W ostatnich miesiącach media społecznościowe zalewają reklamy rzekomo rekomendowane przez znanych lekarzy. Ofiarą tego procederu padł m.in. prof. Jerzy Szaflik, wybitny specjalista w dziedzinie okulistyki, którego wizerunek został zmanipulowany za pomocą technologii deepfake.
Jego cyfrowa podobizna została wykorzystana w kampanii promującej suplement „Oculosin” (oparty na wyciągach roślinnych), który według twórców reklamy miał „przywracać wzrok” w przypadku zaćmy czy jaskry.
To sugestie w sposób oczywisty niezgodne z aktualną wiedzą medyczną – podkreśla prof. Szaflik, zaznaczając, że tego rodzaju schorzenia wymagają leczenia pod okiem specjalisty, a nie stosowania niesprawdzonych preparatów.
Deepfake w służbie oszustów
Deepfake, czyli technologia wykorzystująca sztuczną inteligencję do tworzenia realistycznych, ale fałszywych nagrań wideo i audio, zyskała na popularności na przestrzeni ostatniej dekady. Choć początkowo była stosowana głównie w rozrywce, dziś coraz częściej wykorzystywana jest w oszustwach finansowych, politycznych i reklamowych.
W przypadku reklamy Oculosin zmanipulowany materiał wideo z wizerunkiem prof. Szaflika pojawił się na platformach Meta, w tym na Facebooku i Instagramie. Użytkownicy byli wprowadzani w błąd, sądząc, że profesor rzeczywiście rekomenduje ten produkt.
Brak skutecznych regulacji prawnych
Problemem pozostaje brak skutecznych mechanizmów prawnych, które pozwoliłyby na szybkie usuwanie tego rodzaju treści z internetu. Obecnie osoby, których wizerunek został wykorzystany bez zgody, muszą samodzielnie zgłaszać każdą reklamę i liczyć na reakcję platform.
Obecnie prawo wydaje się nie nadążać za rozwojem i upowszechnianiem się takiej działalności. Będę zabiegał o możliwość rozpoczęcia rozmów środowiska lekarskiego z władzami, m.in. z Ministrem Cyfryzacji, o możliwych rozwiązaniach – apeluje prof. Szaflik.
Jego zdaniem konieczne jest wprowadzenie przepisów, które zobowiążą platformy do natychmiastowego reagowania na nadużycia związane z deepfake.
Zagrożenie dla pacjentów
Problem wykracza poza naruszenie wizerunku lekarzy. Fałszywe reklamy suplementów mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia pacjentów, którzy – zamiast skorzystać z profesjonalnej pomocy medycznej – decydują się na nieskuteczne lub potencjalnie niebezpieczne produkty.
Wymienionych na tej witrynie schorzeń oczu, takich jak jaskra czy zaćma, nie można wyleczyć z pomocą wyciągów roślinnych. Potrzebna jest stała opieka okulisty, leki recepturowe, niejednokrotnie zabiegi mikrochirurgiczne – dodaje prof. Szaflik.
Nie pierwszy taki przypadek
Sprawa prof. Szaflika to tylko jedno z wielu podobnych oszustw. W ostatnich miesiącach ofiarą deepfake padł także prof. Henryk Skarżyński, światowej sławy specjalista w dziedzinie otolaryngologii.
Na początku stycznia na oficjalnym profilu Światowego Centrum Słuchu pojawiło się oświadczenie dotyczące fałszywego nagrania, w którym wykorzystano jego wizerunek i głos. Oszuści stworzyli film promujący niesprawdzony preparat, przypisując mu nieprawdziwe wypowiedzi eksperta.
Informujemy, że Pan Profesor nigdy nie uczestniczył w takim nagraniu ani nie wyraził zgody na promowanie takiego preparatu swoją opinią, a tym bardziej wizerunkiem – podkreśliło Centrum.
Nagranie zostało stworzone z użyciem zaawansowanych technologii AI, które umożliwiły realistyczne podłożenie głosu oraz generację wizerunku profesora. Fałszywy materiał nie tylko naruszył dobre imię prof. Skarżyńskiego, ale również wprowadził pacjentów w błąd, przypisując niesprawdzonemu produktowi właściwości lecznicze.
Źródło:
- zdrowie.wprost.pl

