Afera wokół Szpitala Południowego w Warszawie nie milknie. W rozmowie z Onetem była prezeska placówki Anna Łukasik opisała niezapowiedzianą wizytę w swoim gabinecie wiceministry zdrowia Katarzyny Kacperczyk, która pojawiła się razem z ówczesnym ordynatorem chirurgii dr. Emilem Jędrzejowskim. Ministerstwo Zdrowia potwierdziło, że do spotkania doszło, jednak stanowczo odrzuca sugestie dotyczące jego celu i charakteru.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak Anna Łukasik opisała wizytę wiceministry zdrowia w Szpitalu Południowym.
- Jakie wyjaśnienia dotyczące spotkania przedstawiło Ministerstwo Zdrowia.
- Jakie nowe informacje o Dawidzie Kacprzyku pojawiły się w wywiadzie dla Onetu.
- Co była prezeska powiedziała o tzw. „saloniku VIP”.
Była prezes opisuje wizytę wiceministry
W wywiadzie dla Onet, Anna Łukasik powiedziała, że sytuacja miała miejsce po narastającym konflikcie z dr. Emilem Jędrzejowskim dotyczącym planowanych zmian organizacyjnych w szpitalu.
Według byłej prezeski lekarz pojawił się w jej gabinecie wraz z wiceministrą zdrowia Katarzyną Kacperczyk bez wcześniejszego umówienia spotkania. Łukasik stwierdziła, że wiceministra miała powiedzieć, iż zna ordynatora od dzieciństwa, po czym po kilku minutach opuściła gabinet. Była prezes oceniła tę sytuację jako próbę wzmocnienia pozycji lekarza w szpitalu.
Ministerstwo Zdrowia: wizyta dotyczyła projektu z KPO
Ministerstwo Zdrowia potwierdziło Onetowi, że Katarzyna Kacperczyk odbyła służbową wizytę w Szpitalu Południowym 13 czerwca 2025 r.
Resort wyjaśnił, że głównym tematem rozmowy z dyrektorką placówki była realizacja projektu finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy. Podkreślono, że wizyty robocze w szpitalach należą do obowiązków wiceministry, a podobnych spotkań odbyła ona w czasie urzędowania setki.
Ministerstwo zaznaczyło również, że Katarzyna Kacperczyk nie miała wiedzy o ewentualnych konfliktach personalnych ani nieprawidłowościach w placówce, a podczas spotkania Anna Łukasik nie zgłaszała takich problemów. Resort ocenił, że próby łączenia tej wizyty z późniejszymi problemami zarządczymi oraz sugerowanie wywierania wpływu są „całkowicie bezpodstawne”.
W wywiadzie pojawiły się także kolejne wątki afery
W tej samej rozmowie z Onetem Anna Łukasik odniosła się również do sprawy lekarza Dawida Kacprzyka, od której rozpoczęła się afera w Szpitalu Południowym.
Była prezeska powiedziała, że lekarz był zatrudniony jeszcze przed jej objęciem stanowiska, a choć otrzymywał wysoką stawkę godzinową, pełnił także rolę organizacyjną przy obsadzaniu dyżurów. Twierdziła również, że pierwszego dnia pracy usłyszała od niego, iż „pilnuje szpitala w imieniu Rafała Trzaskowskiego”. Jak zaznaczyła, początkowo potraktowała to jako żart.
Łukasik poinformowała także, że po pytaniach skierowanych przez dziennikarzy do szpitala poprosiła Kacprzyka o wyjaśnienia. Według jej relacji lekarz następnie zwrócił około pół miliona złotych jako wyrównanie wynagrodzenia, co skłoniło ją do złożenia zawiadomienia do prokuratury jeszcze przed nagłośnieniem sprawy.
Była prezes odniosła się również do opisywanego przez media tzw. „saloniku VIP”. Jak powiedziała Onetowi, pomieszczenie zostało przydzielone lekarzowi jeszcze przez poprzedniego prezesa szpitala. Przyznała jednocześnie, że być może powinna wcześniej zweryfikować, na jakich zasadach zostało ono udostępnione.
Główne wnioski
- Ministerstwo Zdrowia potwierdziło, że 13 czerwca 2025 r. Katarzyna Kacperczyk odbyła służbową wizytę w Szpitalu Południowym, wskazując, że dotyczyła ona projektu z KPO.
- Anna Łukasik oceniła, że niezapowiedziane pojawienie się wiceministry z dr. Emilem Jędrzejowskim było próbą wzmocnienia jego pozycji w szpitalu.
- Resort zdrowia odrzucił sugestie o wywieraniu wpływu i stwierdził, że podczas spotkania nie zgłaszano żadnych nieprawidłowości.
- W wywiadzie dla Onetu była prezeska odniosła się także do sprawy Dawida Kacprzyka, zwrotu około 500 tys. zł oraz tzw. „saloniku VIP”.
Źródło:
- https://wiadomosci.onet.pl/warszawa/mocne-oskarzenia-bylej-prezeski-szpitala-poludniowego-jest-reakcja-ministerstwa/tqb7scc
- https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/byla-prezeska-szpitala-poludniowego-o-horrendalnych-premiach-wtedy-zapalila-mi-sie/8smkxdp

