Naczelna Izba Aptekarska odniosła się do pojawiających się w mediach informacji dotyczących projektu ustawy określanego jako „Lek pod drzwi”. Samorząd farmaceutów podkreśla, że nie uczestniczył w pracach nad proponowanymi rozwiązaniami i nie zajmował stanowiska wobec projektu. Jednocześnie zwrócił się o przedstawienie pełnej treści dokumentu oraz wskazanie autorów przygotowywanych zmian legislacyjnych.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie stanowisko wobec projektu „Lek pod drzwi” zajęła Naczelna Izba Aptekarska.
- Dlaczego NIA podkreśla brak udziału w pracach nad projektem ustawy.
- Kogo mają objąć planowane dostawy leków do domu.
- Na jakich zasadach miałby działać system dostaw oparty na e-receptach.
NIA: projekt nie był konsultowany z samorządem farmaceutów
W opublikowanym oświadczeniu Naczelna Izba Aptekarska poinformowała, że projekt ustawy dotyczący dostarczania leków pacjentom nie był konsultowany z samorządem zawodu farmaceuty.
Izba zaznacza, że nie uczestniczyła ani w opracowywaniu założeń merytorycznych projektu, ani w dyskusji dotyczącej organizacji oraz finansowania systemu dostaw produktów leczniczych do pacjentów.
Według NIA nie można więc twierdzić, że projekt uzyskał poparcie całego środowiska farmaceutycznego. Samorząd przypomina, że jest ustawowo umocowanym podmiotem reprezentującym interesy zawodowe, społeczne i gospodarcze farmaceutów.
Aptekarze chcą poznać szczegóły projektu
W swoim stanowisku Naczelna Izba Aptekarska zwróciła się o niezwłoczne przedstawienie projektu ustawy oraz informacji o autorach proponowanych zmian.
Samorząd wskazuje, że dopiero po zapoznaniu się z konkretnymi zapisami będzie możliwe przeprowadzenie analizy skutków prawnych i organizacyjnych oraz wypracowanie oficjalnego stanowiska wobec proponowanych rozwiązań.
NIA deklaruje jednocześnie, że od lat wspiera działania poprawiające dostęp pacjentów do świadczeń zdrowotnych oraz zwiększające bezpieczeństwo farmakoterapii. Podkreśla jednak, że zmiany dotyczące obrotu produktami leczniczymi powinny być poprzedzone rzetelną oceną ich konsekwencji i szerokimi konsultacjami publicznymi.
Projekt „Lek pod drzwi” ma trafić do Sejmu po wakacjach
Przypomnijmy, że informacje o przygotowywanej ustawie pojawiły się 29 maja. Według ustaleń RMF FM projekt ma zostać skierowany do prac parlamentarnych po zakończeniu wakacyjnej przerwy.
Za przygotowanie propozycji odpowiada poseł klubu Centrum Norbert Pietrykowski. Zgodnie z przedstawianymi założeniami nowe przepisy miałyby umożliwić dostarczanie leków do domu wybranym grupom pacjentów.
Autor projektu wskazywał, że proponowany projekt spotkał się z pozytywnym odbiorem środowiska farmaceutycznego.
Rozwiązanie miałoby objąć osoby po 65. roku życia oraz pacjentów, którzy ze względu na stan zdrowia mają trudności z samodzielnym odbiorem leków w aptece.
Jak miałby działać system dostaw leków?
Przedstawione dotychczas założenia opierają się na funkcjonującym systemie e-recept. Po wystawieniu recepty przez lekarza dokument trafiałby do wybranej apteki, która przygotowywałaby zamówienie dla pacjenta.
Następnie leki byłyby dostarczane do miejsca zamieszkania przez kierownika apteki, pracownika apteki lub kuriera współpracującego z placówką.
Główne wnioski
- Naczelna Izba Aptekarska poinformowała, że projekt ustawy „Lek pod drzwi” nie był konsultowany z samorządem farmaceutów.
- NIA zażądała przedstawienia projektu ustawy oraz informacji o autorach proponowanych zmian legislacyjnych.
- Projekt ma objąć osoby po 65. roku życia oraz pacjentów z ograniczoną możliwością samodzielnego odbioru leków.
- Według dotychczasowych założeń leki byłyby dostarczane do pacjentów przez kierownika apteki, pracownika apteki lub współpracującego kuriera, a ustawa ma trafić do Sejmu po wakacjach.
Źródło:
- https://www.nia.gov.pl/2026/05/29/oswiadczenie-naczelnej-izby-aptekarskiej-w-sprawie-ustawy-lek-pod-drzwi/

