nie przewidziano.
Dofinansowanie pod warunkiem przedłużenia umów
NFZ realizuje obecnie finansowany ze środków europejskich projekt „Wsparcie podstawowej opieki zdrowotnej w ramach programu FEnIKS”. Jego celem jest poprawa jakości świadczeń POZ, jednak lekarze zwracają uwagę na kontrowersyjne warunki, jakie postawiono placówkom starającym się o wsparcie.
Świadczeniodawcy, którzy otrzymali pozytywną decyzję o dofinansowaniu, zostali poinformowani, że aby skorzystać z funduszy, muszą przedłużyć umowy z NFZ na świadczenie usług POZ do 30 czerwca 2033 roku. Problem polega na tym, że warunek ten został wprowadzony dopiero po zakończeniu naboru, co – zdaniem Federacji – narusza zasadę przejrzystości i równego traktowania.
NFZ przekracza swoje uprawnienia?
Zdaniem Porozumienia Zielonogórskiego żądanie przedłużenia umów na kolejne lata nie ma podstaw prawnych. Lekarze powołują się na art. 156 ust. 1a ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, który reguluje kwestie aneksowania umów.
Pismo prezesa NFZ jest niczym innym jak administracyjnym szantażem. To jawne obchodzenie prawa i wymuszanie wieloletnich zobowiązań na lekarzach, które nie były przewidziane w pierwotnych zasadach projektu – alarmuje Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego.
Podkreśla on, że placówki medyczne ubiegające się o udział w projekcie miały świadomość konieczności posiadania umowy z NFZ na czas realizacji programu. Nie oznaczało to jednak obowiązku podpisywania wieloletnich zobowiązań na okres po jego zakończeniu.
Unijne fundusze jako narzędzie nacisku?
Zdaniem autorów skargi projekt unijny został wykorzystany do wymuszania długoterminowych umów, a nie do realizacji swoich pierwotnych celów. Lekarze zwracają uwagę, że takie praktyki podważają zaufanie do mechanizmów finansowania unijnego i utrudniają funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia.
Federacja Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia PZ podkreśla, że sztuczne przedłużanie umów, wprowadzane wbrew zasadom konkursu, ogranicza lekarzom możliwość swobodnego kształtowania polityki świadczeń i może negatywnie wpłynąć na jakość usług medycznych.
Jakie będą konsekwencje dla POZ?
Spór między lekarzami a NFZ może doprowadzić do istotnych zmian w funkcjonowaniu POZ w Polsce. Jeśli NFZ utrzyma swoje stanowisko, część placówek może zrezygnować z dofinansowania, nie chcąc podpisywać wieloletnich zobowiązań na niekorzystnych warunkach. W efekcie pacjenci mogą stracić dostęp do lepszej jakości usług zdrowotnych, na które miały być przeznaczone unijne środki.
Lekarze podkreślają, że takie działania niszczą zaufanie do instytucji publicznych i podważają sens korzystania z funduszy unijnych w sektorze ochrony zdrowia. Wiele placówek stoi teraz przed trudnym wyborem: zaakceptować nowe warunki NFZ czy zrezygnować ze wsparcia, które mogłoby poprawić jakość opieki nad pacjentami.
Źródło:
- podyplomie.pl

