Projekt nowelizacji ustawy o składce zdrowotnej wprowadza bardzo ważne zmiany dla przedsiębiorców w Polsce. Kluczowym założeniem jest nowy, dwuelementowy system obliczania składki – do określonego poziomu będzie ona ryczałtowa, natomiast od nadwyżki dochodów naliczana procentowo. Choć projekt cieszy się szerokim poparciem, jego dalsze procedowanie w Sejmie niespodziewanie zostało wstrzymane.
Sejmowe komisje wydały rekomendacje
Podczas czwartkowych prac komisji finansów publicznych i zdrowia zdecydowano o rekomendacji odrzucenia poprawek do projektu, a także wniosku o jego całkowite odrzucenie. Nowelizacja zakłada obniżenie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców, co – według szacunków – ma kosztować budżet państwa 4,6 mld zł. Planowany termin wejścia w życie przepisów to 2026 roku.
Opóźnienie głosowania – kwestie techniczne czy polityczne?
W środę odbyło się drugie czytanie projektu nowelizacji, a w czwartek temat trafił pod obrady komisji. Mimo że harmonogram przewidywał głosowanie tego samego dnia, ostatecznie nie znalazło się ono w czwartkowym bloku głosowań. Przewodniczący Komisji Finansów Publicznych, poseł Janusz Cichoń (KO), przekazał mediom, że sprawozdanie z prac komisji trafiło do Prezydium Sejmu. Przyczyną opóźnienia mogły być kwestie techniczne związane z procedowaniem projektu.
Poprawki i kontrowersje wokół nowych zasad
Podczas drugiego czytania do projektu zgłoszono poprawki. Klub Konfederacja zaproponował zwolnienie przedsiębiorców rozliczających się ryczałtem z dodatkowej składki w wysokości 3,5% od nadwyżki przekraczającej trzykrotność przeciętnego wynagrodzenia. Natomiast koło Razem domagało się całkowitego odrzucenia projektu.
Kto popiera, a kto sprzeciwia się zmianom?
Projekt nowelizacji zyskał aprobatę większości klubów parlamentarnych, w tym PiS, KO, Polska 2050-TD oraz PSL-TD. Przeciwko reformie opowiedziały się Lewica, koło Republikanie oraz koło Razem.
Jednak nie wszyscy w rządzie zgadzają się na obniżenie składki zdrowotnej. Ministra zdrowia Izabela Leszczyna zapowiedziała, że nie poprze projektu, podkreślając, że NFZ nie będzie w stanie udźwignąć zmniejszonych wpływów. Zwróciła też uwagę, że starzejące się społeczeństwo oznacza rosnące zapotrzebowanie na opiekę medyczną, a to wymaga stabilnego finansowania systemu ochrony zdrowia.
Źródło:
- PAP

