Przed sądem w Los Angeles toczy się jedna z najważniejszych spraw przeciwko gigantom mediów społecznościowych w historii USA. Mark Zuckerberg, dyrektor generalny Meta Platforms, po raz pierwszy zeznawał przed ławą przysięgłych w procesie dotyczącym wpływu Instagrama na zdrowie psychiczne młodych użytkowników. Sprawa może stać się precedensem dla setek podobnych pozwów oraz wpłynąć na przyszłe regulacje platform cyfrowych.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie zarzuty wobec Meta i Instagrama są przedmiotem przełomowego procesu w Los Angeles oraz czego dotyczy sprawa 20-letniej powódki.
- Jakie wewnętrzne dokumenty Meta zostały ujawnione w sądzie, w tym materiały dotyczące użytkowników poniżej 13. roku życia i zwiększania czasu spędzanego w aplikacji.
- Jak Mark Zuckerberg broni polityki firmy wobec dzieci oraz jakie argumenty przedstawia w kwestii bezpieczeństwa i weryfikacji wieku.
- Dlaczego wynik tego procesu może mieć znaczenie dla całej branży Big Tech i setek podobnych pozwów w USA.
Sedno sporu: uzależniający design i zdrowie psychiczne dzieci
Proces dotyczy 20-letniej kobiety, która twierdzi, że jako dziecko została wciągnięta w świat Instagrama i YouTube’a, co doprowadziło do depresji, lęków, dysmorfofobii oraz myśli samobójczych. Jej prawnik, Mark Lanier, argumentuje, że platformy zostały zaprojektowane tak, aby maksymalizować zaangażowanie młodych użytkowników – nawet kosztem ich zdrowia psychicznego. Lanier konfrontował Zuckerberga z wewnętrznymi dokumentami Meta, w tym prezentacją z 2018 roku, w której wskazano:
Jeśli chcemy odnieść sukces wśród nastolatków, musimy ich do nas włączyć już jako nastolatki.
Prawnik podkreślał sprzeczność między tymi dokumentami, a wcześniejszymi zeznaniami Zuckerberga przed Kongresem, w których twierdził, że użytkownicy poniżej 13. roku życia nie mają dostępu do platformy.
Kwestia wieku i weryfikacji użytkowników
Oficjalnie Instagram wymaga ukończenia 13 lat, aby założyć konto. Zuckerberg powtórzył w sądzie, że młodsze dzieci „nie mają wstępu na Instagram”. Jednak przedstawione dokumenty wskazywały, że już w 2015 roku firma szacowała, iż ponad 4 miliony użytkowników Instagrama było poniżej 13. roku życia, co miało stanowić „30% wszystkich 10-12-latków w USA”.
Dopiero w 2019 roku Instagram zaczął wymagać podawania daty urodzenia przy rejestracji. Wcześniej wystarczyło potwierdzenie ukończenia 13 lat. Zuckerberg przyznał, że w przeszłości istniały „pewne obawy dotyczące prywatności”, ale ostatecznie uznał, że wprowadzono właściwe rozwiązania. Jednocześnie wskazał, że weryfikacja wieku jest trudna technologicznie i że odpowiedzialność w tym zakresie powinni współdzielić producenci urządzeń mobilnych.
Maksymalizacja czasu spędzanego w aplikacji
Jednym z kluczowych wątków procesu jest pytanie, czy Meta celowo projektowała Instagram tak, aby zwiększać czas spędzany przez użytkowników w aplikacji. Lanier przedstawił e-maile z lat 2014–2015, w których Zuckerberg pisał o planach zwiększenia „czasu spędzanego” o dwucyfrowe wartości procentowe. W jednym z dokumentów wspomniano o celu: „Czas – +10% dla Instagrama”.
Zuckerberg przyznał, że w przeszłości istniały cele związane z czasem spędzanym w aplikacji, jednak zaznaczył, że firma zmieniła podejście i koncentruje się obecnie na „użyteczności i wartości”.
Moim podstawowym założeniem jest to, że jeśli coś jest wartościowe, to ludzie będą to robić częściej – powiedział podczas przesłuchania.
W odpowiedzi na sugestię, że uzależnieni użytkownicy również zwiększają częstotliwość korzystania z produktu, Zuckerberg stwierdził: „Nie wiem, co na to powiedzieć”.
Filtry „upiększające” i wrażliwość nastolatków
Kolejnym elementem sporu były filtry „upiększające”, które zmieniają wygląd twarzy użytkownika. Lanier wskazał, że Meta konsultowała się z 18 ekspertami, którzy ostrzegali przed potencjalnym negatywnym wpływem takich filtrów na zdrowie psychiczne młodzieży. Zuckerberg odpowiedział, że firma zdecydowała się nie promować filtrów tworzonych przez użytkowników, ale jednocześnie nie chciała ograniczać wolności twórców.
Uważałem, że równowaga w wolności słowa powinna pozwalać ludziom na tworzenie tych filtrów, ale nie powinniśmy ich tworzyć sami – powiedział.
Odpowiedzialność czy zysk?
Rodzice obecni na sali sądowej oskarżają Meta o przedkładanie zysków nad bezpieczeństwo dzieci. Julianna Arnold, która łączy śmierć swojej córki z Instagramem, powiedziała przed sądem:
Celem firmy było żerowanie na nastolatkach… wykorzystywanie ich, aby mogli osiągać większe zyski.
Z kolei adwokaci Meta argumentują, że problemy powódki wynikały z trudnego dzieciństwa, a media społecznościowe były jedynie jednym z wielu czynników. Firma wskazuje także na wprowadzone rozwiązania bezpieczeństwa, takie jak konta nastolatków z domyślnymi ograniczeniami treści i narzędzia nadzoru rodzicielskiego. Zuckerberg zeznał również:
Zawsze życzyłbym sobie, żebyśmy mogli tam dotrzeć wcześniej.
Szerszy kontekst regulacyjny
Sprawa w Los Angeles wpisuje się w szerszą falę pozwów przeciwko Meta, Google, Snap i TikTokowi. Rodziny, okręgi szkolne i stany w USA złożyły tysiące roszczeń, twierdząc, że platformy przyczyniły się do kryzysu zdrowia psychicznego wśród młodzieży. Wyrok może podważyć długoletnią ochronę prawną firm technologicznych w USA, gdzie dotychczas koncentrowano się głównie na odpowiedzialności za treści, a nie za projektowanie produktów.
W międzyczasie Australia zakazała korzystania z mediów społecznościowych osobom poniżej 16. roku życia, a Floryda wprowadziła ograniczenia dla użytkowników poniżej 14 lat. To sygnał, że globalna presja regulacyjna rośnie.
Proces przeciwko Meta może stać się punktem zwrotnym w rozliczaniu gigantów technologicznych z wpływu ich produktów na zdrowie psychiczne młodych użytkowników. Zeznania Zuckerberga pokazują napięcie między strategią wzrostu, a odpowiedzialnością społeczną. Ostateczne rozstrzygnięcie będzie miało znaczenie nie tylko dla jednej sprawy, lecz także dla przyszłości projektowania platform społecznościowych, regulacji branży technologicznej oraz ochrony dzieci w środowisku cyfrowym.
Główne wnioski
- Proces w Los Angeles jest pierwszą sprawą, w której ława przysięgłych przesłuchuje Marka Zuckerberga w kontekście wpływu Instagrama na zdrowie psychiczne młodych użytkowników.
- Wewnętrzne dokumenty Meta wskazywały, że już w 2015 r. ponad 4 miliony użytkowników Instagrama mogło mieć mniej niż 13 lat, mimo formalnych ograniczeń wiekowych.
- E-maile z lat 2014–2015 pokazały, że firma rozważała zwiększenie „czasu spędzanego” w aplikacji o dwucyfrowe wartości procentowe, co stało się jednym z kluczowych punktów sporu.
- Wyrok w tej sprawie może podważyć dotychczasową linię obrony Big Tech i wpłynąć na setki podobnych pozwów dotyczących projektowania uzależniających funkcji platform społecznościowych.
Źródło:
- opracowanie własne, BBC, Engineering Interesting, CNN, ABC News

