Strona głównaBadaniaKliniki leczenia niepłodności ujawniają błędy w rządowym programie in vitro. Pieniądze nie idą za pacjentem

Kliniki leczenia niepłodności ujawniają błędy w rządowym programie in vitro. Pieniądze nie idą za pacjentem

Aktualizacja 26-05-2026 10:07

Program refundacji in vitro miał być jednym z kluczowych filarów polityki zdrowotnej państwa w obszarze leczenia niepłodności. Ministerstwo Zdrowia deklarowało, że finansowanie będzie oparte na zasadzie „pieniądze idą za pacjentem”, a środki publiczne będą trafiać tam, gdzie realnie leczone są pary wymagające wsparcia. Po dwóch latach funkcjonowania programu realizatorzy alarmują jednak, że praktyka znacząco odbiega od pierwotnych założeń. Kliniki leczenia niepłodności ujawniają błędy w algorytmach finansowania, brak transparentności oraz chaos organizacyjny, który – ich zdaniem – może bezpośrednio wpływać na dostępność terapii dla pacjentów.

Z tego artykułu dowiesz się…

  • Dlaczego kliniki leczenia niepłodności zarzucają Ministerstwu Zdrowia stosowanie wadliwego algorytmu finansowania programu in vitro
  • Jakie błędy medyczne i rachunkowe wykryto w dokumentach dotyczących podziału środków na leczenie niepłodności
  • Co mogło stać się z około 10 mln zł niewykorzystanych środków z programu refundacji in vitro
  • Jakich zmian domagają się realizatorzy programu, aby zwiększyć transparentność i przewidywalność finansowania leczenia

Kliniki: algorytm finansowania jest wadliwy

Placówki Gyncentrum i FertiMedica poinformowały, że analiza dokumentów uzyskanych z Ministerstwa Zdrowia w trybie dostępu do informacji publicznej wykazała poważne nieprawidłowości w sposobie podziału środków na 2026 rok. Według przedstawicieli klinik algorytm stosowany przez resort zawiera zarówno błędy matematyczne, jak i medyczne. Wśród wskazywanych problemów pojawiły się m.in. przypadki wykazywania ciąż i porodów przy zerowej liczbie transferów zarodków, a także znaczne rozbieżności pomiędzy dokumentami dotyczące liczby ciąż i porodów raportowanych przez te same placówki. Kliniki podkreślają jednak, że błędy te mają charakter techniczny i wynikają przede wszystkim z niedoskonałości formularzy przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia.

Realizatorzy programu zwracają uwagę, że nowy wzór raportowania został wprowadzony nagle, pod koniec okresu rozliczeniowego za 2025 rok, co wymusiło czasochłonne i skomplikowane mapowanie danych medycznych. Dodatkowo formularze miały nie posiadać podstawowych mechanizmów walidacyjnych, takich jak sumy kontrolne czy logiczne blokady pomiędzy arkuszami danych.

W rządowym programie in vitro urodziło się już blisko 13 tys. dzieci 
ZOBACZ KONIECZNIE W rządowym programie in vitro urodziło się już blisko 13 tys. dzieci 

„Pacjent zmuszony jest leczyć się tam, gdzie przekierowano środki”

Kliniki podnoszą, że obecny model finansowania wypacza podstawową ideę programu i ogranicza swobodę wyboru miejsca leczenia przez pacjentów. Zdaniem realizatorów to nie potrzeby zdrowotne decydują obecnie o alokacji środków, lecz niejasne mechanizmy administracyjne.

W wielu placówkach za chwilę wyczerpią się środki na ten rok, które zostały przez Ministerstwo rozdzielone w sposób wadliwy, gdyż tzw. algorytm skuteczności – paradoksalnie nie pokazujący skuteczności w procedurach in-vitro – ma wyłącznie tworzyć pozory transparentnego i prawidłowego mechanizmu – podkreśla prof. Anna Bednarska-Czerwińska, dyrektor medyczny Gyncentrum.

Ekspertka zaznacza również, że problem nie dotyczy wyłącznie podmiotów prywatnych. Według przedstawicieli klinik skutki obecnego sposobu podziału środków odczuwają także publiczne szpitale realizujące program in vitro.

Co istotne, te same problemy dotyczą zarówno publicznych szpitali, jak i prywatnych podmiotów. Mimo, że w przestrzeni publicznej kreuje się sztuczny antagonizm pomiędzy nami, to wadliwy algorytm zmniejszył również wysokość środków przyznawanych w 2026 r. publicznym jednostkom – dodaje prof. Bednarska-Czerwińska.

Algorytm podziału środków na in vitro 2026. MZ tłumaczy zasady finansowania programu
ZOBACZ KONIECZNIE Algorytm podziału środków na in vitro 2026. MZ tłumaczy zasady finansowania programu

Gdzie trafiły niewykorzystane miliony?

Kolejną kwestią budzącą kontrowersje jest sposób gospodarowania niewykorzystanymi środkami z programu. Według przedstawicieli klinik z 600 mln zł przeznaczonych na realizację programu w 2025 roku wydano około 594 mln zł. Dodatkowo część środków miała wrócić do systemu w formie zwrotów za niezrealizowane świadczenia.

Placówki pytają, dlaczego środki te nie zostały przeznaczone na sfinansowanie nadwykonań, mimo że – jak twierdzą – Ministerstwo Zdrowia odrzucało po 28 sierpnia liczne wnioski o dodatkowe finansowanie, w tym dotyczące pacjentów onkologicznych wymagających pilnego leczenia.

To nie pula środków jest problemem, tylko nietransparentność, komunikowane po fakcie zasady ich podziału i nieprzewidywalność leczenia finansowanego ze środków publicznych – zaznacza Małgorzata Federowska, Prezes FertiMedica.

Przedstawicielka placówki podkreśla również, że kliniki nie sprzeciwiają się samej idei kontroli jakości leczenia, lecz kwestionują sposób wykorzystania uproszczonych wskaźników do podziału setek milionów złotych.

Nie kwestionujemy absolutnie potrzeby oceny jakości. Kwestionujemy użycie nieujawnionego wcześniej, do tego wadliwego z punktu widzenia matematycznego i medycznego, mechanizmu finansowego do podziału setek milionów złotych – dodaje Federowska.

AI ma zwiększyć skuteczność procedury in vitro. Pracuje nad tym polski startup
ZOBACZ KONIECZNIE AI ma zwiększyć skuteczność procedury in vitro. Pracuje nad tym polski startup

Kliniki pytają: kto stworzył algorytm?

Jednym z najczęściej powtarzających się zarzutów jest brak przejrzystości dotyczącej samego procesu tworzenia algorytmu finansowania. Kliniki wskazują, że do dziś nie uzyskały odpowiedzi na pytania dotyczące autorów mechanizmu oraz udziału ekspertów medycznych specjalizujących się w leczeniu niepłodności.

Dodatkowe kontrowersje wywołało również unieważnienie 15 maja uzupełniającego konkursu dla nowych realizatorów programu. Ministerstwo Zdrowia miało uzasadnić tę decyzję „brakiem osiągnięcia celów w ujęciu geograficznym”, choć – jak podkreślają kliniki – takie kryterium nie znajdowało się ani w treści programu, ani w dokumentacji konkursowej. Tego samego dnia resort ogłosił nowy konkurs z dodatkowymi warunkami, które – zdaniem realizatorów – mogą sprzyjać wybranym podmiotom lub eliminować część oferentów z postępowania.

MZ o podziale środków na in vitro w 2026: dlaczego część klinik dostała mniej?
ZOBACZ KONIECZNIE MZ o podziale środków na in vitro w 2026: dlaczego część klinik dostała mniej?

Zarzuty wobec Ministerstwa Zdrowia

Do sprawy odniósł się również pełnomocnik kliniki Gyncentrum, mec. Jacek Dubois, który wskazał na możliwe naruszenia zasad transparentności wydatkowania środków publicznych.

To wszystko rodzi wątpliwości co do intencji i podejrzenia, że kryteria dopasowywano do arbitralnie przyznawanych środków. Zdaniem klinik jest to niezgodne z zasadą transparentnego gospodarowania środkami publicznymi – ocenia mecenas.

Prawnik zwrócił także uwagę na brak dialogu pomiędzy resortem, a realizatorami programu.

MZ wykazuje rażący brak responsywności oraz dialogu, nie odpowiada na zapytania oraz kierowane do nich zarówno przez ośrodki, jak i przez pacjentów pisma. Nie reaguje na prośby o spotkania w celu wyjaśnienia wątpliwości wokół Programu, a jedyne umówione spotkanie odwołuje na 2 godziny przed jego rozpoczęciem, co w opisanej wyżej sytuacji stanowi absolutny brak szacunku dla partnerów programu, niedopuszczalny ze strony organów administracji publicznej – podkreśla Dubois.

Jakich zmian domagają się realizatorzy programu?

Przedstawiciele klinik apelują o pilne działania naprawcze jeszcze przed czerwcem 2026 roku, czyli przed uruchomieniem kolejnej puli środków. Wśród najważniejszych postulatów znalazły się:

  • wycofanie obecnego algorytmu finansowania na 2026 rok,
  • przywrócenie podziału środków opartego na rzeczywistych potrzebach pacjentów i możliwościach ośrodków,
  • stworzenie centralnego rejestru pacjentów i świadczeń,
  • oddzielenie kontroli jakości leczenia od mechanizmu finansowania,
  • ujawnienie zasad redystrybucji środków oraz danych wejściowych do algorytmu,
  • wyjaśnienie powodów unieważnienia konkursu uzupełniającego,
  • odbudowa zaufania do programu poprzez przewidywalne i transparentne zasady finansowania.

Główne wnioski

  1. Kliniki Gyncentrum i FertiMedica twierdzą, że algorytm stosowany przez Ministerstwo Zdrowia przy podziale środków na program in vitro na 2026 rok zawiera poważne błędy matematyczne i medyczne.
  2. Z dokumentów analizowanych przez realizatorów programu wynikały m.in. przypadki raportowania ciąż i porodów przy zerowej liczbie transferów zarodków oraz rozbieżności sięgające 122 ciąż i 174 porodów dla tych samych placówek.
  3. Kliniki wskazują, że z puli 600 mln zł przeznaczonych na program w 2025 roku około 10 mln zł nie zostało wykorzystanych, mimo odrzucania przez resort wniosków o dodatkowe finansowanie świadczeń.
  4. Realizatorzy programu apelują o wycofanie obecnego algorytmu, stworzenie centralnego rejestru pacjentów oraz zapewnienie pełnej jawności zasad podziału środków i komunikacji Ministerstwa Zdrowia.

Źródło:

  • Informacja prasowa

Śledź najważniejsze informacje medyczne.
Zaobserwuj nas na Google News!

ikona Google News
Redakcja Alert Medyczny
Redakcja Alert Medyczny
Alert Medyczny to źródło najświeższych informacji i fachowych analiz, stworzone z myślą o profesjonalistach działających w branży medycznej i farmaceutycznej.

Najważniejsze dziś

Najczęściej czytane

Kluczowe tematy

Newsletter medyczny

Najważniejsze wiadomości medyczne w Twojej skrzynce.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Więcej wiadomości