Nowe regulacje dotyczące Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD) wywołały falę niepokoju wśród przedstawicieli zawodów medycznych. Naczelna Rada Lekarska (NRL) publicznie wyraziła swoje obawy, twierdząc, że zmiany mogą prowadzić do niebezpiecznego rozmycia granic między działalnością medyczną a paramedyczną. Ministerstwo Zdrowia postanowiło odnieść się do tej kwestii, podkreślając, że modyfikacje w PKD nie zmieniają istniejącego prawa dotyczącego prowadzenia działalności leczniczej.
Nowa klasyfikacja działalności a prawo do leczenia pacjentów
Resort zdrowia zaznacza, że jedynie osoby wykonujące zawód medyczny mogą zgodnie z prawem leczyć pacjentów
Modyfikacje w Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD) nie zmieniają istniejących przepisów dot. prowadzenia działalności leczniczej – nadal działalność leczniczą mogą wykonywać jedynie osoby z prawem wykonywanie zawodu medycznego. Zmiany w klasyfikacji prowadzonej działalności nie poszerzają więc kręgu osób uprawnionych do leczenia pacjentów
– podkreśla Ministerstwo Zdrowia.
W praktyce oznacza to, że choć wprowadzono nową kategorię „Działalność w zakresie medycyny tradycyjnej, uzupełniającej i alternatywnej” (PKD 86.96.Z), nie daje ona uprawnień do leczenia pacjentów osobom, które nie posiadają odpowiednich kwalifikacji medycznych.
Zmiany w PKD: skąd się wzięły?
Nowelizacja PKD, która weszła w życie 1 stycznia 2025 roku, wynika z konieczności dostosowania polskiej klasyfikacji działalności gospodarczej do międzynarodowych standardów:
- Międzynarodowej Standardowej Klasyfikacji Rodzajów Działalności (ISIC Rev.5) – ONZ,
- Statystycznej Klasyfikacji Działalności Gospodarczych w Unii Europejskiej (NACE Rev. 2.1).
Co istotne, Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że nie jest autorem zmian, ponieważ klasyfikację opracował Główny Urząd Statystyczny (GUS). Resort zdrowia zgłaszał swoje uwagi do projektu, jednak nie zostały one uwzględnione ze względu na konieczność zachowania zgodności z europejskimi i światowymi regulacjami.
Stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej: obawy o bezpieczeństwo pacjentów
Naczelna Rada Lekarska (NRL) wyraziła poważne obawy związane z nowym PKD. W swoim oficjalnym stanowisku wskazała, że klasyfikacja obejmująca medycynę tradycyjną, uzupełniającą i alternatywną może sugerować, że osoby prowadzące działalność w tej kategorii mają uprawnienia do leczenia pacjentów. W ocenie NRL może to wprowadzać pacjentów w błąd i narażać na niebezpieczeństwo.
Jedną z pierwszych osób, które nagłośniła sprawę, była dr Maria Kłosińska, przewodnicząca zespołu Matek Lekarek OIL w Warszawie. W wywiadzie dla “Gazety Lekarskiej” powiedziała:
(…) psują zdrowie publiczne legalizując metody, które zdrowia nie przywracają, a mogą je wręcz zepsuć
Ministerstwo Zdrowia apeluje o rozwagę
MZ zwraca także uwagę, że PKD 86.96.Z nie odnosi się do praktyk zawodowych lekarzy i szpitali, które pozostają sklasyfikowane w innych kategoriach, m.in.:
- 86.10.Z – działalność szpitali,
- 86.21.Z – praktyka lekarska,
- 86.22.Z – praktyka dentystyczna.
Resort zdrowia przypomina, że nowa klasyfikacja nie zmienia podstawowych zasad wykonywania zawodów medycznych.
Apelujemy, aby w przypadku problemów zdrowotnych zawsze korzystać z pomocy przedstawicieli zawodów medycznych
– podkreśla Ministerstwo.
Jednocześnie MZ zaznacza, że zmiany w PKD nie rozszerzają uprawnień osób prowadzących działalność paramedyczną – nadal obowiązują dotychczasowe regulacje, które jasno określają, kto może prowadzić działalność leczniczą.
Źródło:
- MZ

