Przemoc wobec pielęgniarek i położnych to nie incydentalne przypadki, a codzienność pracy w ochronie zdrowia – wynika z badania przeprowadzonego przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP). Aż 78% pielęgniarek i położnych doświadczyło agresji w miejscu pracy, a 97,9% było jej świadkiem.
Najbardziej narażone na agresję są osoby pracujące w SOR-ach, izbach przyjęć, w systemie ratownictwa medycznego oraz na oddziałach szpitalnych, szczególnie psychiatrycznych, wewnętrznych i geriatrycznych. Problem ma charakter systemowy, a skuteczne procedury ochrony personelu medycznego wciąż pozostają fikcją.
Agresja to problem codzienny – co pokazują liczby?
Dane zebrane w dniach 4-17 lutego 2025 r. pokazują, że:
- 54% pielęgniarek i położnych nadal pracuje w miejscach, gdzie były świadkami agresji.
- 33% doświadczyło lub widziało agresję w ciągu ostatniego miesiąca, 23% w ciągu ostatnich 6 miesięcy, 15% w ciągu ostatniego roku.
- 70% osób doświadcza agresji regularnie – to nie pojedyncze incydenty.
- 30% osób doświadczyło agresji incydentalnie.
Jedna trzecia osób spotyka się z agresją kilka razy w miesiącu, jedna trzecia kilka razy w tygodniu. Natomiast 5% badanych wskazuje, że agresja to ich codzienność.
Kto najczęściej stosuje przemoc wobec pielęgniarek?
Najczęstszym źródłem agresji są pacjenci (68%) oraz ich rodziny (38%). Jednak niepokojące jest to, że ponad połowa pielęgniarek i położnych doświadcza agresji ze strony współpracowników lub przełożonych.
Presja, której zostajemy poddani, przemęczanie, olbrzymi stres przenosimy w pracy na innych, w tym na swoich współpracowników. Dlatego też zjawisko mobbingu jest coraz bardziej powszechne, choć wciąż boimy się o nim jeszcze otwarcie mówić. System ochrony zdrowia, świat medyczny niestety wciąż walczy z zaszłościami, m.in. hierarchiczną strukturą – podkreśla Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP.
Jak wygląda agresja w polskich szpitalach?
Najczęściej pielęgniarki i położne doświadczają:
- agresji słownej (91%),
- agresji psychicznej (50%),
- agresji fizycznej (47%).
Do głównych przyczyn agresji należą:
- zaburzenia psychiczne pacjentów,
- niezadowolenie z usług medycznych,
- brak cierpliwości,
- stres pacjentów,
- konflikty w pracy.
Skutki agresji – stres, wypalenie, rezygnacja z zawodu
Długofalowe skutki doświadczenia przemocy w pracy odczuwa niemal połowa pielęgniarek i położnych. Konsekwencje agresji obejmują:
- silny stres (47%),
- lęk przed kolejnymi sytuacjami agresji (40%),
- brak motywacji do pracy (31%),
- problemy ze snem (14%),
- konieczność zwolnienia lekarskiego z powodu problemów zdrowotnych (17%).
Blisko połowa badanych zmieniła pracę lub rozważa jej zmianę z powodu agresji.
System bez rozwiązań – jak chroni się personel medyczny?
Aż 25% placówek nie posiada żadnych procedur na wypadek agresywnych zachowań. Tam, gdzie procedury istnieją, często są martwe i nieegzekwowane.
Wsparcie po incydentach agresji otrzymało jedynie:
- 30% pielęgniarek – od współpracowników,
- 7% – od przełożonych,
- 2,5% – od psychologa.
Tymczasem aż 70% badanych uważa, że agresja wobec personelu to problem systemowy, wymagający rozwiązań na poziomie instytucjonalnym.
Jakie działania są potrzebne?
Przedstawiciele OZZPiP wskazują, że rozwiązania muszą być systemowe i jednolite dla wszystkich placówek. Postulowane zmiany to m.in.:
- opracowanie ogólnopolskich procedur reagowania na agresję,
- wdrożenie skutecznych środków ochrony dla personelu,
- szkolenia dotyczące radzenia sobie z agresją,
- edukacja na poziomie kształcenia medycznego.
Jest wiele funkcjonujących rozwiązań w krajach europejskich. A my znowu wyważamy otwarte drzwi, zamiast skorzystać z najlepszych praktyk – podkreśla Ronek.
Źródło:
- ozzpip.pl

