Brytyjsko-szwedzki koncern AstraZeneca ogłosił wstrzymanie planowanej rozbudowy ośrodka badawczego w Cambridge o wartości 200 mln funtów. Decyzja ta stanowi poważny cios dla brytyjskiego sektora farmaceutycznego i jest szeroko interpretowana jako efekt presji wywieranej przez Donalda Trumpa na firmy farmaceutyczne, aby przenosiły inwestycje do Stanów Zjednoczonych.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego AstraZeneca wstrzymała inwestycję w Cambridge wartą 200 mln funtów.
- Jak polityka Donalda Trumpa wpłynęła na decyzje globalnych koncernów farmaceutycznych.
- Jakie konsekwencje poniesie brytyjski sektor farmaceutyczny i rynek pracy.
- W jakim kierunku przesuwają się obecnie centra innowacji farmaceutycznych.
Wstrzymana inwestycja w Cambridge
AstraZeneca potwierdziła, że plan rozbudowy istniejącego Centrum Odkryć w Cambridge, w którym pracuje już 2300 naukowców, został zatrzymany. Projekt miał stworzyć dodatkowe 1000 miejsc pracy i został ogłoszony w marcu 2024 roku przez poprzedni rząd. Jak poinformował rzecznik firmy:
Stale oceniamy potrzeby inwestycyjne naszej firmy i możemy potwierdzić, że nasza ekspansja w Cambridge została wstrzymana.
Ta decyzja wpisuje się w szerszy trend wycofywania się dużych koncernów farmaceutycznych z Wielkiej Brytanii. Wcześniej, w styczniu 2025 roku, AstraZeneca porzuciła plany inwestycji 450 mln funtów w zakład produkujący szczepionki w Merseyside.
Presja Donalda Trumpa
Brytyjski nadawca BBC wiąże decyzję AstraZeneca bezpośrednio z polityką Donalda Trumpa, który wywiera nacisk na koncerny farmaceutyczne, by zwiększały swoją obecność w USA. Biały Dom groził bowiem firmom drastycznie wysokimi cłami na import leków.
W lipcu 2025 roku AstraZeneca ogłosiła, że zainwestuje aż 50 mld dolarów w Stanach Zjednoczonych w „produkcję leków oraz prace badawczo-rozwojowe”. W tym samym czasie Merck (w Europie znany jako MSD) zapowiedział przeniesienie części badań do USA i redukcję zatrudnienia w Wielkiej Brytanii.
Problemy brytyjskiego sektora farmaceutycznego
Wstrzymanie inwestycji AstraZeneca to kolejny cios dla brytyjskiego sektora farmaceutycznego, który od lat zmaga się z odpływem kapitału i ograniczeniem rządowego wsparcia. Przykładem jest rezygnacja firmy Merck z wartej 1 mld funtów ekspansji w Wielkiej Brytanii.
Obecna sytuacja pokazuje także trudności związane z finansowaniem innowacyjnych terapii. W ciągu ostatniej dekady wydatki Wielkiej Brytanii na leki spadły z 15% budżetu NHS do zaledwie 9%, podczas gdy inne kraje rozwinięte przeznaczają na ten cel od 14% do 20%.
Były kanclerz Jeremy Hunt podkreślał, że nauki przyrodnicze mają „kluczowe znaczenie dla zdrowia, dobrobytu i odporności kraju”, a obecna kanclerz Rachel Reeves jeszcze kilka dni przed decyzją o wycofaniu się z inwestycji w Liverpoolu nazwała AstraZeneca jedną z „najlepszych firm” w Wielkiej Brytanii.
Główne wnioski
- AstraZeneca wstrzymała rozbudowę ośrodka w Cambridge za 200 mln funtów, co oznacza utratę planowanych 1000 miejsc pracy.
- Decyzja została powiązana z presją Donalda Trumpa, który groził firmom farmaceutycznym wysokimi cłami na import leków.
- Firma ogłosiła równocześnie, że zainwestuje 50 mld dolarów w USA w produkcję i badania leków.
- Dla Wielkiej Brytanii oznacza to brak realizacji zapowiadanych inwestycji farmaceutycznych o łącznej wartości 650 mln funtów, co osłabia jej pozycję w sektorze nauk przyrodniczych.
Źródło:
- opracowanie własne, BBC, Cambridge News, Global Banking

