Od niedawna w ofercie jednej z największych sieci laboratoriów w Polsce – Diagnostyka S.A. – pojawiły się pakiety badań firmowane przez influencerkę fitness, Ewę Chodakowską. Wraz z zestawami testów oferowane są konsultacje oraz suplementacja, a wszystko promowane jest hasłami o medycynie funkcjonalnej i „niedoborach komórkowych”. Pomysł wzbudził jednak poważne wątpliwości prof. Agnieszki Szuster-Ciesielskiej z UMCS.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie wątpliwości budzi oferta pakietów badań Diagnostyka x Ewa Chodakowska.
- Czym są tzw. „niedobory komórkowe” i jak rozumie je środowisko medyczne.
- Dlaczego konstrukcja oferty może naruszać zasady etyki w promocji usług zdrowotnych.
- Jakie bezpłatne programy profilaktyczne oferuje polski system ochrony zdrowia.
Czym są „niedobory komórkowe”? Ekspertka: to poważne jednostki chorobowe
W komunikacie promującym ofertę, Ewa Chodakowska argumentuje, że „często badania są w normie, a pacjent czuje się źle – z powodu niedoborów komórkowych”. Tymczasem – jak podkreśla prof. Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS – termin ten nie został w żaden sposób doprecyzowany w ofercie. Z naukowego punktu widzenia niedobory komórkowe odnoszą się do pierwotnych niedoborów odporności – poważnych, genetycznie uwarunkowanych zaburzeń układu immunologicznego.
W ich skład wchodzą m.in. niedobory odpowiedzi humoralnej i komórkowej, ciężkie złożone niedobory odporności (SCID) oraz niedobory limfocytów Treg. To nie są stany, które diagnozuje się w oparciu o ogólnodostępne pakiety badań komercyjnych – zaznacza ekspertka.
🧶 Szanowni Państwo,
— Agnieszka Szuster-Ciesielska (@AgnieszkaSzust3) July 8, 2025
kolejna osoba celebrycka, Ewa Chodakowska, proponuje swoje autorskie badania diagnostyczne, ale nie tylko (o czym będzie dalej). Cytuję:
„Często jest tak, że Twoje badania są w normie, a Ty nie czujesz się zdrowa. Wynika to z niedoborów komórkowych! CZAS pic.twitter.com/96FUvB0SKA
Gotowe pakiety do samodzielnego wyboru? Problem z diagnostyczną decyzyjnością
Oferta Diagnostyki x Ewa Chodakowska obejmuje m.in. pakiety badań jelit, mikrobiomu, hormonów, neuroprzekaźników, endometriozy, pasożytów czy antyoksydacji. Ich ceny wahają się od 249 zł do nawet 2 279 zł. Każdy pakiet można zakupić bez skierowania – a następnie umówić konsultację z lekarzem poprzez stronę internetową Diagnostyki.
Zdaniem prof. Szuster-Ciesielskiej takie podejście rozmywa klasyczną rolę lekarza w procesie diagnostycznym. Zwykle to lekarz zleca badania pod kątem objawów i wywiadu – tu natomiast decyzyjność przekazywana jest pacjentowi, często pod wpływem komunikatów marketingowych.
Konsultacja, a potem… suplementacja z polecenia celebrytki
Na tym oferta się nie kończy. W ramach omówienia wyników badań – jak podaje sama Chodakowska – ma być proponowana tzw. „suplementacja celowana” z wykorzystaniem francuskich suplementów marki PiLeJe. Co ważne, produkty te dostępne są w sklepie online samej influencerki – razem z przekąskami, kosmetykami i sprzętem fitness.
Pani profesor zwraca uwagę, że w ten sposób diagnostyka zaczyna pełnić funkcję „lejka sprzedażowego” dla suplementów i usług dodatkowych. Nawet jeśli suplementy są certyfikowane, to sam proces rekomendacji może budzić wątpliwości etyczne, szczególnie gdy dotyczy osób podatnych na marketing zdrowotny.
W Polsce są publiczne programy profilaktyczne
W Polsce funkcjonuje obecnie wiele bezpłatnych programów profilaktycznych finansowanych z budżetu państwa. Wśród nich m.in. „Moje Zdrowie”, programy badań przesiewowych raka piersi, szyjki macicy czy jelita grubego. Jak przypomina prof. Szuster-Ciesielska, te inicjatywy są ukierunkowane na realne potrzeby zdrowotne populacji, a dostęp do nich możliwy jest poprzez IKP, aplikację mojeIKP lub kontakt z lekarzem POZ.
Zdaniem ekspertki, zamiast inwestować w kosztowne i często niezindywidualizowane pakiety, pacjentki i pacjenci powinni korzystać z istniejących, sprawdzonych narzędzi diagnostycznych dostępnych w ramach systemu ochrony zdrowia.
Diagnostyka czy sprzedaż? Pytania o etykę i granice promocji
Wprowadzenie pakietów Diagnostyka x Ewa Chodakowska otwiera szerszą dyskusję o roli influencerów w promocji usług medycznych. Choć formalnie oferta zawiera element konsultacyjny i laboratoryjny, niepokój budzi konstrukcja całego modelu: od selekcji badań, przez konsultacje, aż po sprzedaż suplementów we własnym sklepie. Jak podkreśla prof. Szuster-Ciesielska, konieczna jest refleksja nad granicą między promocją zdrowego stylu życia a komercjalizacją diagnostyki.
Ekspertka zaznacza również, że nie podejmuje się oceny prawnych aspektów takiej współpracy między influencerem, firmą diagnostyczną i lekarzami. „Nie znam się na prawie, więc nie wypowiem się o aspektach prawnych takiej współpracy pani Ewy Chodakowskiej, Diagnostyki i specjalistów. O to poproszę @RzeczPacjenta [przypis red. Rzecznika Praw Pacjenta]” – zapowiada. Bo w gruncie rzeczy chodzi właśnie o dobro pacjenta – czy rzeczywiście potrzebne mu są takie drogie pakiety badań, a później ewentualny zakup suplementów w dedykowanym sklepie? Z etyką taki plan ma mało wspólnego. Tu chodzi o biznes.
Główne wnioski
- Termin „niedobory komórkowe” używany w ofercie nie ma jasnego uzasadnienia klinicznego i może być mylący dla pacjentów.
- Pakiety badań Diagnostyka x Ewa Chodakowska kosztują od 249 zł do ponad 2 000 zł i zawierają elementy sprzedaży suplementów promowanych przez influencerkę.
- Ekspertka z UMCS podważa zasadność diagnostyczną i etyczną konstrukcji oferty, wskazując na jej potencjalny charakter marketingowy.
- Ministerstwo Zdrowia prowadzi bezpłatne programy profilaktyczne, które mogą być alternatywą dla komercyjnych pakietów badań.
Źródło:
- Agnieszka Szuster-Ciesielska / X

