Liczba porodów w Polsce systematycznie maleje, co wyraźnie pokazują najnowsze dane Narodowego Funduszu Zdrowia za 2024 rok. W minionym roku w całym kraju odnotowano 244 411 porodów – o prawie 22 tysiące mniej niż rok wcześniej. To kolejny sygnał ostrzegawczy w kontekście demografii, a także impuls do głębszej refleksji nad kondycją systemu opieki okołoporodowej i szpitalnictwa. Spadkowi urodzeń towarzyszą zmiany organizacyjne, rosnące znaczenie znieczulenia i zmniejszająca się liczba porodówek. Ministerstwo Zdrowia zapowiada reformę, która ma dostosować placówki do lokalnych potrzeb i aktualnej sytuacji epidemiologiczno-demograficznej.
Spadek liczby porodów: dane nie pozostawiają złudzeń
Szczegółowe dane, które stały się podstawą do analizy sytuacji, pochodzą z zestawień Narodowego Funduszu Zdrowia za 2024 rok. Przeanalizowała je Polska Agencja Prasowa, opierając się na informacjach udostępnionych na rządowym portalu E-zdrowie. To właśnie z tych danych wynika, że spadek liczby porodów jest nie tylko liczbowy, ale i strukturalny – obejmuje większość regionów i towarzyszy mu m.in. ograniczanie liczby porodówek oraz zmiany w dostępności do świadczeń, takich jak znieczulenie okołoporodowe.
W 2024 roku odbyło się dokładnie 244 411 porodów, co oznacza spadek o 21 976 względem 2023 roku – to ponad 8,2% mniej. Warto przypomnieć, że jeszcze w 2017 roku liczba porodów przekraczała 393 tysiące, w 2019 roku było ich 366 tysięcy, a w 2023 roku – 266 387. Spadek urodzeń ma charakter systemowy i postępujący, co stawia przed decydentami poważne wyzwania związane zarówno z planowaniem infrastruktury szpitalnej, jak i kształtowaniem polityki zdrowotnej oraz rodzinnej.
Równolegle do spadku liczby porodów zmniejsza się również liczba szpitali, które je przyjmują. W 2017 roku działało 397 porodówek, a w 2023 roku było ich już tylko 332. Taka tendencja potęguje problem dostępności opieki okołoporodowej, szczególnie w mniejszych miejscowościach i na terenach mniej zurbanizowanych.
Więcej znieczuleń, mniej cesarskich cięć
Pomimo malejącej liczby porodów zauważalny jest wzrost wykorzystania znieczulenia w porodach naturalnych. W 2024 roku aż 28 964 pacjentki rodziły ze znieczuleniem zewnątrzoponowym lub podpajęczynówkowym – to prawie 22,7% wszystkich porodów. Dla porównania, w 2023 roku było to 24 719 przypadków, czyli 17,9%.
Z kolei liczba cesarskich cięć nieco spadła – w 2024 roku wykonano ich 116 969, co stanowiło 47,8% wszystkich porodów (w 2023 roku było to 128 305, czyli 48,2%). Choć różnice procentowe są nieznaczne, trend ten może świadczyć o większym nacisku na wspieranie porodów fizjologicznych i poprawę warunków ich prowadzenia – m.in. poprzez zapewnienie dostępnego i skutecznego znieczulenia.
W lipcu 2024 roku wprowadzono korzystniejsze rozliczenia dla szpitali, które zapewnią określony odsetek znieczuleń w porodach naturalnych – począwszy od 10%, z kolejnymi progami 20% i 35%. Ministerstwo Zdrowia postanowiło w ten sposób zniwelować duże regionalne różnice w dostępie do tego świadczenia i zbliżyć Polskę do europejskich standardów, gdzie średnia dostępność znieczulenia wynosi ok. 40%.
Regionalne różnice i wyjątki od reguły
Choć w skali kraju obserwujemy spadek liczby porodów, niektóre regiony notują wzrost. Przykładem jest województwo łódzkie, gdzie dwie placówki specjalistyczne odnotowały wyraźne wzrosty. W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki przyjęto w 2024 roku 3611 porodów – o 137 więcej niż w roku poprzednim. W Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego odnotowano 1001 porodów, czyli o 99 więcej.
Obie te jednostki funkcjonują na III stopniu referencyjności, co oznacza, że są przygotowane do prowadzenia porodów w przypadkach powikłanych, w ciążach wysokiego ryzyka i z koniecznością zaawansowanej opieki neonatologicznej. Wzrost liczby porodów w takich placówkach może sugerować, że kobiety z trudniejszym przebiegiem ciąży coraz częściej trafiają właśnie do wyspecjalizowanych ośrodków.
Mimo tego pozytywnego wyjątku, ogólny trend w województwie łódzkim jest zgodny z krajowym – liczba porodów spadła tam z 18 tysięcy w 2022 roku do 14,5 tysiąca w 2024 roku. Tylko w Łodzi odbyło się o 482 porody mniej niż rok wcześniej.
Reforma szpitalnictwa jako odpowiedź na zmiany demograficzne
Malejąca liczba urodzeń oraz starzenie się społeczeństwa stanowią ważny kontekst dla planowanej przez Ministerstwo Zdrowia reformy szpitalnictwa. W projekcie przyjętym niedawno przez Stały Komitet Rady Ministrów zaproponowano m.in. możliwość elastycznego przekształcania oddziałów, łączenia szpitali oraz wdrażania planów naprawczych dla zadłużonych jednostek.
Nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych ma doprowadzić do lepszego dopasowania struktury szpitali do realnych potrzeb zdrowotnych lokalnych społeczności. Minister zdrowia podkreśla, że placówki muszą być „szyte na miarę” – zarówno pod względem liczby łóżek, jak i dostępnych świadczeń.
Źródło:
- Eurostat
- Gazeta Prawna
- PAP
- Forsal
- NFZ

