Rada Miejska w Łodzi przyjęła uchwałę wprowadzającą zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych w godzinach 22:00–6:00. Ograniczenie obejmie siedem centralnych osiedli i ma wejść w życie jesienią. To efekt obywatelskiej inicjatywy popartej przez 64% mieszkańców uczestniczących w konsultacjach społecznych. Decyzja wzbudza emocje zarówno wśród zwolenników, jak i przeciwników nowych regulacji.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Które osiedla w Łodzi zostaną objęte zakazem nocnej sprzedaży alkoholu i od kiedy zacznie on obowiązywać.
- Jakie były główne powody wprowadzenia ograniczeń oraz jaką rolę odegrali mieszkańcy.
- Co zakaz oznacza dla sklepów i stacji benzynowych, a czego nie obejmuje.
- Jakie są opinie zwolenników i przeciwników oraz doświadczenia innych miast w Polsce.
Zakaz obejmie centrum miasta i siedem osiedli
Nowe przepisy dotyczą osiedli:
- Katedralna,
- Śródmieście Wschód,
- Stary Widzew,
- Stare Polesie,
- Górniak,
- Bałuty-Doły
- Bałuty Centrum.
Zakaz sprzedaży alkoholu obowiązywać będzie od godz. 22:00 do 6:00 rano i dotyczyć będzie wyłącznie punktów handlowych – takich jak sklepy całodobowe czy stacje benzynowe. Lokale gastronomiczne, bary i kluby nie zostaną objęte ograniczeniem.
W głosowaniu nad uchwałą wzięło udział 30 radnych. Za przyjęciem opowiedziało się 27 z nich, dwóch było przeciw, jeden wstrzymał się od głosu.
Jak podkreślił podczas sesji przewodniczący Rady Miejskiej Bartosz Domaszewicz, przyjęto poprawkę wydłużającą okres vacatio legis z 14 dni do 3 miesięcy:
To czas na dostosowanie się przedsiębiorców do nowych przepisów i uniknięcie chaosu organizacyjnego.
Głos mieszkańców i argumenty za zmianą
Pomysł wprowadzenia zakazu wyszedł bezpośrednio od mieszkańców. Pod obywatelskim projektem uchwały podpisało się ok. 600 osób, a ponad 8100 łodzian wzięło udział w oficjalnych konsultacjach społecznych.
Uczestnicy konsultacji odpowiadali na dwa pytania – dotyczące wprowadzenia zakazu na siedmiu osiedlach oraz objęcia nim całego miasta. W obu przypadkach większość odpowiedzi była na „tak”. W sondażu internetowym z kolei 49% opowiedziało się za zakazem, 46% było przeciw, a 5% nie miało zdania.
Wśród najczęściej wymienianych argumentów za wprowadzeniem nocnej prohibicji pojawiały się kwestie:
– poprawy bezpieczeństwa,
– ochrony zdrowia,
– ograniczenia zakłóceń ciszy nocnej,
– zmniejszenia liczby interwencji policji i straży miejskiej,
– poprawy czystości przestrzeni publicznej.
Taki zakaz wprowadziło już 9% gmin w Polsce, w tym duże miasta, jak Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Szczecin. Większość z nich odnotowała głównie pozytywne skutki tych zmian, m.in. spadek interwencji służb czy liczby odesłań do izb wytrzeźwień – mówił Jakub Kowalski, wnioskodawca uchwały.
Głos sprzedawców i kontrowersje
Nie zabrakło także głosów krytycznych, zwłaszcza ze strony przedstawicieli branży handlowej. Witold Skoneczny, łódzki przedsiębiorca z ponad 20-letnim doświadczeniem w sprzedaży alkoholu, wskazywał na ryzyko ograniczenia prawa do prowadzenia działalności gospodarczej:
Mamy przyznane koncesje i dostosowaliśmy do nich nasze sklepy. Taki zakaz to forma dyskryminacji i realne zagrożenie dla wielu małych przedsiębiorców.
Zwolennicy status quo argumentowali też, że regulacje uderzają w wolność obywatelską oraz że zakaz w jednym rejonie miasta przeniesie problem w inne miejsca.
Co się zmieni od jesieni?
Zakaz sprzedaży alkoholu w nocy zacznie obowiązywać za trzy miesiące od daty ogłoszenia uchwały. Obejmie około 11 sklepów całodobowych i kilkaset punktów handlowych zamykanych po 22:00. Na pozostałych 29 osiedlach Łodzi sprzedaż alkoholu w godzinach nocnych pozostanie bez zmian.
Dla miasta to krok w stronę wzmacniania prewencji i porządku publicznego, ale jednocześnie powód do monitorowania ewentualnych skutków ubocznych, takich jak „przemieszczenie” problemu w inne dzielnice.
Główne wnioski
- Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w Łodzi obejmie siedem centralnych osiedli i będzie obowiązywał od godz. 22:00 do 6:00 rano – wyłącznie poza lokalami gastronomicznymi.
- Decyzja Rady Miejskiej została podjęta po konsultacjach społecznych, w których 64% mieszkańców poparło ograniczenia.
- Zakaz dotyczy m.in. sklepów całodobowych i stacji benzynowych – nie obejmuje restauracji, barów i klubów nocnych.
- Podobne przepisy funkcjonują już w innych miastach, takich jak Kraków, Wrocław, Poznań i Gdańsk – gdzie zauważono pozytywne efekty, m.in. spadek interwencji służb porządkowych.
Źródło:
- lodz.pl

