Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie znalazł się w centrum jednej z największych afer medycznych ostatnich lat. Jak podał Onet, były dyrektor placówki, dr Janusz Ławiński, jest podejrzany o nadużycia finansowe i błędy medyczne, które mogły zagrażać życiu pacjentów. Sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Katowicach, a zarzuty obejmują m.in. nieprawidłowe rozliczanie zabiegów z użyciem robota chirurgicznego da Vinci oraz brak wymaganych kompetencji w jego obsłudze.
Onet ujawnia: „Okaleczał ludzi”
Onet opublikował wstrząsające relacje dotyczące zabiegów przeprowadzanych przez dr. Ławińskiego. Według dr Pawła Wisza, byłego lekarza szpitala w Rzeszowie, podwładnego dr Ławińskiego, aż 60% pacjentów operowanych przez Ławińskiego robotem da Vinci wychodziło z nowotworem, co znacznie przekracza akceptowalne wskaźniki (powinny być poniżej 20%).
Proszę sobie wyobrazić, że na 100 pacjentów, 60 wychodziło z nowotworem
– podkreślił przed sądem dr Wisz, dodając, że takie wyniki to „okaleczanie ludzi”.
Zdaniem Wisza, Ławiński nie miał odpowiednich kwalifikacji do przeprowadzania operacji przy pomocy robota da Vinci.
Jak wskazywał w sądzie Wisz, jego przełożony wiedział, jak obsługiwać maszynę, ale nie potrafił jej skutecznie używać w leczeniu pacjentów.
Nadużycia finansowe i brak kwalifikacji
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach dotyczy dwóch głównych wątków: finansowego i medycznego. Z ustaleń wynika, że zabiegi przeprowadzone przez Ławińskiego nie spełniały kryteriów refundacji Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), co było wynikiem braku wymaganych kwalifikacji lekarza. NFZ wymaga, aby operator robota da Vinci miał na swoim koncie co najmniej 50 przeprowadzonych zabiegów, co nie miało miejsca w przypadku dr Ławińskiego.
W okresie od stycznia do czerwca 2023 roku NFZ wypłacił szpitalowi w Rzeszowie niemal 1,5 mln zł za zabiegi, które nie powinny zostać zrefundowane.
(…) na polecenie podejrzanego szpital bezpodstawnie składał wnioski o finansowanie wykonywanych przez niego zabiegów
– poinformował Onet rzecznik katowickiej prokuratury, Aleksander Duda.
Głos oskarżonego: „Nikt się nie skarżył”
Dr Janusz Ławiński odpiera zarzuty, twierdząc, że różnice w interpretacji przepisów NFZ i Ministerstwa Zdrowia mogły prowadzić do nieporozumień w kwestii refundacji. Co więcej, lekarz zaznacza, że trzej pacjenci, których dotyczą zarzuty, wciąż pozostają pod jego opieką i żaden z nich nie zgłaszał roszczeń.
Kontrowersje wokół robota da Vinci
Afera związana z robotem chirurgicznym da Vinci pokazuje, jak istotne są odpowiednie kwalifikacje personelu medycznego w obsłudze zaawansowanych technologii. W Polsce brakuje standardów dotyczących szkolenia i weryfikacji umiejętności lekarzy pracujących z takimi urządzeniami.
Marzył, by to właśnie jego szpital stał się pionierem w kraju pod względem operacji wykonywanych przy użyciu robota
– napisał Onet, cytując źródła zbliżone do sprawy.
Czy to największa afera medyczna w Polsce?
Prokuratura nadal bada sprawę, a zarzuty wobec dr Ławińskiego obejmują zarówno nadużycia finansowe, jak i domniemane błędy medyczne. Śledztwo ujawnione przez Onet może stać się punktem zwrotnym w regulacjach dotyczących operacji robotycznych w Polsce.
Czy sprawa z Rzeszowa to pojedynczy incydent, czy wierzchołek góry lodowej problemów systemowych? Jedno jest pewne – afera z robotem da Vinci odbije się szerokim echem w polskiej branży medycznej.
Źródło:
- tokfm.pl
- onet.pl

