Czy problemem jest już nie tylko brak aptek, ale także brak realnego wyboru dla pacjentów? Jakie wnioski z drugiego raportu Fundacji Forum Konsumentów „Badanie cenowe oraz jakości obsługi w aptekach. Identyfikacja podstawowych barier w dostępie pacjentów do leków i usług” powinny zainteresować decydentów, a które samych pacjentów? Alertmedyczny.pl poprosił ekspertów uczestniczących w premierze raportu Fundacji Forum Konsumentów o komentarz do najważniejszych ustaleń badania. Każdy z rozmówców odpowiedział na trzy wspólne pytania dotyczące dostępności leków i aptek, a także na jedno pytanie indywidualne związane z obszarem, którym zajmuje się na co dzień.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie wyniki raportu eksperci uznali za najbardziej niepokojące.
- Dlaczego jedna apteka w gminie nie zawsze oznacza realny dostęp do leków.
- Jakie zmiany mogłyby poprawić dostępność leków i usług farmaceutycznych.
- Które wnioski raportu powinny zainteresować pacjentów i decydentów.
Szymon Chrostowski – Fundacja Wygrajmy Zdrowie
Który z wyników raportu uważa Pan za najbardziej niepokojący z perspektywy pacjentów i dlaczego?
Przerażający jest fakt, że tak dużo pacjentów z mniejszych miejscowości rezygnuje z zakupu leków z powodu ich ceny lub braku dostępności. Z badań Fundacji To się Leczy, która przeprowadziła wśród Grup Wsparcia Pacjentów wynika, że to aż 73 procent ankietowanych. Jeżeli szacunkowo w gminach bez apteki lub z jedną tylko apteką mieszka ok. 6 mln osób, a z regularnego zakupu potrzebnych leków może rezygnować nawet ponad połowa z nich, to pojawia się olbrzymi i nierozpoznany jeszcze problem systemowy. Jest to realne zagrożenie dla zdrowia i życia milionów polskich pacjentów oraz olbrzymie obciążenie systemu ochrony zdrowia, którego można byłoby uniknąć. Niepotrzebne hospitalizacje wynikające z braku leku lub nieprawidłowego jego stosowania to bardzo negatywny efekt zaburzonego dostępu do aptek i leków. Na uwagę zasługuje fakt również niski dostęp do leków recepturowych oraz innych usług tzw. dodatkowych, takich jak szczepienia, które dla wielu pacjentów powinny być na wyciągnięcie ręki.
Raport pokazuje, że problemem są nie tylko gminy bez aptek, ale również miejscowości, w których funkcjonuje tylko jedna placówka. Czy Pana zdaniem pojęcie „białych plam aptecznych” powinno być dziś definiowane szerzej niż dotychczas?
Łatwy dostęp do leku powinien być gwarantowanym prawem każdego pacjenta, a niestety, dzisiaj w miejscach słabiej zurbanizowanych zaczyna być trudnodostępnym luksusem. Na razie nawet ze strony administracji trudno o rzetelne dane na temat liczby gmin bez apteki, słyszeliśmy już różne, niespójne wersje. To pokazuje, że problem nie jest dobrze rozpoznany, żeby nie powiedzieć ignorowany. Nazwanie negatywnego zjawiska braku dostępu do leków „białą plamą” to trafne określenie a zarazem kierunek, by zwiększyć szansę na skuteczne działanie mające na celu jej likwidacji.
Jakie działania powinny zostać podjęte w pierwszej kolejności, aby poprawić dostęp pacjentów do leków i usług farmaceutycznych, szczególnie poza dużymi miastami?
Systemowe zaburzenie w dostępie pacjentów do leków nie jest łatwe do naprawienia. Drogie leki lub ich brak to najprawdopodobniej efekt wieloletnich zaniedbań i na pewno nie da się tego odwrócić w jeden dzień czy miesiąc. Nie znaczy to jednak, że powinniśmy odpuścić ten temat, tym bardziej i tym szybciej powinny zostać podjęte prace na rzecz poprawy dostępu pacjentów do leków. Z perspektywy pacjenta liczą się przede wszystkim trzy rzeczy: cena leku, jego dostępność oraz odległość do najbliższej apteki. To na tych elementach powinny się skupić pierwsze działania. Warto rozważyć rozwiązania, które realnie skracają drogę pacjenta do leku.
Czy wyniki raportu są spójne z problemami, które najczęściej zgłaszają organizacjom pacjenckim sami pacjenci?
Niejednokrotnie słyszeliśmy od pacjentów, że istnieją realne bariery w dostępie do leków. Systemowy problem wysokich cen jest nam dobrze znany. Nie spodziewaliśmy się jednak, że odsetek osób rezygnujących z zakupu leków ze względu na cenę lub na brak dostępności jest aż tak wysoki – to aż ponad 70 procent ankietowanych. Z naszych obserwacji wynika, że dla pacjentów najważniejszymi elementami charakteryzującymi aptekę są: niska cena, dostępność leku oraz bliskość apteki od miejsca zamieszkania. Raport potwierdza więc to, co pacjenci sygnalizują nam od lat, i dodatkowo pokazuje, jak duża jest skala zjawiska. Każde z tych trzech kryteriów, cena, dostępność i bliskość, jest dla pacjenta realnym warunkiem bezpieczeństwa lekowego, a ich załamanie najmocniej odczuwają osoby starsze i przewlekle chore.
dr Marek Garlicki – CBM Indicator
Który z wyników raportu uważa Pan za najbardziej niepokojący z perspektywy pacjentów i dlaczego?
Jest kilka elementów badania, które powinny budzić niepokój – wysokie ceny, brak konkurencji, niska dostępność zarówno do leków jak i usług… Najbardziej jednak zaskoczyło mnie, to, że w wyniku ankiety telefonicznej CATI okazało się, że mieszkańcy gmin w których funkcjonuje tylko jedna placówka apteczna praktycznie tak samo często rezygnują z zakupu leku jak mieszkańcy gmin bez żadnej placówki aptecznej. Teoretycznie, projektując badanie, spodziewałem się się, że tam gdzie jest jedna apteka poziom dostępności pewnie będzie nieco gorszy niż w lokalizacjach gdzie jest pełna konkurencja, jednak nikt nie spodziewał się, że ocena pacjentów będzie tak zła – jak się okazuje braki asortymentowe i wysokie ceny wynikające z braku konkurencji powodują, że funkcjonalnie gminy z jedną apteką lub punktem aptecznym niewiele różnią się od „białych plam”. Co ciekawe, dzisiaj prawo uniemożliwia w praktyce otworzenie drugiej apteki w gminie gdzie funkcjonuje już jedna – to nie tylko brak konkurencji, ale praktyczne zabetonowanie rynku i brak perspektywy na jakąkolwiek konkurencję nawet w przyszłości.
Raport pokazuje, że problemem są nie tylko gminy bez aptek, ale również miejscowości, w których funkcjonuje tylko jedna placówka. Czy Pana zdaniem pojęcie „białych plam aptecznych” powinno być dziś definiowane szerzej niż dotychczas?
Zarówno badanie w placówkach aptecznych realizowane metodą typu tajemniczy klient jak i ankieta telefoniczna CATI wśród pacjentów, potwierdziły, że jedna placówka apteczna w gminie to zdecydowanie za mało. Wysokie ceny i loteryjna dostępność w podobny stopniu nie zapewniają bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańcom gmin z jedną apteką, jak i pacjentom gmin bez apteki. Czy powinno to mieć nazwę”białej plamy aptecznej”? Nie wiem, wiem natomiast, że problem jest poważny i do tej pory był raczej niezauważony.
Jakie działania powinny zostać podjęte w pierwszej kolejności, aby poprawić dostęp pacjentów do leków i usług farmaceutycznych, szczególnie poza dużymi miastami?
Wszelkie dane wskazują, że zaostrzenie się problemu dostępu do leków miało miejsce od 2017 roku, po uchwaleniu regulacji zwanej Apteką dla Aptekarza. Zdrowy rozsądek podpowiada więc, że należy jak najszybciej zrewidować, czy założenia tej ustawy miały sens i czy zostały zrealizowane. Wiele wskazuje, że to ta właśnie ustawa pogorszyła sytuację pacjentów, jej rozsądne odwrócenie powinno więc być priorytetem.
Który wynik badania najbardziej zaskoczył zespół badawczy i był inny od wcześniejszych oczekiwań?
Były trzy elementy badania, które najbardziej zaskoczyły nas podczas prowadzenia badania – po pierwsze, niespodziewanie zamknięte dwie placówki, będące jedynymi w gminie i to pomimo informacji w rejestrze aptek oraz w Google Maps o tym, że powinny być otwarte. Wzbudziło to w nas taką zadumę – co z pacjentami, którzy mają rozpoczętą receptę w tych aptekach, a potrzebują leku “na już”. Po drugie – negatywne oceny pacjentów dotyczące poziomu dostępu do leków w gminach z jedną placówką apteczną. Rozsądek podpowiadał, że rezygnacja z zakupu leku będzie zdecydowanie najwyższa w gminach bez apteki, jednak badanie pokazało, że mieszkańcy gmin z jedną placówką rezygnują z zakupu leków praktycznie tak samo często jak mieszkańcy gmin bez apteki. Jednak wysokie ceny i brak leku na stanie stanowią bardzo istotną barierę, porównywalną z całkowitym brakiem apteki w miejscu zamieszkania. Po trzecie – zaniedbania w prowadzeniu Rejestru Aptek – wydawałoby się, że oficjalny rejestr będzie zawierał wszystkie dane w sposób ustandaryzowany i uporządkowany. Okazało się, że tak nie jest – informacje są niepełne, różne dane są różnie wpisywane – to bardzo utrudniało pracę badawczą.
Ziemowit Bagłajewski – Fundacja Forum Konsumentów
Który z wyników raportu uważa Pan za najbardziej niepokojący z perspektywy pacjentów i dlaczego?
Ziemowit Bagłajewski – Wysokie ceny w miejscach skazanych na lokalny monopol jedynej w gminie placówki aptecznej nie były zaskoczeniem. Brak konkurencji w każdej dziedzinie zazwyczaj charakteryzuje się wysokimi cenami. Zaskakujące jest to, że te wysokie ceny leków zależą nie tylko od lokalizacji przeprowadzonego badania, ale także od modelu prowadzenia apteki. Okazuje się bowiem, że wartość koszyka zakupowego dla 3 grup aptek (indywidualna w mieście, jedyna w gminie oraz punkt apteczny) była bardzo podobna – ok. 180 zł. Grupa aptek sieciowych charakteryzowała się znacznie niższymi cenami leków oraz większym zróżnicowaniem wartości koszyka zakupowego. Placówki indywidualne wypadły w badaniu jakby ktoś odgórnie narzucał im ceny leków, mimo, że teoretycznie ceny leków dostępnych bez recepty nie są w żaden sposób regulowane. Być może przyczyną tego stanu rzeczy jest to, że małe, rozproszone apteki indywidualne stają się łatwym partnerem dla dużych i działających na silnie skonsolidowanym rynku dostawców. Może więc być tak, że apteka indywidualna mimo bardzo wysokich cen wcale nie zarabia na lekach więcej niż apteka sieciowa oferująca dużo niższe ceny – to dostawcy mogą przechwytywać część marży – dlatego model indywidualny jest tak drogi dla pacjenta. Apteki sieciowe ze względu na skalę swojej działalności najprawdopodobniej są w stanie wynegocjować znacznie lepsze warunki zakupowe, które na potrzeby konkurencji z innymi aptekami są w stanie przekazać w formie niskiej ceny dla pacjenta.
Raport pokazuje, że problemem są nie tylko gminy bez aptek, ale również miejscowości, w których funkcjonuje tylko jedna placówka. Czy Pana zdaniem pojęcie „białych plam aptecznych” powinno być dziś definiowane szerzej niż dotychczas?
Jak się okazuje brak dostępu do leków to domena nie tylko gmin bez apteki ale i tych z jedną działającą placówką apteczną. Brak dostępu ma wymiar zarówno fizyczny jak i ekonomiczny. Nie ma znaczenia jak nazwiemy problem dostępu do leków. Znaczenie ma by decydenci w końcu zauważyli ten problem i podjęli działania, które pozwolą go ograniczyć.
Jakie działania powinny zostać podjęte w pierwszej kolejności, aby poprawić dostęp pacjentów do leków i usług farmaceutycznych, szczególnie poza dużymi miastami?
Wyniki naszego raportu to nie jest jednorazowy efekt jakiejś krótkotrwałej aberracji systemowej. Zeszłoroczne i tegoroczne badania mówią jasno – problem jest systemowy i się pogłębia. Jeżeli go zignorujemy, za kilka lat czekają nas nie białe plamy apteczne tylko rozległe pustynie apteczne. Należy jak najszybciej przejrzeć regulacje rynku aptecznego i odpowiedzieć sobie na pytanie – komu one służą? Wyniki badania wskazują że na pewno nie pacjentom. Być może dostawcom, być może wybranym aptekom, ale na pewno nie pacjentom.
Który z wniosków raportu powinien w pierwszej kolejności zwrócić uwagę osób odpowiedzialnych za kształtowanie polityki lekowej i zdrowotnej?
Obecnie funkcjonujące prawo nie realizuje potrzeb zdrowotnych pacjentów. Widać, że załamanie poziomu dostępu do aptek i leków miało miejsce w 2017/18 roku po wejściu w życie tzw. Apteki dla Aptekarza. Państwo nadało aptekarzom szerokie przywileje, pacjenci natomiast na tej regulacji nie skorzystali. Coraz głośniej jest o potrzebie zmian regulacji aptecznych, a dokładniej ich złagodzenia. Osoby odpowiedzialne za politykę lekową i zdrowotną powinny jak najszybciej zabrać się za pracę na rzecz poprawy dostępu do aptek i leków by odwrócić niebezpieczny trend spadku liczby aptek a tym samym wzrostu ilości białych plam na aptecznej mapie Polski.
dr Tomasz Sińczak – Fundacja Forum Konsumentów
Który z wyników raportu uważa Pan za najbardziej niepokojący z perspektywy pacjentów i dlaczego?
Tomasz Sińczak – Z perspektywy pacjentów, czyli szczególnego rodzaju konsumentów duży niepokój budzi poziom cen – w miejscach bez konkurencji ceny poszczególnych preparatów potrafią być dwukrotnie wyższe niż w aptekach, które konkurują ze sobą. Kolejna odsłona raportu, która potwierdza wcześniejsze badanie, tzn. apteki działające w modelu indywidualnym są przeważnie o kilkadziesiąt procent droższe od aptek działających w modelu sieciowym. Placówki indywidualne nie cieszą się najlepszą opinią pacjentów, a to wszystko, jak pokazują badania, przez wysokie ceny, słabiej dostępne leki i usługi, a wcześniejszy raport dodatkowo ukazał w aptekach indywidualnych problem braku dostępu do personelu fachowego. Wyniki badania podważają więc jednoznacznie utarty w społeczeństwie fałszywy slogan, że to apteki indywidualne zapewniają dostęp i jakość. Jest zupełnie odwrotnie – to w aptekach sieciowych pacjent jest kompleksowo zaopiekowany – niska cena, wysoka dostępność oraz fachowa obsługa. Czas chyba odejść od taniego populizmu promującego indywidualny model prowadzenia apteki, który jak się okazuje jest kompletnie niedopasowany do potrzeb pacjentów.
Raport pokazuje, że problemem są nie tylko gminy bez aptek, ale również miejscowości, w których funkcjonuje tylko jedna placówka. Czy Pana zdaniem pojęcie „białych plam aptecznych” powinno być dziś definiowane szerzej niż dotychczas?
Zdecydowanie badanie potwierdza, że pacjenci mniejszych miejscowości nie są w komfortowej sytuacji jeżeli chodzi dostęp do aptek, leków i dodatkowych usług aptecznych. Ich przychody są niższe niż mieszkańców miast a muszą płacić o kilkadziesiąt procent więcej za te same leki – jeżeli tylko będą one dostępne, ponieważ z i z samą dostępnością leków w mniejszych miejscowościach także jest poważny problem. Definicja białej plamy aptecznej powinna więc być rozszerzona także o miejsca w których pacjent nie ma możliwości wyboru, a brak istnienia zjawiska konkurencji między lokalnymi aptekami skazuje go na wysokie ceny i niską dostępność.
Jakie działania powinny zostać podjęte w pierwszej kolejności, aby poprawić dostęp pacjentów do leków i usług farmaceutycznych, szczególnie poza dużymi miastami?
Wysokie ceny oraz brak dostępności to wynik zaburzenia mechanizmów na lokalnych rynkach, ale i najprawdopodobniej zaburzenia równowagi między osłabionymi aptekami, a hurtowniami. Należy więc jak najszybciej opracować system, w którym zostanie przywrócone sektorowi zjawisko pełnej konkurencji między aptekami.
Jakiego wniosku z raportu nie powinni przeoczyć sami pacjenci?
Pacjenci nie za bardzo mają wpływ na obecną sytuację. Oni niestety są bezbronnymi ofiarami błędu systemu. Jedyna rada jaką można im udzielić to tak żeby nie rezygnowali z zakupu leków. Na pewno wymaga to lepszego planowania i logistyki zakupu leków, ale to bardzo ważne by oni te leki mieli i stosowali. Doszliśmy do takiego stanu rzeczy, że coraz trudniej zignorować problem wysokich cen i dostępności do leków. Prędzej czy później społeczeństwo się upomni o zmiany systemowe w tym zakresie – im szybciej tym lepiej bo na pozytywne efekty zmian będzie pewnie trzeba poczekać.
Pełny raport dostępny jest: „Badanie Cenowe oraz jakości obsługi w aptekach„.
Publikacja stanowi trzecią część cyklu trzech materiałów opracowanych we współpracy z Fundacją Forum Konsumentów. Seria prezentuje najważniejsze wnioski płynące z drugiej edycji raportu analizującego sytuację na rynku aptecznym w Polsce.
Pozostałe artykuły z serii dostępne są:
- Jedna apteka w gminie nie wystarcza. Wyższe ceny i braki leków to codzienność wielu pacjentów [Raport]
- „Nie mamy do czynienia z jednym rynkiem aptecznym”. Najważniejsze wnioski z premiery raportu
Główne wnioski
- Eksperci zwracają uwagę na skalę rezygnacji z zakupu leków. Według przywoływanych danych nawet ponad 70% pacjentów z mniejszych miejscowości mogło zrezygnować z zakupu leków z powodu ceny lub braku dostępności.
- Jedna apteka w gminie nie gwarantuje bezpieczeństwa lekowego. Zarówno przedstawiciele organizacji pacjenckich, jak i autorzy badania wskazują, że mieszkańcy takich gmin często napotykają podobne problemy jak osoby mieszkające na terenach bez apteki.
- Eksperci podkreślają konieczność zmian systemowych. W odpowiedziach wielokrotnie pojawiał się postulat przeglądu obowiązujących regulacji rynku aptecznego oraz działań zwiększających konkurencję i dostępność leków.
- Cena, dostępność i odległość do apteki pozostają kluczowe dla pacjentów. To właśnie te trzy elementy najczęściej decydują o realnym dostępie do farmakoterapii i bezpieczeństwie lekowym mieszkańców mniejszych miejscowości.

