Prezydent Donald Trump oraz prezes koncernu Pfizer, Albert Bourla, ogłosili przełomowe porozumienie, które – według zapowiedzi – ma radykalnie obniżyć ceny leków na receptę w Stanach Zjednoczonych. Inicjatywa wpisuje się w szerszą strategię administracji Trumpa, mającą na celu ujednolicenie amerykańskich cen leków z tymi obowiązującymi w krajach rozwiniętych. Podstawą porozumienia jest zasada „najwyższego uprzywilejowania”, która zakłada, że firmy farmaceutyczne sprzedające leki w USA nie będą mogły pobierać wyższych cen niż te stosowane za granicą.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Na czym polega porozumienie Donalda Trumpa z firmą Pfizer w sprawie obniżenia cen leków.
- Jakie leki objęto obniżkami i w jakim zakresie.
- Jak działać ma nowa platforma zakupowa TrumpRx.gov.
- Dlaczego eksperci krytykują to porozumienie jako niewystarczające.
Nowe zasady gry: Pfizer obniża ceny leków w USA
Zgodnie z ogłoszeniem, Pfizer zobowiązał się do obniżenia cen szeregu popularnych leków na receptę. Wśród nich znalazły się m.in. preparaty stosowane w leczeniu zapalenia skóry (obniżka o 80%), osteoporozy (85%) oraz artretyzmu (50%). Firma ma także sprzedawać wszystkie nowe produkty w USA po takich samych cenach, jakie obowiązują w innych krajach rozwiniętych.
Porozumienie obejmuje także utworzenie rządowej strony internetowej TrumpRx.gov, która ma ruszyć w 2026 roku i umożliwić bezpośredni zakup leków po obniżonych cenach – jednak tylko dla pacjentów nieposiadających ubezpieczenia zdrowotnego. Leki oferowane w ramach nowego kanału dystrybucji mają być średnio o 50% tańsze niż obecnie.
Groźba ceł i nacisk polityczny
Układ z Pfizerem to efekt nacisku politycznego. W maju administracja Trumpa podpisała dekret nakazujący firmom farmaceutycznym wyrównanie cen leków w USA do najniższych stosowanych w krajach rozwiniętych. W przeciwnym razie koncernom groziły wysokie cła – nawet do 80%. Jak przyznał prezydent, była to forma presji, by skłonić producentów do współpracy i uchronić amerykańskich pacjentów przed „nadużyciami cenowymi”.
Trump zapowiedział, że podobne porozumienia zostaną zawarte z innymi firmami, w tym z koncernem Eli Lilly. Pfizer uzyskał przy tym trzyletni okres karencji w spłacie ceł i zadeklarował inwestycję 70 miliardów dolarów w przeniesienie produkcji leków do USA.
Krytyka ekspertów: „Fasada zamiast reformy”
Choć administracja Trumpa ogłosiła porozumienie jako historyczny krok w walce z wysokimi cenami leków, wielu ekspertów ds. zdrowia publicznego i farmakoekonomii ma wątpliwości co do realnych efektów tej inicjatywy.
Dr Ameet Sarpatwari z Harvard Medical School zwrócił uwagę, że program TrumpRx będzie dostępny wyłącznie dla pacjentów bez ubezpieczenia zdrowotnego. Jego zdaniem, nawet wtedy ceny „ze zniżką” mogą wciąż być zbyt wysokie, ponieważ będą bazować na zawyżonych cenach katalogowych. Z kolei pacjenci objęci ubezpieczeniem i tak często płacą mniej dzięki rabatom oferowanym przez ubezpieczycieli.
Sarpatwari ocenił też, że porozumienie z Pfizerem może mieć charakter bardziej symboliczny niż realnie reformujący.
To środowisko, w którym można udawać, że wprowadza się znaczące zmiany, które w rzeczywistości nie mają istotnego wpływu na ceny leków, jakie płacą Amerykanie – powiedział.
Prezes Pfizera: „Czas na sprawiedliwość”
Prezes Albert Bourla bronił porozumienia, wskazując, że Amerykanie przez lata ponosili nieproporcjonalnie wysokie koszty, finansując w ten sposób badania i rozwój leków dla całego świata. Jego zdaniem nowe zasady wprowadzają „elementarną sprawiedliwość” i stanowią wzór społecznej odpowiedzialności biznesu.
Bourla podkreślił też, że Pfizer jako pierwszy zdecydował się na ujednolicenie cen nowych leków i dostosowanie ich do poziomów stosowanych w programie Medicaid. Zyskał za to pochwałę ze strony sekretarza zdrowia, który uznał go za lidera zmiany systemowej.
Wciąż wiele niewiadomych
Mimo optymistycznych zapowiedzi ze strony administracji USA i Pfizera, wiele kluczowych szczegółów porozumienia pozostaje nieznanych. Nie ujawniono mechanizmu ustalania zniżek ani sposobu obliczania „cen referencyjnych”. Nie wiadomo też, czy pacjenci naprawdę odczują obniżki w domowym budżecie, czy raczej będzie to rozwiązanie korzystne głównie wizerunkowo.
Program TrumpRx.gov ma także ograniczoną grupę docelową – osoby bez ubezpieczenia, które zazwyczaj i tak mają trudniejszy dostęp do leczenia. Eksperci ostrzegają, że dopóki nie zostaną wprowadzone systemowe zmiany w sposobie negocjacji i refundacji leków w USA, ceny dla przeciętnego obywatela mogą pozostać na wysokim poziomie.
Główne wnioski
- Porozumienie Trumpa z Pfizerem zakłada obniżenie cen leków w USA i wprowadzenie zasady „najwyższego uprzywilejowania”.
- Leki mają być dostępne na nowej stronie TrumpRx.gov, ale tylko dla pacjentów bez ubezpieczenia.
- Obniżki sięgną nawet 80% dla niektórych leków, ale wiele szczegółów porozumienia nie zostało ujawnionych.
- Eksperci krytykują projekt jako bardziej polityczny niż realnie pomocny dla większości pacjentów.
Źródło:
- opracowanie własne, npr, Business Insider, BBC, ABC News

